INSTRUKCJA

Share

INSTRUKCJA

Przyjrzyj się dziś, czym jest nasiąknięte Twoje wnętrze? Jaki komunikat wysyłasz w przestrzeń? Jeśli jest pełne narzekań, żalu i płaczu, jeśli ugina się pod lękami i ciężarem życia, jeśli codziennie odgrywasz swoje płyty z programami „jest beznadziejnie i źle”,  „nie stać mnie”, „nędza, tragedia i smutek”, „nie dam rady”, „u mnie to tak nie działa”, „trzeba się zaharować, a i tak niewiele z tego jest”, „staram się, ale mi nie wychodzi”, „jestem w dupie”, „nie umiem”, „jest we mnie lęk” itd., to jak masz odzyskać siłę i motywację do zmian? Jak w takiej energii może coś się zmienić, jak ma wyrosnąć dobrobyt i szczęście? Przecież w takiej atmosferze wszystko ulega rozkładowi- i nic się nie zmieni, dopóki nie będzie gotowości do zmiany przekonań- dopóki nie zadbasz o wysoką jakość Twojego życia.

Każdy negatywny program, każda blokada i toksyczna emocja niszczy Twoją Duszę. Za to każda dobra myśl to inwestycja. Zainwestuj więc mądrze. Zrób porządek. Bez żalu i sentymentu pozbądź się stereotypów, czyichś ambicji i obciążeń przerzuconych na Ciebie oraz całego negatywizmu, którym nasiąknęło Twoje myślenie odkąd jesteś na tym świecie.

Instrukcja, Quantec

Jeśli tego nie zrobisz, smutki przygaszą Twój wewnętrzny płomień. Wypierając obciążenia i zamiatając pod dywan niewygodne tematy, torujesz sobie jedynie drogę do punktu bez wyjścia. Dopóki nie przepracujesz tego, co Ci ciąży, blokuje, przygnębia i odbiera siły, dopóty będzie tak, jak jest. Albo zmieni się tylko częściowo, albo tylko na chwilę. 

Przestań zagłuszać prawdę codzienną paplaniną, tłumaczeniem się i zrzucaniem odpowiedzialności za Twoją rzeczywistość na innych, sytuacje, lub „przypadki”. Przypadki nie istnieją- bądź szczery wobec siebie. Posłuchaj, co mówisz o sobie, innych, o świecie. Usłysz to. Czy to pozytywne przekonania oparte na bezwarunkowej miłości? Zaakceptuj, że świat w jakim żyjesz jest dziełem Twoich przekonań, a wszystko w Twojej rzeczywistości odzwierciedla Twoje wnętrze. Wiele możesz codziennie zrobić by odnowić, zregenerować i wyczyścić Twoją przestrzeń osobistą. 

Zdemontuj fasady, które tworzą Twoje fałszywe Ja- i głos, który podpowiada Ci, co masz myśleć („jesteś do niczego”,  „Tobie się nie uda, bo przecież się nigdy nie udaje”, „jesteś przeklęty”, „to nie ma sensu”, „to jest za trudne”, itd). Usuń wszystko, co zbędne i co ściąga Cię w dół. By postawić nowe silne fundamenty – nowe pozytywne przekonania, które stworzą silną i trwałą konstrukcję Twojej świątyni Duszy- trzeba zniszczyć i zdemontować stare. A potem dopiero stworzyć konstrukcję mentalną opartą na uniwersalnych wartościach, na Prawach Uniwersalnych (zasadach, na których działa wszechświat). Wtedy do końca zrozumiesz, jak świadomie tworzyć siebie i swoją rzeczywistość. 

Niech rozwój osobisty stanie się Twoją pasją, niech rośnie Twoja świadomość, codziennie wykonuj czynności potrzebne do tego, aby odpowiednio przygotować swoje wewnętrzne sanktuarium na nowe światło.  Szybko zorientujesz się, że z Twojego życia znikają toksyczni ludzie- dlatego, że w Tobie coś się zmieniło i przestałeś potrzebować i  przyciągać stare schematy. Oni sami, być może, przestaną kontaktować się i interesować Tobą, zajmiesz się wreszcie sobą, zabraknie Ci czasu na bezwartościowe i spowalniające Cię relacje. Kiedy zniknie żal, smutek, nienawiść, bezsilność i złość- kiedy przestaniesz skupiać się na tym, co jest źle, a zaczniesz dostrzegać i doceniać pozytywy- lekcje światła w każdej sytuacji, które wskazują Twój dobry kierunek – poczujesz się jak kreatywny bóg. Zaczniesz afirmować życie, otworzysz dla siebie nowe możliwości, wpuścisz światło do Twojego serca i zauważysz, co jest do poprawki. Otrzymasz inspirację. Kiedy pozwolisz Światłu w Tobie działać, ono będzie pokazywać Ci najlepsze rozwiązania. Zaczniesz rozumieć ważkość tego, na co poświęcasz swój czas i uwagę.

Wreszcie poczujesz, że stajesz się nową osobą, że wracasz do siebie. Potrafisz wsłuchiwać się w siebie.
Czego pragniesz? Na ile czujesz pełną zgodę w Duszy, sercu i umyśle? Czy wiesz już który kierunek jest zgodny z prawdziwym Planem Twojej Duszy? Co jeszcze musisz przeprogramować, aby podążać najlepszą możliwą ścieżką, by stale być jednością ze Źródłem, z wszelką obfitością i mieć wszystko, czego potrzebujesz do działania? Kim chcesz teraz być? Przedsiębiorcą? Artystą? Ogrodnikiem? To wszystko jest możliwe, kiedy jesteś prawdziwym sobą, bez fasad, masek i pozorów- kiedy w pełni i szczerze akceptujesz siebie i swoją przeszłość- wszystko, co Cię ukształtowało- z neutralnym stosunkiem.
Doceń jednakże, ile się zmieniło, ile czasu i przestrzeni odzyskałeś, gdy rozpadły się stare struktury, zakończyły toksyczne związki, odgrywanie ról, gdy porzuciłeś maski i udawanie kogoś innego, gdy skończyłeś ze zmuszaniem siebie do wykonywania pracy wbrew sobie. Jak cudownie Ci się żyje bez tego lęku i przekonań, że musisz coś udawać, aby zyskać aprobatę otoczenia? Jak wspaniale jest czuć się pewnym siebie i własnych sił, gdy szlachetne cele i uczciwe środki realizacji pojawiają się same na Twojej drodze? Jak Ci się żyje bez ludzi, przy których czułeś się źle?
Instrukcja, quantec
Bądź czujny. Jeżeli czasem jeszcze doświadczasz braku zrozumienia, akceptacji, zaufania, lęku, żalu lub niepokoju- może to brak wiary we własne możliwości i kompleksy- lub stare przekonania, na których wciąż próbujesz tworzyć coś nowego? A może dopadły Cię jeszcze żywe negatywne przekonania na temat Twoich umiejętności, które wpojono Ci w domu lub szkole? Może doskwiera Ci pomylony stosunek do odpowiedzialności i zobowiązań? A może pożądanie i chęć wywierania wrażenia na innych? Pamiętaj: stare jest tylko po to, aby wyciągać wnioski, a buduje się na nowym.
Zauważ, że bez balastu stereotypów, oceniania i wchodzenia w toksyczne role robi Ci się lekko… poczuj to. Poświęć więcej czasu i ochoty na doskonalenie siebie.  Poczujesz wkrótce więcej pomysłów na siebie, więcej chęci do interakcji z innymi, do życiowej aktywności. Więcej miejsca na inspiracje i dużo więcej otwartości. Więcej motywacji do tego, by dbać o życiodajne wibracje w Twojej osobistej przestrzeni. Więcej zdolności, by podnosić jakość życia na wszystkich poziomach i ją swobodnie utrzymać.
Z kim chcesz dzielić przestrzeń, życie…? Wkrótce będą mogli pojawić się tu nowi ludzie o czystych intencjach płynących prosto z serca, miłość i wsparcie- oczywiście, jeśli uwierzysz, że w pełni na to zasługujesz. Jeśli przepracujesz temat auto-akceptacji, relacji z innymi, komunikacji, równowagi dawania i brania. Gdy pojawi się w Tobie gotowość, aby obdarzać siebie miłością, wsparciem i zaufaniem. Gdy pokochasz i docenisz siebie, oraz swoją przestrzeń, gdy zaczniesz to szanować w pełni i postawisz wokół granice Twojej osobistej prywatnej przestrzeni, którą masz respektować i pozwolić aby inni w pełni akceptowali, aby doceniali Twój czas, energię oraz pragnienia serca. Wtedy właśnie zaczną pojawiać się nowe sytuacje, które będą sprawdzianem na ile już potrafisz w każdej sytuacji zachować luz, optymizm i traktować siebie oraz innych z szacunkiem. Na ile reagujesz naturalnie, bez stresu, irytacji  i lęku. Ile z tej przestrzeni należy tylko do Ciebie, a jaka jest ta część wspólna? Na ile swobodnie się czujesz i potrafisz w pełni czerpać przyjemność z tego wszystkiego? Czy jest w Tobie jeszcze przywiązanie, pożądanie i inne mechanizmy, które mogłyby zakuć Cię w kajdany poczucia straty?
To wszystko Twoja WIELKA LEKCJA. Gdy już zostanie przyswojona, możesz iść dalej- po kolejne przygody i wyzwania.

Wyobraź sobie, że Twoje życie zmienia się nie do poznania. Im więcej przepracowujesz przekonań, przeprogramowujesz się na pozytywny obraz siebie i świata, tym więcej pojawia się okazji do rozwoju i kolejnych zmian- osiągasz to, co miało być spełnieniem marzeń. Na ile to doceniasz? Na ile potrafisz w naturalny sposób odczuwać wdzięczność za to, co jest? Na ile wiesz, że to jest właśnie TO?  Czy czerpiesz z tego stanu radość, spełnienie, witalność i inspirację?

Co mówi Twoje ciało? Zdrowie? Każda dolegliwość od kichnięcia po raka, to tylko informacja o aktualnym stanie Twoich przekonań. Potraktuj to jak raport, przegląd techniczny, którego Twój doskonały organizm dokonuje na bieżąco. Na ile słuchasz ciała, szanujesz te raporty i darzysz siebie uwagą? Na ile od razu reagujesz i uzdrawiasz – sprzątasz i oczyszczasz to, co się tam nagromadziło? A może odkładasz na później?
Czy Twoja Dusza jest w doskonałej kondycji? Jak odczuwasz jakość swojego istnienia?

Instrukcja, Quantec
Pamiętaj, że ciało i prawda pochodząca ze Źródła zawsze się zgadzają. To, co się nie zgadza pochodzi z wypartych lub stłumionych emocji, z braku chęci lub zdolności do zobaczenia i akceptacji tego, co jest. Ciało się nie myli. Jedynie nasze własne ograniczenia mogą zniekształcić obraz prawdy.
Jeśli wszystko działa jak należy, żyj szczęśliwie, doświadczając pełni. Wszystkiego najlepszego!

instrukcja

Share

ŚWIADOMOŚĆ – NIEZWYKŁA POSTAĆ ENERGII

Share

ŚWIADOMOŚĆ– czym w istocie jest, jak ją pojmować- z czym wiąże się biorąc pod uwagę kontekst fizyki kwantowej, medycyny informacyjnej, czy też aspekty modelowania rzeczywistości…?  Jak to się dzieje, jak to działa, że można zmienić wszystko, wyleczyć, przekonfigurować rzeczywistość? Na jakiej zasadzie łączymy się z innymi bytami, wchodzimy w związki czy bliskie relacje…?

Świadomość zdaje się być niesamowitym „instrumentem” stwarzania wszechświata”.  I nie ma w tym zdaniu najmniejszej przesady. Żeby sobie uzmysłowić wszystkie konsekwencje tego założenia, warto zapoznać się z myślą zamieszczoną poniżej. Autor- Janusz Dąbrowski- w niezwykle prosty i przystępny sposób odniósł się do przytoczonej kwestii,  zachęcam do lektury całym sercem!

Oto fragment świetnej książki Janusza Dąbrowskiego- „Biomagnetyzm: cudowna moc w życiu – Jak wykorzystać lecznicze właściwości pól magnetycznych?” –  oczywiście zachęcam do przeczytania całości. WARTO!

„Jesteśmy żywym układem, ale myślącym, posiadającym świadomość i uczucia. Jak to potraktować?

Czy świadomość jest dostrzegalna? Czy można ją zmierzyć, zważyć, zarejestrować? Oczywiście, że nie – przynajmniej dostępnymi nam metodami i w naszym wymiarze. W innych wymiarach – owszem, być

świadomość

Prof. David Bohm, słynny angielski fizyk, na podstawie precyzyjnych obliczeń potwierdził istnienie we Wszechświecie 12 wymiarów, w jakich rozgrywa się nasza rzeczywistość. Drzwi do innych, równoległych światów mogą otwierać – według niektórych naukowców – potężne pola magnetyczne tworząc swoiste „szczeliny” w czasie i przestrzeni.Tezę o istnieniu równoległych światów (teoria wielości światów we Wszechświecie) przedstawił również w końcu XVI (!) wieku genialny filozof Giordano Bruno (dominikanin zresztą), spalony w 1600 r. na stosie za tę herezję. A już na marginesie naszego zasadniczego tematu: liczba „12” jawi się jako liczba w pewnym sensie mistyczna – 12 godzin na zegarze, 12 miesięcy, 12 znaków Zodiaku, 12 czakramów (centrów energii), 12 ciał niebieskich w naszym Układzie Słonecznym (włącznie z planetą „X” – Transplutonem, zwanym przez starożytnych Sumerów Mardukiem), a z tematów biblijnych (w tym apokaliptycznych) – 12 apostołów, 12 tysięcy opieczętowanych z 12 plemion Izraela, 12 bram w Świętym Mieście, a na bramach 12 aniołów, 12 warstw fundamentów murów miasta o długości 12 tysięcy stadiów itd. Dodajmy do tego dwanaście królestw dla dwunastu oświeconych, dwunastu władców przemawiających do dwunastu aniołów – to już z „Ewangelii Judasza”… Uff! Wracajmy do tematu.

Fizjolog mózgu, noblista sir John C.Ecless przeprowadzał badania nad zjawiskiem tzw. „wędrującej świadomości”. Opierając się na podstawowym w fizyce prawie zachowania masy i energii doszedł do wniosku, że bioenergia człowieka nie może zniknąć nawet po śmierci. Zagadką jest tylko, czy energia świadomości po śmierci ustroju pozostaje całością, czy też zostaje rozbita na drobne cząstki? Energia jest równoważna materii (i na odwrót – przynajmniej tak dziś uważamy na podstawie znanych praw fizyki przyjętych za słuszne…), więc materia podobnie jak energia może pojawiać się w każdym wymiarze, choć niekoniecznie musimy ją dostrzegać.

Wyobraź sobie łopaty śmigłowca. Widzisz je doskonale, kiedy są nieruchome. Po wprowadzeniu w ruch wirowy nie widzimy ich, nie potrafimy wykryć zmysłami ich obecności. Jedynie nasza świadomość oparta na wiedzy i doświadczeniu mówi, że one istnieją i nie należy zbliżać się do nich. Dla człowieka nieświadomego takie spotkanie z niewidoczną dla niego energią może skończyć się tragicznie.W tym sensie wirujące łopaty wirnika są dla nas w innym wymiarze. Są dostępne dla naszych zmysłów pod warunkiem, że znajdziemy sposób na przywrócenie ich do naszego dostrzegalnego świata. Wystarczy więc zatrzymać wirnik.

Można ównież wejść w „inny wymiar”. Jak? Po prostu usiąść na wirujące łopaty wirnika (technicznie jest to trochę trudne, prawda?). Względem łopat nasze ciało będzie nieruchome – wszakże poruszamy się z jednakowymi prędkościami. Będziemy wówczas widzieli każdy szczegół budowy wirnika. Jednak jednocześnie stracimy z oczu cały świat – znajdziemy się w innym wymiarze. Zatrzymanie łopat wirnika– to powrót do naszego wymiaru. Typowe dla teorii względności – jeśli chcemy powiedzieć, że poruszamy się (lub nie poruszamy się), to zawsze należy dodać: „A względem czego?” I inna jeszcze ilustracja teorii względności Einsteina. Trzymasz w rękach gorący garnek przez sekundę – wydaje Ci się, że to godzina; trzymasz w ramionach gorącą kobietę przez godzinę – wydaje się, że upłynęła sekunda …

Przykład śmigłowca – z pewnością niesłychanie uproszczony – jest ilustracją ruchu materii poza granicę naszego postrzegania i jej powrotu do świata ludzkich zmysłów. Czy w takim razie nasza świadomość nie może zachowywać się podobnie? Okazuje się, że świadomość to również forma energii. Energia jest niewidoczna, niewyobrażalna. Dostrzegalne są jedynie jej skutki. Świadomość człowieka wykazuje działanie – jest w stanie spowodować ujemne, względnie dodatnie skutki w tkance łącznej i nerwowej, ba! – w całym ustroju człowieka. Świadomość nie odgrywa li-tylko roli poznawczej, świadomość jest stwórcza – nie tylko od-twórcza. Warto tu przypomnieć przedstawianą wcześniej hipotezę przyczynowości formatywnej Ruperta Sheldrake’a i wizję Pierre’a Teilharda de Chardin. Jest więc tak, że:

MYŚL STWARZA.

Myśl jest energią, a my sami zmaterializowaną, czyli bardzo gęstą postacią energii obdarzoną świadomością. Świadomość jest więc stanem energetycznym (W. Sedlak), a nie tylko poznawczym, nosi więc cechy materii. Energetyczna strona materii to dynamika i działanie, to siły oraz ich zależności.To z kolei powoduje, że świadomość bezustannie komunikuje się. Bowiem świadomość wibruje lub można ją zmusić do wibracji. Kluczem tej komunikacji i wibracji jest spektrum elektromagnetyczne działające na bioelektroniczny układ naszego organizmu (będziemy do tego jeszcze kilkakrotnie wracać).

ŚWIADOMOŚĆ JEST BYĆ MOŻE NAJSUBTELNIEJSZĄ FORMĄ MATERII I RUCHU, BARDZIEJ SUBTELNYM ASPEKTEM RUCHU CAŁOŚCIOWEGO. ~ David Bohm

Ponieważ myśl jest energią, więc myślą (a także uświadomieniem sobie źródła naszej mocy, tj. obecności Boga w człowieku – „JAM JEST…” – przecież jeśli zostaliśmy stworzeni przez Boga, to jesteśmy Jego dziećmi, a więc posiadamy boski pierwiastek…) – możemy zmieniać i tworzyć naszą rzeczywistość, nasz świat zgodnie z naszymi potrzebami i intencjami (ale w zgodzie z Najwyższym Dobrem wszystkich istot – inaczej negatywne intencje i działania obrócą się wcześniej czy później przeciw ich twórcom).Mówi o tym m.in. G.I. Szypow, według którego materia powstaje z wcześniejszych planów, pierwotnej idei, pomysłu, intencji, które dokładnie przetworzone w naszym umyśle, ułożone w mentalny projekt zamieniają się w projekt rysunkowy, aby później przeobrazić się w konkretny materialny kształt.

W celu realizacji takich marzeń czy idei potrzebna jest jednak do tego myśl – gorąca, pełna pozytywnej emocji (o negatywnej nawet nie wspominajmy…), pozbawiona niezdrowego egoizmu, samolubstwa, myśl pełna niezachwianej wiary. Efektem będzie podporządkowanie energii naszej woli, co umożliwi stworzenie tego, co pragniemy. Jedna uwaga jednak – nie może to być myśl stricte rozumowa, „zimna”, wykalkulowana.

I te wynurzenia autora nie są czystą, myślową spekulacją – to wnioski z fizyki kwantowej, wg której cząstki elementarne, np. fotony zachowują się tak, jakby były obdarzone świadomością, potrafią przekazywać sobie informacje – nawet na olbrzymie odległości i są w stanie podporządkować się naszej woli. Już David Bohm wskazywał na to niesamowite, niepojęte wprost zjawisko nazywając je NIELOKALNOŚCIĄ. Oznacza ono po prostu fakt, że na taki obiekt kwantowy jak np. elektron wpływa nie tylko to, co dzieje się w jego bezpośrednim otoczeniu (w tzw. „lokalności” obiektu). Okazuje się, że nawet zdarzenia w miejscach położonych daleko od obiektu („nielokalność”) mają na jego zachowania zasadniczy wpływ. Dodajmy dodatkowo – o czym wcześniej wszakże już mówiliśmy, że takie wpływy nielokalne rozchodzą się natychmiastowo, nieskończenie szybko (co wykazano również eksperymentalnie). „Pewne «wiadomości» między obiektami kwantowymi podróżują nie tylko szybciej niż światło, lecz w istocie natychmiastowo. Einstein nazwał to zjawisko «niesamowitym działaniem na odległość».” („Encyklopedia fizyki kwantowej”, John Gribbin). Nielokalność jest integralną cechą świata kwantów. To, co się dzieje w jednej jego części ma natychmiastowy wpływ na cały świat. Potwierdza to również kwantowa teoria tzw. zmiennych ukrytych.

Fizyk Brian Josephson, noblista („złącze Josephsona”) powiedział swego czasu, że: „Wygląda na to, że jedna część Wszechświata wie o innej części.”, zaś inny fizyk – Jack Sarfatti z Centrum Fizyki Teoretycznej Trieście (Włochy) stwierdził: „Jeśli informacja jest gdzieś w systemie reprezentowana, musi w tym systemie występować wszędzie!”. Warto więc teraz uzmysłowić sobie, że my, ludzie, jako istoty elektromagnetyczne o świetlistych ciałach, należymy do świata kwantów. To sprawia, że zarówno na nas jest wywierany natychmiastowy wpływ całego szeregu zjawisk, w tym elektromagnetycznych, jak również i my sami wywieramy kolosalny natychmiastowy wpływ na otaczający świat. W jaki sposób? Otóż poprzez wymianę informacji – zarówno wysyłanej przez nas w przestrzeń, jak i odbieranej przez nas z przestrzeni – o czym wcześniej już była mowa. Wymaga więc to szczególnej odpowiedzialności z naszej strony za nasze postępowanie, za każde wypowiedziane słowo i każdą powziętą myśl. Rozważ: „Mowa jest srebrem, milczenie – złotem”. Następny więc wniosek wypływający z kwantowego postrzegania świata jest prosty:

CZYŃ INNYM TAK, JAKBYŚ CHCIAŁ, ŻEBY INNI CZYNILI TOBIE… ~ Złota Reguła

W dodatku – jak wspomniałem – mamy wpływ na zachowania cząstek elementarnych, ponieważ mogą się one zachowywać zgodnie z naszą wolą. Jest to szokujące nawet dla naukowców zajmujących się fizyką kwantową.Powiedzieliśmy wcześniej za Einsteinem, że materia jest jakby zamrożonym, zestalonym światłem. Światło zaś jest podstawowym budulcem wszechświata. Prześledź teraz pewną logikę rozumowania.

Wiesz, że cała materia zbudowana jest z różnorodnych pierwiastków, a te z atomów. Wibrujące ciągle atomy nie są „pełne” – są puste w środku – o czym już mówiliśmy. Wokół ich jąder krążą elektrony dokonując przeskoków kwantowych (określenie Erwina Schrödingera). Krążące po danej orbicie elektrony posiadają energię charakterystyczną dla tej właśnie orbity, czyli tzw. stan kwantowy, poziom energetyczny. Ciekawe jest, że te przeskoki między poziomami dokonują się NATYCHMIASTOWO, nie wymagają czasu (!). Elektrony dokonując przeskoków między stanami energetycznymi emitują lub pochłaniają energię, czyli wymieniają się informacjami – jak wspomnieliśmy – natychmiastowo. Wypromieniowana w postaci fali elektromagnetycznej energia ma ścisłe parametry – m.in. długość, częstotliwość. Od parametrów tych zależy ściśle charakterystyka promieniowania – np. barwa wypromieniowanego w postaci kwantów światła.

Promieniują wszelkie substancje. W przypadku żywych komórek jest to promieniowanie mitogeniczne, zbliżone do promieniowania nadfioletowego. Takie promieniowanie kwasów nukleinowyh i białek badał m.in. prof. Fritz-Albert Popp, czołowy ekspert od biologicznie emitowanych fotonów z Międzynarodowego Instytutu Biofizyki w Niemczech. Ogłosił on w 1974 r. teorię, wg której „…biologiczna materia konfiguruje się w świetle słonecznym w takim wymiarze, który umożliwia wzrastanie zdolności jego gromadzenia, służącego nadrzędnym celom.” [czyżby wyższym?! – przyp. autora]. Postrzegał człowieka nie jako zjadacza kalorii, lecz jako żywy organizm „pobierający ze środowiska światło” („Czwarty Wymiar nr 4/2006, „Spirale życia i energii”, Ilona Słojewska) oraz emitujący światło. W dodatku „(…)Popp i jego zespół uważają, że światło z czoła i rąk pulsuje w tych samych podstawowych rytmach, które u ludzi chorych ulegają zakłóceniu.” („Nexus” nr 3/2006, „Wieści z globalnej wioski” – „Emitujące światło palce”).

Najnowsze badania potwierdzają twierdzenia prof. Poppa. „Mitsuo Hiramatsu, naukowiec z Centralnego Laboratorium Badawczego przy Hamamatsu Photonics w Japonii, który prowadził badania, oświadczył przedstawicielom Discovery News, że ręce nie są jedyną częścią ciała, która emituje światło, uwalniając światło, uwalniając fotony, czyli maciupeńkie naergetyzowane porcje światła. – Nie tylko ręce, ale również czoło i podeszwy naszych stóp emitują światło – oznajmił. – Obecność fotonów oznacza, że nasze ręce cały czas wytwarzają światło”.

Wszelkie niedomagania organizmu mają bezsprzecznie wpływ na charakterystykę emisji tego światła, w związku z czym pojawiają się nowe możliwości diagnozowania pacjentów, jak też nowe metody leczenia (np. stosowanie tzw. „przeszczepów informacyjnych”) oraz potrzeba powrotu do metod zapomnianych (np. leczenia światłem). Czy fakt istnienia promieniowania żywych organizmów oznacza automatycznie, że musimy każdy rodzaj promieniowania dostrzec naszymi zmysłami? Oczywiście nie, bowiem cały typowy układ optyczny człowieka, tj. wzrok, funkcjonuje jedynie w zakresie pasma widzialnego, tj. światła białego składającego się z tęczowych barw (po rozszczepieniu światła białego w pryzmacie – czyli dyspersji).

Każdy z pierwiastków danej substancji promieniuje inaczej, ma inną charakterystykę, ma własny zestaw linii widmowych. Na tej podstawie łatwo zidentyfikować skład substancji tworzących np. gwiazdy odległe od Ziemi o niewyobrażalne dla nas odległości. Wykorzystuje się to zjawisko w tzw. widmowej analizie spektroskopowej (badanie widma promieniowania elektromagnetycznego, a zwłaszcza linii widmowych). Innych rodzajów promieniowania, np. nadfioletowego lub podczerwonego oko ludzkie nie jest w stanie dostrzec. Co nie oznacza, że promieniowania tego nie odbieramy. Wypromieniowywane w postaci niewyobrażalnie małych porcji – kwantów – światło (energia) jest więc ściśle związane z elektronami i atomami.

I właśnie dlatego światło stanowi podstawowy budulec Wszechświata. Podobnie jak ziarenka piasku są podstawowym budulcem potężnego budynku, a nie tworzące go cegły czy betonowe płyty. Piasek w stanie luźnym przesypuje się między palcami. Jeśli jednak dodasz do tego spoiwo lub odpowiednio silnie go ściśniesz zamieni się w stały kształt zgodnie z życzeniami budującego.Podobnie woda. Nie widzisz cząsteczek pary wodnej. Jednak zdajesz sobie sprawę, że one istnieją. Wystarczy stworzyć odpowiednie warunki (odbierając energię) i cząsteczki pary zaczną zbliżać się do siebie. Kiedy będzie ich już wystarczająco dużo utworzą kroplę. Wiele kropel utworzy kałużę, wiele kałuż utworzy zaś jezioro, rzekę czy ocean.

Kiedy posuniesz się z procesami fizycznymi jeszcze dalej, to możesz spowodować, że woda jeziora zamarznie. Jeśli wlałbyś wodę do odpowiedniej formy i zamroził, to zamarzłaby tworząc żądany przez Ciebie kształt. Nie zmienia to wszystko jednak pewnego podstawowego faktu – kształt ten tworzą niezliczone ilości pojedynczych cząsteczek wody, które zmusiłeś do tego, aby zbliżyły się do siebie, aby nie pozostawały w dotychczasowym rozproszeniu. Ty zagęściłeś te krople tak bardzo, że stworzyły widoczną, zestaloną (ale jednak ciągle dziurawą!) materię.

Przypominasz sobie zabawę w śnieżki? Zbierasz śnieżny puch, ugniatasz go zbliżając do siebie płatki śniegu tak bardzo, aż utworzy się twarda, śnieżna kula. Pojedyncze kule toczysz po lepiącym się śniegu zwiększając ich masę, rozmiary i budujesz śnieżny dom.I znów – nie zmienia to faktu, że podstawową cząstką budulcową tego śnieżnego pałacu jest pojedynczy płatek śniegu, a w zasadzie cząsteczka H2O – cząsteczka wody, a w zasadzie dwa atomy wodoru i atom tlenu, a w zasadzie tworzące atomy jądra atomowe i krążące po orbitach wokół nich elektrony połączone elektromagnetycznym i grawitacyjnym spoiwem. Co to wszystko ma wspólnego ze światłem? A otóż ma.

Podobnie jak zagęszczałeś cząsteczki i krople wody, podobnie jak lepiłeś płatki śniegu, tak możesz zagęścić fotony światła (jakie to proste…), te mikroskopijne cząsteczki. Wcześniej rozproszone mogą teraz utworzyć gaz fotonowy, później chmurę fotonową, następnie fotonowe jezioro, by dalej przybrać zestalony kształt. Pojmujesz już teraz zupełnie łatwo, jaki jest sens stwierdzenia, że „materia jest uwięzionym (zamrożonym) światłem”. Uświadomienie tego ma głębszy sens. Okazuje się w takim razie, że każdy z nas ma pod ręką niewyobrażalne ilości podstawowego surowca, z którego zbudowany jest cały Wszechświat, wszelkie substancje tworzące niezliczone przedmioty, nasz codzienny pokarm i nasze ciała.

Czy rozumiesz już, że siłą swojej woli mógłbyś w każdym momencie sięgać do tego niewyobrażalnie wielkiego i zaopatrzonego w niezmierzone ilości zapasów specjalnie przygotowanego dla Ciebie spichrza?Czy pojmujesz już, że również siłą Twojej woli mógłbyś ukształtować dane Ci pierwotne tworzywo w wyrób, jaki jest Ci niezbędny do życia lub jakiego pragniesz?

Ciekawe tylko, że ponad 2000 lat temu pojawił się na Ziemi człowiek, o którym zwykle sądzimy, że absolutnie nie mógł mieć pojęcia o fizyce kwantowej, a czynił cuda, materializował pragnienia i twierdził, że my jeszcze większe cuda będziemy czynili… Tyle tylko, że Ten Człowiek odkrył, że jest dzieckiem Boga Doskonałego, które posiada w takim razie wszelkie atrybuty Boga pochodzące bezpośrednio z Boskiego Źródła i pozwalające stawać się stwórcą. Niezbędny był jednak do tego bezpośredni kontakt z Najwyższym Stwórcą, rezonans z Boską Energią, jedność z Bogiem. Z kolei warunkiem podstawowym nawiązania bezpośredniego kontaktu ze Źródłem Mocy i korzystania z Jego zasobów miała być niezachwiana wiara w Dziecięctwo (Synostwo) Boże (czyli dziedziczenie możliwości stwórczych Boga), absolutna czystość intencji i krystalicznie czysta świadomość przepełniona i promieniująca Uniwersalną Miłością.

I swoim odkryciem człowiek ten – Jezus z Nazaretu – dzielił się z innymi pragnąc, aby – podobnie jak On – i inni mieli możliwość zbliżenia się, powrotu do Boga, stania się Jednią ze Stwórcą. W dodatku wiedział doskonale, że większość Go nie zrozumie, wielu przeinaczy jego myśl i działanie, a będą również tacy, dla których stanie się kamieniem obrazy. Wiedział jednak również, że raz posiane ziarno skiełkuje i da odpowiedni plon we właściwym czasie. Miał także świadomość, że skończy się to wszystko Ostateczną Próbą możliwości i mocy (dodajmy – zwycięską próbą), jakie posiadał będąc w jedności z Bogiem. Posiadał więc świadomość mocy, która umożliwi Mu odbudowanie ciała w każdej chwili – nawet wtedy, kiedy uległoby zupełnemu rozkładowi. Przecież odpowiedni surowiec miał do swojej dyspozycji we Wszechświecie w niewyczerpalnych wprost ilościach. Próba ta miała udowodnić wszystkim, że możliwe jest „odbudowanie zburzonej świątyni”, w dodatku w ciągu trzech dni (choć mógł zrobić to szybciej) – co też nie było przypadkowe…

Czy i ten dowód mocy woli stał się dowodem wystarczająco przekonującym dla większości z nas? I na koniec słowa: „Przebacz im, Panie, bo nie wiedzą, co czynią…”. Nic nowego pod słońcem – ignorancja, nieświadomość powodują zwykle straszne skutki.Tymczasem jaka jest nasza świadomość dzisiaj?

Przypuszcza się, że masa świadomości stanowiąca sumę świadomości wszystkich istot, ich myśli, uczynków wchodzi w rezonans z wiedzą kosmiczną albo jej fragmentami (rezonans morficzny) i stamtąd odbiera informacje (wrócimy do tego tematu przy tzw. Gaiamind Project).Ta zbiorowa świadomość tworzy swoiste „pole pamięciowe” (pole morfogenetyczne wg R. Sheldrake’a) otaczające kulę ziemską, w którym przechowywane jest w postaci impulsów myślowych wszystko to, co ludzkość (i nie tylko ludzkość) kiedykolwiek czuła, myślała, czyniła. Trudno więc mówić jedynie o polu grawitacyjnym czy magnetycznym naszej planety.

Gustaw Fechner, niemiecki fizyk, ma pewnie rację twierdząc, że musi istnieć coś, co jest świadomością planety: „Tak jak mózg człowieka składa się z milionów komórek, tak świadomość planety składa się ze świadomości zamieszkujących ją organizmów.” Wszystkie więc stworzenia mają wkład w intelekt naszej planety i jej biosfery, a ten z kolei jest częścią mądrości całego Kosmosu.

WSZYSTKO WE WSZECHŚWIECIE POSIADA – MNIEJ LUB BARDZIEJ ROZWINIĘTĄ – WŁASNĄ ŚWIADOMOŚĆ. ~ G.I. Szypow

Każdy z nas wysyła wibracje – i Ty, i ja i cała reszta naszych sióstr i braci – również „braci mniejszych”. Wibracje te ciągle zmieniają swoje parametry zgodnie ze zmianami, jakie zachodzą w naszych nastrojach, uczuciach, myślach, słowach, działaniach w końcu. Przypomnijmy wniosek z kwantowej teorii zmiennych ukrytych – każda zmiana w jednym punkcie Wszechświata natychmiast wpływa na zdarzenia w każdym innym jego punkcie. Czy można w takim razie wyobrazić sobie bardziej skomplikowaną strukturę przestrzenną tych fal i wibracji? Połączone ze sobą tworzą pole energetyczne – obszar, wewnątrz którego żyjemy i który zawiera wielki zasób informacji. Moc tego pola oddziałuje w subtelny sposób na wszystko, co dzieje się na Ziemi – zwłaszcza na naszą świadfomość i przypuszczalnie na zdrowie każdego z nas.

A przestrzeń kosmiczna? Przecież cała ona jawi się jako potężna biblioteka zawierająca całą wiedzę Wszechświata – o czym wcześniej już mówiliśmy. Trzeba tylko umieć z niej skorzystać. Przypomina to nieco internet – elektroniczną bibliotekę. Jeśli ktoś wie, jak się nim posłużyć – otwiera bank informacji (powiemy o tym jeszcze w dalszej części). Już Albert Einstein zauważył: „Jesteśmy w sytuacji małego dziecka wchodzącego do olbrzymiej biblioteki wypełnionej książkami w wielu językach. Dziecko wie, ze ktoś musiał napisać te książki. Ale nie wie jak.” Dodajmy : najczęściej nie wie również, jak z tej wiedzy skorzystać.Dostęp do takiego „pola pamięciowego”, do banku informacji Wszechświata umożliwiają każdemu komórki nerwowe stanowiące swoiste anteny nadawczo-odbiorcze reagujące na zmiany pola elektromagnetycznego. Rzecz jasna, nie u każdego anteny te pracują idealnie. Podstawowym warunkiem ich nienagannej pracy jest osobista wrażliwość, a ta uzależniona jest z kolei od poziomu świadomości, poziomu rozwoju duchowego. I jest to całkiem zrozumiałe, zwłaszcza w kontekście tego, jak ludzkość wykorzystuje swoje mózgi. Może i dobrze jest, że ogromny obszar naszego mózgu jest uśpiony. W przeciwnym wypadku wykorzystalibyśmy pewnie całą daną nam inteligencję, by siebie zniszczyć.

Być może cała wiedza Kosmosu jest umieszczona bliżej, niż nam się wydaje – właśnie w komórkach naszego ciała, a przede wszystkim w naszych mózgach. Bo dlaczego ta wspomniana olbrzymia część jego pojemności nie jest przez nas wykorzystywana? A dlaczego spotykamy nieraz przypadki niesamowitej wprost genialności wśród ludzi – żeby wspomnieć tu chociażby Leonarda da Vinci, Wolfganga Amadeusza Mozarta, Alberta Einsteina? Dlaczego np. dzieła Mozarta specyficznie harmonizują z częstotliwością pracy ludzkich umysłów i wspaniale oddziałują na żywe struktury?

świadomość

Fragmentem całej wiedzy kosmicznej jesteśmy również my – pojedynczy ludzie. Jesteśmy jak miliardy komputerów połączonych w sieć z ogromnym serwerem – Wszechświatem. Możemy dokonywać połączeń między sobą i komunikować się, ale zwykle robimy to tylko z najbliższymi nam osobami – rodziną, przyjaciółmi, znajomymi. Dowodzą tego doświadczenia prowadzone m.in. w Instytucie Pasteura wykazujące, że istnieją bardzo silne, ścisłe, niewidzialne związki między członkami jednej rodziny. I nikt nie potrafi wytłumaczyć logicznie, dlaczego tak jest. Możliwe, że chodzi o pewien rodzaj specyficznego rezonansu.

Udowodniły to badania angielskiego fizyka I.M. Kogana (emigranta z Rosji) nad właściwościami elektromagnetycznymi ludzkiego mózgu. Kogan stwierdził, że bardzo często podczas rozmowy dwojga osób ich mózgi wchodzą ze sobą w pewien rezonans zwany rezonansem morficznym. I wtedy możliwa jest – chociażby częściowa – komunikacja „bez słów”. Czy nigdy tego nie doświadczyłeś? Angielski badacz odkrył przy okazji, że fale elektromagnetyczne, które przez cały czas przepływają przez cały układ nerwowy człowieka, bardzo łatwo dostrajają się do niskich częstotliwości w zakresie 4-15Hz mających ogromny wpływ na ludzki mózg (będzie jeszcze o tym mowa). Już Nikola Tesla, genialny chorwacki naukowiec i wynalazca był twórcą pomysłu wykorzystania fal elektromagnetycznych o niskich częstotliwościach, by wpływać na ludzki mózg i naszą świadomość. Na podstawie jego teorii prowadzili eksperymenty Rosjanie i Amerykanie w końcu lat 70-tych XX wieku i dalej je kontynuują. Celem tych eksperymentów było i jest sprawdzenie, czy za pomocą sztucznie nadawanych sygnałów nie da się w ludzkich umysłach utworzyć swego rodzaju „tuneli”, przez które odpowiednio wyszkoleni manipulatorzy mogliby wprowadzać własne myśli i sterować świadomością i emocjami innych ludzi poprzez zdalne pobudzanie centralnego układu nerwowego. Jest to już dzisiaj możliwe dzięki wykorzystaniu m.in. współczesnej teorii rozpraszania fal elektromagnetycznych. Oczywiście, nad stroną etyczną całego tego zagadnienia trudno jest dyskutować. Jeżeli mamy jednak „przeprogramować” naszą świadomość (a nasz mózg jest do tego zdolny), to może raczej „przeprogramować” się na miłość, radość, dobro, współczucie (ale nie litość!) – czyli na najlepsze z pozytywnych uczuć?

MIŁOŚĆ JEST DROGĄ DO POZNANIA NAJPIĘKNIEJSZYCH WIBRACJI WSZECHŚWIATA.

Wyrzućmy w końcu z siebie nasze lęki, poczucie winy, strach, ponieważ wibracje takich stanów są wybitnie negatywne, a przecież takie uczucia „wbija” się nam do głowy bez przerwy. Posłuchaj tylko naszych rządzących, zwróć uwagę na wiadomości serwowane w mediach. Przecież ciągle nas się straszy. A to trzęsieniami Ziemi, a to ptasią grypą, a to zagrożeniami wynikającymi ze zmian klimatycznych, a to chorobą „wściekłych krów”, a to terroryzmem. Media ciągle powielają kody strachu, a my przyjmujemy je, przetwarzamy i wysyłamy dalej w przestrzeń w postaci fal elektromagnetycznych – sygnałów, które po odbiciu od jonosfery powracają do naszych mózgów. Jesteśmy w ten sposób bombardowani mikrofalowymi impulsami powodującymi zaburzenia w tkankach (m.in. zaburzenia cieplne), co skutkuje powstawaniem wewnętrznego, słyszalnego dla konkretnego odbiorcy pola akustycznego tworzącego i przekazującego negatywne emocje i negatywne myślokształty (patrz:„Nexus” nr 4/2006, „Kontrola umysłów – nowy wspaniały świat”, dr Nick Begich, tłum. Jerzy Florczykowski). I mało kto zastanawia się nad dalekosiężnymi (a może coraz bardziej bliskosiężnymi?) skutkami takich działań.

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego prezentowane są przede wszystkim wiadomości katastroficzne? To proste: zła wiadomość to najlepsza wiadomość, najlepszy „news” przyciągający największą widownię przed ekrany TV, największe grono słuchaczy przed radioodbiorniki i najwięcej czytelników sensacji przedstawianych w tabloidach.Takie działania mają konkretną motywację. Chodzi w niej o to, abyśmy byli jedynie bezrefleksyjnymi konsumentami i bezwolnymi najemnikami wykonującymi polecenia w procesach produkcji, aby lepiej nas kontrolować, abyśmy stali się bezwolnymi narzędziami w rękach różnych „władców i zbawców” świata, abyśmy dali im więcej władzy, aby – w końcu – więcej na naszym strachu zarobić. Dzięki temu koncerny farmaceutyczne zarobią więcej, i koncerny zbrojeniowe zarobią więcej, i producenci wszelkiego rodzaju zabezpieczeń zarobią więcej i eksperci od…, od…, od… również zarobią więcej. Skończy się to pewnie próbami przeforsowania pomysłu wszczepiania w każdego z nas elektronicznych chipów, dzięki którym można będzie sprawować nad nami nieograniczoną kontrolę uzasadniając ją różnorodnymi zagrożeniami.

A może istnieją formy życia funkcjonujące dzięki negatywnym emocjom przez nas wytwarzanym i które to formy celowo sterują nami w taki sposób, abyśmy negatywne emocje jako „pożywienie” dla nich produkowali? Może sami te byty powołaliśmy do życia? Więc może tym bardziej powinniśmy być twórcami pozytywnych wartości i emocji?”

Share

Zasady doświadczania dobrego życia na Ziemi

Share
happy face
Jeśli pragniesz, aby Twoje życie na Ziemi było szczęśliwe- poniżej znajdziesz Zasady doświadczania dobrego życia na Ziemi.
Wszystko  jest kwestią percepcji. Ty sam możesz swoje życie uczynić pasmem rozwoju i satysfakcji- albo li tylko wielkim morzem, na którym biedny żagielek z papieru co i rusz traci równowagę…
Od Ciebie tylko zależy, co uczynisz z każdą sekundą swojego istnienia, doświadczeń, zdarzeń. Od Ciebie tylko zależy, czy one zmienią Cię w szczęśliwą, świetlistą Istotę, która przysparza światu wysokich wibracji- czy uczynią emocjonalnym zombie popychanym przez przypadkowe prądy w niechciane, ciemne zakamarki egzystencji…
Niech więc poniższe zasady dobrego życia na Ziemi zostaną Twoimi przewodnikami.
 życia na Ziemi

Oto 9 zasad doświadczania życia na Ziemi

Zasada nr 1 – Otrzymujesz ciało fizyczne.
Pojawiając się na Ziemi otrzymujesz ciało, możesz je lubić lub nie- to nie ma większego znaczenia, ponieważ i tak je masz- niezależnie od tego czy je lubisz czy nie. Jeżeli chcesz na nie narzekać, być niezadowolonym, nosić w sobie uczucie dezaprobaty wobec niego- to Twój wybór. To że masz ciało fizyczne to nie znaczy, że musisz się z nim utożsamiać. Kiedy wsiadasz do samochodu i jedziesz z punktu A do punktu B- nie mówisz, że „jesteś” samochodem. Tak samo jest z Twoim ciałem. Wchodzisz w ciało, jakie wybrałeś- i używasz go do doświadczania życia na Ziemi, ale pamiętaj– jest to tylko wehikuł jakiego teraz używasz.
Zasada nr 2 – Doświadczasz różnych sytuacji życiowych.
Każdego dnia doświadczasz pewnych sytuacji życiowych, zarówno tych przyjemnych i tych mniej przyjemnych. Każda z nich to doświadczenie. To od Ciebie zależy, jak do niego podejdziesz. Jeżeli przejdziesz przez nie ze spokojem i akceptacją- pójdziesz dalej. Jeżeli podejmiesz decyzję, aby stawiać mu opór, aby nosić w sobie jakiekolwiek negatywne myśli i emocje związane z nim, to tak długo będziesz przywiązany do tej sytuacji i tym samym będziesz doświadczać go tak długo, jak długo będziesz z nim walczyć, lub uciekać od niego. Tak więc pozwól sobie uwolnić się od przeszłości i idź do przodu. To czy będziesz się rozwijał, czy nie, zależy tylko od Ciebie.
Zasada nr 3 – Nie ma pomyłek są tylko doświadczenia.
Proces rozwijania, wznoszenia się jest przepełniony wzlotami i upadkami, które nie są ani dobre ani złe, lecz po prostu są. Pomyłki są bardzo pomocne w życiu ponieważ pokazują nam co działa, a co nie. Osoba trzymająca się tylko swoich porażek nazywana często „Ofiarą” będzie widziała je jako coś złego i będzie utożsamiać się z nimi. Natomiast osoba, która wyciąga wnioski z porażek zwana „Człowiekiem Sukcesu” widzi je jako etapy przybliżające je do wyznaczonego celu. To, jak postrzegasz świat, zależy tylko od Ciebie.
Zasada nr 4 – Tak zwane „lekcje życiowe” będą się powtarzać, dopóki ich nie przerobisz.
Nasze życie jest przepełnione nimi, są mniejsze i większe, są prostsze i trudniejsze. To, jakie są, nie ma większego znaczenia, znaczenie ma jedynie to, czy wyciągamy z nich wnioski i czy uczymy się na nich. Jeżeli nie, to te same lekcje powrócą do nas w innej formie, zazwyczaj bardziej dobitnej, abyśmy bardziej zwrócili na nie uwagę.
Zasada nr 5 – To co widzisz w innych, masz również w sobie.
To co kochasz lub nienawidzisz w innej osobie, jest odbiciem tego co kochasz i nienawidzisz w sobie. Podobne lubi się przyciągać, tak więc pojawiają się w Twoim życiu osoby, które pokazują Ci co nosisz w sobie. Zazwyczaj tego nie widzisz, lub nie chcesz widzieć, ale to i tak jest w Tobie- nie ważne, czy się do tego przyznasz, czy też nie. Zobacz jak postrzegasz innych, dzięki temu będziesz wiedzieć, nad czym możesz popracować.
Zasada nr 6 – W każdym momencie życia mamy to czego potrzebujemy.
Życie dostarcza nam wszystko, co potrzeba, aby poradzić sobie z obecną sytuacją życiową. To, czy to widzisz, czy nie, to już inna sprawa. Jeżeli jesteś pogrążony w bezsilności lub strachu- ciężko będzie Ci zobaczyć najlepsze rozwiązania danej sytuacji, wystarczy pozwolić odejść temu i wznieść się na wyższy poziom świadomości – a rozwiązanie stanie się dla Ciebie widoczne.
Zasada nr 7 – Wszystkie odpowiedzi są w Tobie, Tu i Teraz.
Jedyne co wypadałoby zrobić to zatrzymać się i zajrzeć do swojego wnętrza. Poprzez wyciszenie umysłu i rozluźnienie ciała możesz połączyć się z tym, kim naprawdę jesteś. Dzięki czemu otworzysz się na intuicję i inspirację.
Zasada nr 8 – Uwolnij się od negatywnych myśli, przekonań i emocji.
To właśnie one powodują ból, cierpienie i niezadowolenie z życia. Tak długo jak będziesz nosić w sobie ograniczające myśli, przekonania i emocje, tak długo one będą sabotować Twoje życie. Jeżeli masz już dosyć ich doświadczania- pozwól sobie uwolnić się od nich, podejmij decyzję i zrób to. Tutaj nie ma drogi na skróty, to Ty masz dokonać tej zmiany, a nie ktoś inny za Ciebie.
Zasada nr 9 – Życie jest takie jakie jest.
To Ty sam decydujesz jak postrzegasz swoje życie. To od Ciebie zależy jak będziesz postrzegać to co wydarza się w Twoim życiu. Będziesz nadawać czemuś etykietki lub przyjmiesz to takim jakim jest. Wybór należy do Ciebie.
życia na Ziemi
Share

O tym, jak działa Wszechświat

Share

Jak działa Wszechświat? Wielu to czuje, inni opisują. Wszystko razem staje się komplementarnym wzorem- jeśli dostrzegamy jego zasadę i formułę- Wszechświat jawi się jako żywy organizm, z mechanizmami, które są logiczne i uporządkowane. Jak to jest- poczytajcie. Po prostu.

Codzienne życie postrzegane przez nasze 5 zmysłów nie jest rzeczywistością. Fizyka kwantowa pokazała, że przestrzeń i czas to iluzja postrzegania. Dlatego nasze ciała nie mogą być prawdziwe jeśli zajmują przestrzeń.
W 1909 roku na uniwersytecie w Manchesterze Ernest Rutherford przeprowadził doświadczenie ukazujące wnętrze atomu.
Naukowcy byli zszokowani tym, że atom jest niemal w całości pustą przestrzenią. Powstało pytanie: Jak ten pusty atom tworzy materialny świat dookoła nas. Nasza prawdziwa świadomość nie znajduje się w głowie ani w naszych ciałach. Ale iluzja naszych indywidualnych ciał i ciągła dezinformacja o naszym prawdziwym pochodzeniu stworzyła koncept, że wszyscy myślimy niezależnie.
Dzięki temu nieporozumieniu, wydaje się niemożliwe udowodnić naukowo: telepatii, sprzężenia umysłów, medium i innych fenomenów polegających na przesyłaniu informacji bez fizycznej komunikacji.
Ale jeśli zrozumiesz, że istnieje duchowe powiązanie pomiędzy wszystkimi rzeczami we wszechświecie, a my jesteśmy częścią jednej boskiej świadomości, to żaden fenomen nie będzie niewytłumaczalny. To proste zrozumienie wypełnia luki współczesnych religii wyjaśnia reinkarnację, deja-vu, przewidywanie przyszłości i każde wydarzenie kiedykolwiek doświadczane przez ludzkość.

Wszechświat
Pusta materia stanowiąca podstawowy budulec widzialnej egzystencji jest budowana i modelowana poprzez intencje.
To oznacza, że świadomość kształtuje naszą rzeczywistość.
Zrozumiałe, iż dla większości wydaje się to trudne do zaakceptowania.
We współczesnych czasach jesteśmy od dziecka uczeni jak myśleć racjonalnie i intencjonalnie. Jest to lewo-półkulowa metoda edukacji czyniąca więcej szkody niż się wydaje. Lewa półkula odpowiada za: logikę, detale, fakty, wzory, praktyczność, naukę i matematykę.
Prawa półkula odpowiada za: uczucia, intuicję, symbole, obrazy, podejmowanie ryzyka, filozofię i religię.
Dzięki nieustającemu wpływowi rządu na program nauczania kolejne pokolenia młodych są zmuszane do koncentrowania się tylko na faktach, figurach i liczbach. Powtarzanie wykorzystywane jest aby podświadomie trenować dzieci w przyswajaniu programu. Dzieci nie nagradza się za kwestionowanie tego, czego są uczone. Są za to wyśmiewane. Dzieci, które ślepo akceptują informacje jako prawdę i przywołują ją na komendę podczas sprawdzianu, później podejmują decyzje w rządzie o naszym prawie, w medycynie, biznesie i na każdym innym wpływowym stanowisku.
Najbardziej szkodliwym efektem odejścia od holistycznego pojmowania całym mózgiem i myślenia tylko lewą półkulą jest stłumienie aspektu żeńskiego. Każdy mężczyzna i kobieta ma żeńskie i męskie aspekty. Nie ma to nic wspólnego z mężczyzną czy kobietą. To aspekty lewej i prawej półkuli. Yin i Yang, czarne i białe, jasne i ciemne, oraz inne dualizmy. Oba są istotne dla naszego duchowego i fizyczne zdrowia.
W starożytnym Egipcie to kobiety rządziły tronem. Mężczyźni, których wybierały na męża zostawali faraonami. Obrazuje to tradycję Bogini którą zniszczono by wprowadzić społeczeństwo patriarchalne, zdominowane przez mężczyzn i widoczne we wszystkich głównych religiach. Stłumienie aspektu żeńskiego i zmuszanie ludzi do myślenia lewą półkulą zamknęło ludzi na naturalną zdolność czucia ziemskiej, kosmicznej i osobistej energii. Tradycje szamanów, magików, uzdrawiaczy i innych stały się nielegalne i ośmieszane. Traktuje się je jako fantazje filmów hollywoodzkich.
Każda religia tłumaczy, że jesteśmy dziećmi Boga i mamy jego cząstkę w sobie. Jeśli wymażesz antropomorficzne pojęcie Boga i załapiesz, że Bóg to nic więcej jak duchowa sieć łącząca wszystkie rzeczy, wszystkie teksty religijne nabiorą sensu.
Nasze ciała to tylko statki przenoszące nasze dusze zbierające doświadczenia dla boskiego umysłu. Tak właśnie jest możliwa ewolucja.
Naukowo udowodniono, że wszystkie gatunki rozwijają się w bardziej złożone istoty. Pamięć gatunkowa wszystkich istot pozwala nowo narodzonym istotom automatycznie znać szczegółowe nawyki, których matka nie musi ich uczyć.
Tak więc ta wiedza pozwala gatunkom rozwijać się w bardziej złożone istoty.
Lyall Watson stwierdził, że japońscy naukowcy Zaobserwowali ‚efekt setnej małpy’ w 1952 r. Odkryli, że nowe umiejętności nabyte przez pewien procent małp stają się naturalną umiejętnością gatunku. To kolejne świadectwo kolektywnej świadomości pośród gatunków.
Wszystko ma naturalne wibracje: od atomów po krańce wszechświata. Aby zobaczyć powiązania między Ziemią a naszymi ciałami, przyjrzyj się centrom harmonijnym – lepiej znanym jako czakry. Podobnie jak punkty harmoniczne strun gitary,
są to miejsca, w których skupiają się nasze wibracje. W filozofiach wschodnich, owe siedem czakr używa się do przywracania równowagi w ciałach fizycznym i duchowym.
Nasza Ziemia także posiada 7 czakr położonych w równych odległościach odsiebie. Na każdym kontynencie jest jedno takie centrum.
Czakra Podstawy znajduje się w Mount Shasta w Kalifornii, Czakra seksu jest na Wyspie Słońca na jeziorze Titicaca w Ameryce Południowej. Czakra splotu solarnego, znajduje się w Uluru-Katatjuta, w Australii. Czakra Serca w Glastonbury-Shaftesbury w Anglii, Czakra Gardła w egipskiej Gizie, tam gdzie piramidy, Czakra 3 oka jest w Kuh-e Malek Siah w Iranie, a czakra Korony na górze Kailash w Tybecie.
Od strony naukowej można to wyjaśnić tym, że w jądrze Ziemi jest skrystalizowane stopione żelazo, które rezonuje z częstotliwością około 7 Hz. Wszędzie na Ziemi istnieją energetyczne wiry, przez które emitowana jest energia elektromagnetyczna. Jest też kilka wirów wzdłuż równika, gdzie zdarzają się dziwne anomalie, jak awarie radia, czy błędy kompasów, a także zniknięcia statków i samolotów. Mogliście słyszeć o niektórych.
Tak więc nieuchwytna część naszego istnienia – emocje, są częścią prawdziwej rzeczywistości wyższej świadomości.
Jeżeli emocje są częścią sfery, której nie doświadczamy pięcioma zmysłami,to jak to się dzieje, że jesteśmy świadomi swoich emocji? To co większość osób uważa za emocje, tak naprawdę nimi nie jest. Doświadczamy tylko fizycznych przejawów tych emocji. Złość powoduje zakłócenia w psychice, które objawiają się jako Ego. Takie przejawienia wywołują przyspieszenie akcji serca, wzrost temperaturyciała,oraz wiele innych fizycznych objawów świadczących o złości. Tak, jak muzyka z radia, jest fizyczną manifestacją niematerialnego sygnału tak samo nasze doświadczanie emocji jest przejawieniem niematerialnego sygnału. Wykazano, iż nasze emocje mają określone częstotliwości wibracyjne. Co więcej, są tylko dwa rodzaje emocji jakich doświadczają ludzie: Strach i Miłość. Wszystkie inne wywodzą się bezpośrednio od nich.
Strach, ma długą i powolną częstotliwość wibracji, podczas gdy miłość ma bardzo szybką i wysoką częstotliwość.
Żeby zobrazować wibracje – podstawę naszego bytu, Hanz Jenny w latach 40tych opracował Cymatykę by wykazać, że gdy wibracja dźwiękowa przechodzi przez jakiś nośnik pojawi się pewien wzór. Gdy zwiększa się częstotliwość, wzór staje się bardziej złożony. To właśnie dzieje się z Ziemią i z Ludzkością.
Jest 64 potencjalnych kodów aminokwasów w naszym DNA, złożonym z 4 elementów: węgla, tlenu, wodoru i azotu. Zgodnie z logiką, powinniśmy mieć aktywne wszystkie 64 kody w naszym DNA. Jednak obecnie aktywne jest tylko 20. Spośród wszystkich 64 możliwości wygląda na to, że jedynie 20 tych kodów jest teraz włączone. 20 aminokwasów. Istnieje przełącznik, który je włącza i wyłącza. Tym przełącznikiem jest to, co zwiemy emocją. Po raz pierwszy widzimy bezpośredni związek wzorców emocjonalnych z ludzkim materiałem genetycznym. Strach jest długą, powolną falą emocji. Tak więc ta fala jest długą, powolną falą, która dotyka relatywnie niewielu punktów łańcucha DNA. Tak więc osobnik żyjący w strachu jest ograniczony ilością tych antenek, dla niego dostępnych. Osobnik żyjący w miłości – jak widać jest to wyższa częstotliwość o krótszej fali, dlatego ma więcej potencjalnych miejsc do kodowania wzdłuż tego genetycznego wzorca. Te informacje są zdumiewające, bo po raz pierwszy mamy namacalny związek między emocjami i genetyką.
Warto to pojąć, gdyż inny badacz – Władimir Poponin zmierzył ilość cząsteczek światła zwanych fotonami wewnątrz próżniowej probówki. Fotony były rozproszone. Gdy włożono do probówki fragment kodu DNA i ponownie zmierzono fotony, odkryto iż fotony zgromadziły się wokół kodu DNA. Po usunięciu próbki DNA fotony pozostały ustawione w jego kształcie, pomimo iż DNA już nie było. Był to tzw. Eksperyment Fantomowego DNA.

Wszechświat, DNA
Naukowcy wypełniają dziś istotną lukę między światem fizycznym a eterycznym,czy duchowym. Nasze emocje wpływają bezpośrednio na strukturę naszego DNA, które kształtuje świat fizyczny doświadczany przez nas na co dzień.
Przekazy pozostawione nam przez starożytnych, były czymś więcej niż tylko przepowiedniami ogólnoświatowego rządu, czy Nowego Porządku Świata.
Teraz rozumiemy, czemu studiowanie ciał niebieskich było takie ważne. Rotacje i orbity wszystkich ciał naszego wszechświata,
służyły jako zegar wyznaczający wszystkie zmiany. Pomagało to starożytnym zrozumieć, że zmiany ciał niebieskich, są lustrem zmian całego istnienia. 21 Grudnia 2012 to po prostu naturalne przejście z jednej formy energetycznejdo innej. Transcendentalna ewolucja człowieka. Data ta znana jest jako punkt zero. Nasze Słońce, jak i Ziemia tracą swoje pola magnetyczne, a ruch obrotowy Ziemi zwalnia. W tym samym czasie jej częstotliwość rezonansowa zwana ‚Rezonansem Schumana wzrasta zgodnie z przewidywalną sekwencją ciągów Fibonnacci’ego. Na poziomie komórkowym, nasze ciało reaguje na puls elektromagnetyczny. Starożytni nazwali to ‚Świętym Układem’. Komórki otrzymują ten puls z mózgu, który dostaje go z serca, które odbiera swój puls z Ziemi. Jej puls bierze się z Układu Słonecznego, a ten z Galaktyki, a w końcu z całego wszechświata. Dosłownie dzielimy ten puls z całą egzystencją. To kolejny przykład na to, że wszystko jest jednym. Odkąd naukowcy zaczęli zapisywać ziemski puls, pozostawał on na poziomie ok. 7,8 cykli na sekundę. Była to wartość stała, aż do roku 1986/1987. Wtedy gwałtownie zaczął wzrastać do ok. 9 cykli/s w 1996 roku. Tak więc w ciągu dziesięciolecia wzrósł o 2 cykle/s.
Do 2012 roku cykl ten wyniesie około 13 cykli/s zgodnie z teorią Fibonacci’ego. Co to oznacza dla ludzkości? Tak jak w Cymatyce wyższe częstotliwości powodowały bardziej złożone struktury, tak teraz doświadczamy początku wielkiej zmiany wibracji fizycznych iduchowych. Trudno pojąć co dokładnie stanie się z naszymi ciałami fizycznymi, ale starożytne teksty, religie pogańskie i monoteistyczne, szkoły mistyczne i tajne zakony – wszystkie podają wskazówki jakie to będzie doświadczenie.
„Człowiek zmienia się w formę światła /nie z tego świata” SzmaragdoweTablice Thotha. „Nie będzie cierpieć bólu śmierci, kiedy nadejdę w chwale”. „Zostanie zmieniony w mgnieniu oka w nieśmiertelnego”. „W naszych ciałach zobaczymy naszych stwórców”. Księga Mormonów.
Tybetańska Księga Umarłych wyjaśnia, że różne kody wibracyjne tworzą warunki do wejścia w stan buddy. Podobne treści zawiera Egipska „Nuith”.
Będzie to zmiana epok. Transcendentalny okres kolosalnych zmian dla ludzkości. Ludzie nieprzystosowani, nie będą w stanie poradzić sobie z gwałtownymi zmianami w psychice. Jedynym sposobem by przygotować się na to co ma nadejść jest to,
czego poszukiwaliśmy całe życie: Prawda. Nie prawda o rządzie, handlu, religii, terroryzmie lub czymkolwiek zewnętrznym,
ale prawda o nas samych, o naszej psychice i naszym cieniu. W zachodniej kulturze, jesteśmy uczeni, że bycie normalnym oznacza bycie tylko szczęśliwym, nigdy smutnym. Bycie tylko kochającym i nigdy wściekłym. Wybaczającym, a nigdy zazdrosnym. Brzmi to wiarygodnie, ale tak nie jest.
Nie powinniśmy tłumić żadnych negatywnych emocji, gdyż wywołuje to nierównowagę. By stawić czoła naszym emocjom, musimy się im poddać a nie zwalczać je. Musimy je uznać i pozwolić im spełniać swoje zadania ucząc się od nich.
Starożytni Esseńczycy pozostawili nauki sięgające 6000 lat wstecz. Uczyli, że nasze relacje z innymi, ze światem i wydarzeniami są lustrem części naszej psychiki, która wymaga oczyszczenia. Autor Gregg Braden wspaniale wyjaśnia te kwestie w swoich pracach. Jego prace i studia nad tą tematyką, przyczyniły się znacząco do połączenia nauki i duchowości.
Ważne jest by zrozumieć, że gdy boisz się straty, śmierci, wojny, terroryzmu czy zmian, w oparciu o te lęki, dajesz innym sposobność kontrolowania ciebie. Gdy walczysz z biedą, rasizmem, czy o wolność, zewnętrznie starasz się stłumić problem, któremu powinieneś stawić czoła w swoim wnętrzu. Takie sytuacje są lustrami naszych lęków. Dlatego ważne jest, by kochać i tylko kochać. Kochać tych, którzy są nam przyjaźni, ale w szczególności kochać swoich wrogów. Nie patrz na swoje lęki jako na zagrożenie, tylko zrozum, że ten materialny świat jest tylko fizyczną manifestacją lęku lub miłości obecnych w twojej świadomości. To proste. Wszystko z czym się musisz zmierzyć w życiu jest przed tobą. Gdy chcesz zobaczyć jakie są twoje prawdziwe wewnętrzne lęki, przeanalizuj swoje pragnienia i zahamowania.
Tego, co wyjaśniliśmy wcześniej o ezoterycznych planach wąskiej elity przywódców nie powinieneś się obawiać.
Oni od tysięcy lat pociągają za sznurki, by manipulować ludzkością. I to działało, aż do teraz.
Każdemu systemowi religijnemu czy innemu jest łatwo pogrywać na naszym poczuciu bezpieczeństwa, na wmawianiu nam, że zatroszczy się o nasze bezpieczeństwo. Przyklaskujemy temu. Nie obwiniajmy więc religii. Obwiniajmy naszą niepewność, która pozwala religii kwitnąć i która pozwala istnieć tak wielu niszczącym nas systemom. Dlatego nie możemy się uwolnić.
Ron Sekley z wydziału Chemii Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley wykazał iż DNA działa jako antena zarządzająca rozwojem komórkowym. Antena pierwotnej funkcji, którą spełnia DNA. Jest emiterem i odbiornikiem fotonów – światła oraz fononów – dźwięku. Dla rozwoju komórkowego to oznacza, że spiralne zwoje DNA odbierają duchową energię miłości i emitują ją, manifestując w polu kwantowym, czyli fizycznej materii ciała.
Oto częstotliwości w Hercach (Hz), czyli cykle na sekundę, do których muzycy mogą dostroić instrumenty i eksperymentować.
To skala muzyczna stwórcy: oryginalne solfeggio przez 3000 lat zagrzebane w Biblii. Tak więc antyczny kapłan wiedział jak lewitować olbrzymie kamienie by zbudować Piramidy i miał masońską (kamieniarską) wiedzę starszą niż antyczny Egipt.
Posiadanie tej wiedzy, tych częstotliwości dawało możliwość tworzenia,destrukcji i czynienia cudów upoważnionym osobom, które miały do niej dostęp. Mówię o tym, z powodu tej metafory: Oto różnica między potęgą stwórcy, a czymkolwiek innym. A szczególnie złym. Możesz wejść do całkowicie ciemnego pokoju pełnego zła, ciemności i zapalić małą świeczkę, a ciemność natychmiast zniknie. Ale nie da się zrobić odwrotnie. Nie da się wejść do oświetlonego pokoju wypełnionego prawdą, mądrością
i prawością, zadowoleniem, zdrowiem i harmonią z uniwersalną potęgą, nie da się wziąć żadnej ilości ciemności, by wejść z nią do tego pokoju i odnieść jakikolwiek skutek. To metafora, o której często rozmyślam, gdy wydaje mi się, że nie mam mocy.
To wspaniała lekcja dla mnie i dla wszystkich: dowiedzieć się, że jesteśmy po zwycięskiej stronie. I na końcu zwyciężymy.
Zrozum, że nie ma żadnej bitwy do wygrania, żadnej wojny. Nie trzeba będzie użyć żadnej broni, ani na nikogo podnieść ręki.
Większość ludzi zastanawia się jak pojedyncza osoba może robić różnicę. Pytają, czy skoro wszystko to jest takie proste, a informacje te są dostępne czemu ktoś nie stawił czoła swoim lękom i nie zmienił świata dla innych? To najtrudniejsza i najpiękniejsza zagadka w naszym życiu.
Twoja rzeczywistość dotyczy Ciebie i tylko Ciebie. Twoja ciekawość doprowadziła Cię do tych informacji, by spełnić pewne zadanie w Twoim życiu.
By zrozumieć jak wszechświat jest prawdziwym hologramem, profesor matematyki z Uniwersytetu Yale opracował wzór, który potem obliczają komputery. Nazwany od jego nazwiska ‚Zbiorem Mandelbrota’ wydaje się być na pozór zdezorganizowany.
Lecz niezależnie jak bardzo przybliżysz całą strukturę, zawsze odnajdziesz taki sam kształt w całości. Każdy fraktal dzielony w nieskończoność, zawsze przedstawia obraz całości. Gdy jeden fraktal zmieni swój wzór, cała struktura zmieni się razem z nim.
To oznacza, że nie trzeba budzić całego świata.
Nie ma sensu informować 6 miliardów ludzi świata o tym przesłaniu. Ważne jest tylko byś Ty sam nauczył się stawiać czoła swoim wewnętrznym lękom i nauczył się kochać. Gdy widzisz swoje lęki takimi jakimi są i panujesz nad emocjami, wtedy i tylko wtedy będziesz tak naprawdę wolny.

Fragment tekstu ( napisy) z filmu: Esoteric Agenda

Share

Jak zostać bogatym

Share
200 zlotych bogactwo

Zalety Quantec’a | Bogactwo i Obfitość

bogactwo Quantec
 Wszyscy poszukujemy stanu równowagi i błogości, w którym doświadczamy poczucia spełnienia, obfitości, bogactwa, czujemy się zbalansowani, szczęśliwi i pełni nadziei. Taki stan istnieje, możemy stworzyć go sobie sami- albo przy pomocy terapii QUANTEC. Na początek, warto zrobić kilka prostych kroków- popracować z samym sobą i dynamiką kontaktu z tzw. światem zewnętrznym. Jak zacząć?
bogactwo euro
1. Uświadom sobie, co faktycznie dla Ciebie jest obfitością, przestań podążać za wpojonymi wzorcami iluzji obfitości.
2. Odpuść sobie całkowicie skupianie się na biedzie i niedostatku (w dowolnej dziedzinie życia). Zamiast tego skieruj uwagę na to, co JUŻ masz, na to za co jesteś wdzięczny. Napawaj się wdzięcznością.
3. Nie rób nic, bo trzeba. Poczekaj na moment aż POCZUJESZ. Nie przyspieszysz biegu rzeki gorączkowym działaniem na siłę, pod prąd. Lepiej poznaj naturę rzeki i zacznij z nią współgrać.
4. Zacznij dostrzegać zdarzenia, które są potencjałem do zmiany. Weź je (jeśli czujesz) i w zaufaniu postępuj drogą. Naucz się ufać sobie, własnej intencji i kreacji- i IDŹ ZA CIOSEM.
5. Kieruj uwagę zawsze na to, co pozytywne. Nie chodzi o sztuczne blokowanie się w jednym spektrum wibracji. Jeżeli jest w Tobie ból – przeżyj go. Wybieraj jednak świadomie patrzenie na pozytyw.
6. Zdaj sobie sprawę, że BÓG/boskość/kosmos w Tobie jest nieomylny, a prawa uniwersalne działają perfekcyjnie. Wystarczy wyrazić intencję i potem… Czuć się dobrze, podążać za tym. Feel G(o)od! Twoja nawigacja poczucia szczęścia poprowadzi Cię do świata obfitości.
7. To co kiepskie, męczące, byle jakie, nudne, szkodliwe, zabijające ZOSTAW. TAK, możesz to zrobić. Robiłam to wiele razy. Zaakceptuj chaos zmiany i opuść te miejsca, osoby, sytuacje, które Cię zabijają. TWOIM ZADANIEM JEST ŻYĆ.
8. Nawet w czasie wojny, Ty myśl o pokoju. W czasie represji,Ty myśl o wolności. W czasie trudu, myśl o lekkości i rozwiązaniach. To pozwoli Ci przetrwać dowolny czas i transformować go w lustro Twojego wnętrza. Tylko cierpliwości!
To, co już jest nie zaistniało bez potrzeby. Nie musisz jednak dokładać siły doświadczeniu bólu. Wybieraj miłość, obfitość i radość. Twój Wszechświat zacznie układać się wedle Twojej intencji, kiedy tylko wybierzesz. Z czasem zobaczysz też sens (i bogactwo), które wynika z tego „bolesnego” doświadczenia.
9. Pozwól sobie na przepływ. Dawaj, bierz – Twoje poczucie radości niech będzie miarą balansu.
10. Stawiaj granice tam, gdzie potrzeba. Ty jesteś zawsze i tylko dla SIEBIE. Nikogo nie nasycisz i nie uratujesz dopóki SAM nie zmieni mentalności.
11. Doceniaj to, co Ci się podoba. To, co chcesz „posiąść”, doświadczyć- PODZIWIAJ. Zazdrość zamień na docenienie – efekt będzie zaskakujący (bogactwo w pełnym spektrum). 
12. Przyzwól sobie. TAK, zasługujesz na wszystko, czego pragniesz! Każda inna myśl czy idea jest fałszem, który możesz zostawić za sobą.
13. Zwolnij, pozwól sobie na doświadczenie jakościowe. Pędź tylko wtedy, gdy radość znajdujesz w szybkości samej w sobie.
14. Oddech to życie. Obfitość jest Ci dana, gdy po prostu ŻYJESZ, nie umierasz. Bądź strażnikiem Twojego oddechu. Utrata oddechu, bezdech natychmiast koryguj głębokim oddychaniem prosto do trzewi. Bezdech czy utrata oddechu pokaże Ci zawsze, że coś jest „nie tak”. Chcąc obfitości odetchnij z ulgą, a ta wraz z nią zacznie się pojawiać.
15. Zacznij swoją terapię QUANTEC.
Quantec Bogactwo
Share

Quantec- Medycyna Informacyjna- Techniki Kwantowe- Sterowanie Rzeczywistością

Share

|Sterowanie rzeczywistością|

Terapia QUANTEC, medycyna informacyjna, techniki kwantowe i rozwój świadomości, stwarzają ogromne możliwości STEROWANIA RZECZYWISTOŚCIĄ– i zmian- które dla niektórych wciąż pozostają w sferze cudów… Za pomocą współczesnego, kwantowego postrzegania przez pryzmat czystej świadomości, czy przy pomocy biokomunikacji, jest bowiem możliwe to, co z punktu widzenia fizyki newtonowskiej wydaje się kompletnie poza ludzkim zasięgiem- czyli sterowanie naszą rzeczywistością. Możemy ją modelować, stwarzać, kierunkować. Koncentracja umożliwia człowiekowi połączenie się z prądem informacji stworzenia i świadome nim sterowanie. Od natężenia tejże koncentracji zależy stopień podporządkowania materii świadomości człowieka.
Przy pomocy technik kwantowych, medycyny informacyjnej, pracy z Quantec`kiem, lub za sprawą swojej świadomości, człowiek steruje swoją rzeczywistością- robi to jednak także wtedy, kiedy ze świadomością nie pracuje, w sposób nieświadomy przyciągając do swojego życia i materializując aspekty przypadkowe. Będąc osadzony w codziennym, podobnym do snu, stanie, człowiek nieświadomy, podlega obcym wpływom, więc jego życie często nie jest takie, jakiego by sobie życzył. Grzęźnie w ten sposób w niechcianym otoczeniu, miejsce do życia jest niezgodne z jego pragnieniami i marzeniami, status życiowy wydaje się przypadkiem, bliscy, wśród których przebywa, jawią się jako obcy i niechętni… Życie w konflikcie, destabilizacji, przewlekłej chorobie, nie ta praca, brak miłości, radości, bieda, brak możliwości podążania w ślad za głosem własnej duszy… to wszystko aspekty przypadkowego stwarzania rzeczywistości, zamiast przejęcia sterów. Percepcja kwantowa, praca z własną świadomością, medycyna informacyjna, Quantec i inne techniki kwantowe dają możliwość zatrzymania i odwrócenia niechcianych implantów,  wzorców zachowań i myśli, które- puszczone wolno- przejęły stopniowo całkowitą kontrolę nad naszym życiem. Możemy wszystko zmienić- choćby wykorzystując Quantec… Możemy także zainwestować czas i percepcję własną do reformy własnych przekonań, do zmiany własnego życia. Medycyna informacyjna, techniki kwantowe są podstawowymi instrumentami owej zmiany- niezależnie od tego, czy jest nią zmiana życia, modelowanie własnej rzeczywistości, wyzdrowienie z nieuleczalnej dla medycyny alopatycznej choroby,  zatrzymanie niesprzyjającej rzeczywistości, wyjście z permanentnego niedostatku obfitości, czy też zmiana naszej percepcji świata. Dlatego powinniśmy korzystać z dostępnych narzędzi, które są na wyciągnięcie ręki: wystarczy sięgnąć po terapie kwantowe, Quantec, banalny dwupunkt, synchronizację kwantową, matrycę energetyczną, rekoneksję, czy też medycynę informacyjną– w szeroko pojętym aspekcie. Warto zrobić to nie tylko dla siebie- lecz dla dobra całości. Bo poprawa dobrostanu jednostki przyczynia się właśnie do dobra całości…
Cieszmy się naszymi ogromnymi możliwościami i korzystajmy z narzędzi, które są dosłownie na wyciągnięcie ręki, w odległości rzutu okiem. Wszystkie znajdziesz u mnie.

Share

Dan Winter-Splatanie DNA-i jego inne, fascynujące teorie

Share

Dan Winter to wybitna osobowość świata fizyki świadomości. Wielki znawca i praktyk medytacji, zajmuje się także fizyką kundalini i elektrycznej natury świadomości. Twierdzi, że prowadząc wyścig ze śmiercią, dopuszczamy się wielkiego błędu- z braku pojęcia o elektrycznej naturze życia, oraz o jego celu. Wskazuje przy tym na nieśmiertelną spójność elektrycznych funkcji DNA. Buntuje się przeciwko ogólnie obowiązującej definicji grawitacji, podkreślając jej fraktalność- i biorąc pod uwagę tworzenie implozyjnych pól spójności w DNA, które- jego zdaniem- są nieśmiertelne. Dan Winter twierdzi wprost, że zachodnia nauka jest ślepa na wszystko, co dotyczy aspektu życia in extenso, oraz kluczowego postrzegania jego fraktalności. Uważa także, że ładunek fraktali DNA w „punkcie błogości” pozwala wyjaśnić najgłębszą tajemnicę życia.

Dan Winter ukończył z wyróżnieniem University of Detroit, prowadził także badania z dziedziny psychofizjologii i lingwistyki. Pracował jako analityk systemów IBM, w metalurgii przemysłowej i krystalografii. Podejmował wiele różnych badań, od fizyki kwantowej poczynając- aż do modelowania (laboratorium MIT), w rozwoju wczesnych prototypów urządzeń biofeedback (biologiczne sprzężenie zwrotne). Podróżuje do „miejsc mocy”- medytuje i prowadzi tam swoje badania i wykłady. Jest utalentowanym muzykiem- był kościelnym organistą, oraz kierownikiem chóru. Bawi się wieloparametrowym wykorzystywaniem dźwięków biologicznych zdarzeń– tonów serca, głosów wielorybów i delfinów itp. W 1980 roku założył gazetę „Network of Light”, oraz centrum eksperymentalnych nauk zbiorowych bio-harmonii (Crystal Hill Farm). W Crystal Hill Dan Winter został gospodarzem słynnej konferencji o bogatej tematyce- od świętej geometrii poczynając, na zrównoważonym ekosystemie kończąc. Tworzył opracowania komputerowe / audio / wideo obiektów animowanych- filmy o świętej geometrii i fizyce ewolucji. Kierując Crystal Hill, Dan pozostawał wiceprezesem i dyrektorem technicznym w SS Electric, Inc w Buffalo, która sprzedaje swoje inżynierskie 3 fazowe konwersje technologii silników.

Na początku lat dziewięćdziesiątych, Dan Winter założył Szkołę Świętego Graala, Świętej Geometrii i Biodome Healing Center w Waynesville (Północna Karolina). Zainspirował i otworzył tam wiele fundamentalnych projektów, z cyklem konferencji z Henrym MacLeanem- „Odrodzenie Starożytności” i „Piąte Kompendium Szkoły Misterium Drogi”.

Prowadzi wykłady na temat ewolucji świadomości, świętej geometrii i spójnych emocji. Jego teoria o spójnych emocjach inspirowana znaczącymi badaniami w Millard Fillmore Hospital w Buffalo i HeartMath Institute w Kalifornii, w połowie lat dziewięćdziesiątych, której wyniki opublikowane przez dra. Glen`a Rein`a, dostarczyły rozstrzygających dowodów, wspierających teorie Dana dotyczące serca i jego efektu spójnego systemu harmonicznego podczas uczucia współczucia i błogości- związane z programowaniem DNA. Np. projekt „Bijące Serce Ziemi” (Heart Beat Earth Project) dla globalnej spójności, jest ekspresją przekonania Dana, że można „nauczyć samoświadomości” wykorzystując Internet jako narzędzie- poprzez stosowanie biofeedback`u opracowanego i podłączonego do komputera w domu. Bicie serca w momencie współczucia / współodczuwania, rejestruje określoną sygnaturę częstotliwości, która posiada szczególne właściwości: można ją dodawać i mnożyć w nieskończoność- doświadczając tychże częstotliwości na zewnątrz. Eksperymenty z ludźmi wysyłającymi miłość do drzew wykazały, że drzewa reagują na odległość, w momentach szczytowych emocji- co zdaje się potwierdzać, że nasze wybory spójnych odczuć mogą być naszym najlepszym sposobem na ekosystem twórczy, ostatecznie przewyższający w kształtowaniu naszego świata siłę buldożera. Bicie połączonego tysiąca współczujących serc (internetową bazę danych) zsumowano ze skupieniem naszej zbiorowej intencji współczucia wokół planety, uzyskując dowody na potężne, nowe potencjały naprawy i stabilizacji atmosfery. Serca połączone uczuciem współczucia / współodczuwania mogą zatem zmieniać świat. To odkrycie jest punktem zwrotnym w naszej świadomej ewolucji.
Dan czerpie z wielu źródeł, w tym z nauki, mitologii, popkultury, a nawet channelingowych informacji. Szuka pomysłów na głębokie powiązania tych aspektów aktywności- dostrzegając proroczo głęboki sens naszej jedności.
Wśród wielu fantastycznych projektów Dana Wintera znajduje się opracowanie przełomowej teorii organizacji długich magnetycznych fal do przywrócenia retencji atmosfery. Dan sugeruje, że TYLKO MIŁOŚĆ ZMIENIA ŚWIATŁO, więc TYLKO MIŁOŚĆ TWORZY. Fraktalny atraktor energii elektrycznej serca towarzyszący doświadczeniu rozumnej umiejętności wyboru współczucia / współodczuwania, to zatem rzeczywiste centrum sterowania życiem i samoświadomością.

„Splatanie DNA”, może przybrać (wg. Dan Winter) kształt toroidalny przypominający pierścień. Staje się tak na skutek implozji ładunku elektrycznego, która prowadzi do „rozpalenia ognia w sercu”. Przeżywana przez człowieka błogość tworzy płynącą z serca falę fononową – harmonijny, spójny (coherent) dźwięk, który na zasadzie piezoelektrycznej działa na DNA jak zaklinacz węży. Dźwięk ten programuje DNA, splatając je aż do momentu, w którym (dzięki spójności dźwięku płynącego z serca) DNA staje się toroidalne. Wówczas imploduje ono, wciągając coraz więcej energii OGNIA „osadzając się” czy też „zagnieżdżając” w coraz dłuższych falach plazmowych istniejących w otoczeniu człowieka, aż po jedność z całym wszechświatem… Osadzanie to jest możliwe dzięki fraktalnej budowie rzeczywistości, w której żyjemy. Miłość, czysta intencja i błogość w naszym sercu generują fale o charakterystyce odpowiadającej złotemu podziałowi, który harmonijnie spaja cały wszechświat. Osadzanie się tych fal w otoczeniu wymaga jednak istnienia fraktalnego w sensie elektrycznym otoczenia, które jest niestety zaburzane przez różnego rodzaju urządzenia oparte na szkodliwych dla naszego zdrowia częstotliwościach falowych – od przysłowiowego komputera, telewizora i telefonu komórkowego, poprzez linie przesyłowe wysokiego napięcia, stacje nadawcze ziejące elektrosmogiem aż po same materiały z których wykonane jest środowisko naszego życia.
Czy dzięki uzyskaniu toroidalnego DNA stają się możliwe szamańskie podróże w czasie i przestrzeni? Czy człowiek staje się wówczas Władcą Pierścieni? Dan Winter na oba pytania odpowiada twierdząco… Mówi on o tym głównie we wspomnianym już tutaj filmie „Purpose of DNA” (Przeznaczenie DNA).”

LINK DO PLAYLISTY:

 

Share

Pierre Franckh– Prawo rezonansu- FUNDAMENTALNE PRZYKAZANIA dla lepszego życia

Share

Prawo rezonansu mówi, że wszystko we wszechświecie komunikuje się z sobą przez drgania i wibracje. Dlatego podobne przyciąga podobne. Negatywna energia, którą emitujemy może przyciągnąć do naszego życia nieprzyjemne doświadczenia. Brzmi znajomo? To teoria lustra z Transerfingu.

Sercem możemy zmienić świat. Pierre Franckh, autor PRAWA REZONANSU, opisuje badania z 1993 r. które odkryły 2,5 metrowe pole energetyczne otaczające serce. Jest ono większe od pola mózgu. (Udowodniono, że mózg nie działa samodzielnie, ale otrzymuje sygnały z serca.)

To w co wierzymy z całego serca realizuje się. To FIZYKA, a nie magia albo cuda.

Autor opisuje też eksperymenty z DNA przeprowadzane w 1995 r. w Rosyjskiej Akademii Nauk, a potem powtórzone w USA- bo wyniki były zaskakujące. Ludzkie DNA ma bezpośredni wpływ na świat fizyczny. Kiedyś usłyszałam, że DNA służy do syntezy białek, a reszta to śmieci (junk DNA). Czyżby nasz konstruktor był tak rozrzutny? To ludzie nie wszystko jeszcze rozumieją. Okazało się, że pusta przestrzeń nie jest pustką, tylko polem, które służy do komunikacji. To pomost między światem wewnętrznym a zewnętrznym. Odległość nie ma tu żadnego znaczenia (w polu kwantowym bowiem nie istnieje. DNA komunikuje się z całym otoczeniem.

Tylko osoby przeżywające głęboką miłość mogą zmienić swoje DNA. Jeśli jednak nie masz kogoś do kochania- zacznij od pokochania siebie. Mów codziennie rano do lustra w łazience : KOCHAM CIĘ 😉 . Zobaczysz jak świat się zmienia.

Autor pisze m.in. o lustrzanych neuronach (odkrycie z 1990 r.). Każdy czołowy sportowiec zna tę teorię i gdy wykorzystuje ją w praktyce- wygrywa. (Do spełniania życzeń wykorzystuje się też „obrazy życzeń” – czyli slajdy w Transerfingu- czy tzw. „mapę marzeń”.)

Siłą myśli możemy wpłynąć na przyszłość. Przyszłość jest tak samo realna jak przeszłość. (Przestrzeń wariantów w Transerfingu). Nasza energia testuje możliwości różnych rodzajów przyszłości i nawiązuje połączenie z tą, która pasuje najlepiej do naszej fali ofertowej (nasze życzenie). Nasz obecny stan świadomości ustala wszystkie możliwe zdarzenia w bliskiej przyszłości. Siłą myśli można zmienić materię.

Zatem: Uważaj na swoje myśli – są początkiem twoich czynów. Nie otaczaj się ludźmi, którzy cię zniechęcają i działają destrukcyjnie. Nie tkwij w złych relacjach. Powiedz dość. Obudź się. (W Transerfingu takich wątpiących ludzi postrzegamy jako wahadła, które biorą sobie od nas energię z naszych emocji).

A wszystko rób lekko, nie nadwyrężaj się, nie stosuj wielkiej siły – w Transerfingu mówi się o nadawaniu nadmiernej ważności. Dlatego im bardziej czegoś chcesz tym mniej chciej. Paradoks? Nie Najpierw dopuść możliwość porażki i pogódź się z tym.

Odkrycie, że samą siłą myśli możemy zmieniać nasze DNA, głęboko wstrząsnęło wieloma naukowcami. A więc świat jest inaczej zbudowany i inaczej funkcjonuje, niż dotychczas sądzono? Nastał czas kompletnej zmiany paradygmatów. Duchowość stopniowo zdobywa coraz rozleglejsze pole wpływów, ludzie otwierają się na nią, posługując się na co dzień technikami pracy ze świadomością, które transformują ich percepcję i poczucie szczęścia. Pojawiają się kolejne enuncjacje nowych odkryć, spostrzeżeń, technik i urządzeń dopasowanych do nowych standardów pracy nad biopolem i ciałem.

Prawdziwym przełomem ostatnich lat stało się odkrycie tzw. prawa rezonansu. Prawo to stanowi, że każdy z nas posiada unikalne pole rezonansowe, które kształtowane jest przez nasze serce. Pole to z kolei wprawia w ruch zarówno materię jak i otaczającą nas energię dzięki unikalnym wibracjom wysyłanym światu. To, co wyśle nasze serce, zależy od naszych myśli. Dzięki nim oddziałujemy na pola rezonansowe wszystkiego i wszystkich, którzy nas otaczają. Nieważne, czy mówimy o bolącym zębie, sercu ukochanej osoby, DNA osoby znajdującej się na innej półkuli czy… o przyszłości. Wpływamy na absolutnie każdą rzecz we wszechświecie.

PRAWO REZONANSU:

Istnieje pole energii, które łączy wszystko ze wszystkim.
To pole energetyczne komunikuje się z naszym polem rezonansowym.
Stwarzamy nasze pola rezonansowe poprzez język uczuć i przez energię myśli, przede wszystkim jednak przez nasze przekonania.
Te wysyłamy za pomocą pola serca, naszego DNA i naszej siły myśli. Odległości nie odkrywają żadnej roli w przypadku pól rezonansowych, podobnie jak czas.
Dzięki prawu rezonansu jesteśmy połączeni ze wszystkim i wszystkimi.
Jeśli ktoś lub coś wchodzi z nami w rezonans, musi zareagować.
Wszystko, co wchodzi z nami w rezonans, jest na pewno przyciągane do naszego życia.
Również i my jesteśmy na pewno przyciągani przez pola rezonansowe innych, kiedy one współbrzmią z naszym polem rezonansowym.
Zawsze od nas zależy, jaki wewnętrzny potencjał drgań chcemy aktywować.
Naszymi lękami stwarzamy to, czego się boimy.
Jeśli czegoś nie mamy, to znaczy, że nie stworzyliśmy temu właściwego pola rezonansowego.

Prawo Rezonansu

Pierre Franckh – Prawo rezonansu

Share

O niezbędności medytacji

Share

Wielu moich Podopiecznych na początku drogi porządkowania własnego wszechświata, reaguje nerwowo, gdy proszę, żeby nauczyli się medytacji. Z początku uważają, że „to niemożliwe”, że „nie mają czasu”, że „to jakaś fantasmagoria”… Dlaczego o to proszę? Ze względu na jej nieodzowność. Medytacja to stan regeneracyjny, otwierający horyzonty i przesuwający granice. Medytacja jest potrzebna do zachowania pełnej funkcjonalności naszego ciała eterycznego, które jest matrycą, głównym konstruktem naszego organizmu- podstawą naszej egzystencji. Jeśli energia swobodnie w nim cyrkuluje- jesteśmy zdrowi, spokojni, zharmonizowani i szczęśliwi- oraz posiadamy wszystkie kreacyjne przymioty.  Możemy tworzyć naszą rzeczywistość.
Gdy obieg energii- bądź jej zasoby w ciele eterycznym są niekompletne- chorujemy, cierpimy, przestajemy być wydolni życiowo. Medytacja przywraca równowagę we wszystkich aspektach, które wymieniłam. Ja nie byłabym w stanie bez medytacji żyć. Zachęcam zatem do obejrzenia krótkiego filmu o roli medytacji- będącego równocześnie podręcznikiem. Dowiecie się Państwo z niego JAK ZACZĄĆ, JAKI JEST CEL MEDYTACJI- I JAKIE SĄ JEJ SKUTKI. Serdecznie zapraszam. Poniżej- między innymi- fragment filmu „Spiritual Reality” w tłumaczeniu Wojtka Luciejewskiego, któremu pozostaję nieustająco wdzięczna, że zadaje sobie trud dzielenia ważnych informacji za sprawą tłumaczeń.

Share

QUANTEC, medycyna kwantowa, medycyna informacyjna, sesje kwantowe, medycyna ortomolekularna, modelowanie rzeczywistości, coaching duchowy, uzdrawianie, transformacja kwantowa