Archiwum kategorii: Dieta

WIBRACJA OSOBISTA

Share

wibracja
WIBRACJA– słowo- klucz. Każdy go używa- niewielu wie, czym, w istocie, jest. Tak naprawdę- to częstotliwość pola energetycznego danej Istoty, która zależy od niej samej.
Co jest wyznacznikiem wysokości wibracji? Jej pochodzenie, poziom energetyczny zakotwiczenia świadomości- i czystość intencji (ważne jest także jej pochodzenie- czy w zamian za jej realizację nie oddajemy energii istotom z niskiego astralu, otrzymując tak naprawdę tylko iluzoryczne holografie… ). Tylko świadomy wybór energii Czystego Światła może bowiem przynieść nam naprawdę wysoką wibrację.
Jeśli poziom wibracji osobistej jest stabilny i wystarczająco wysoki, jeśli używamy tylko energii Czystego Światła- towarzyszy temu zdolność rozpoznawania z kim, lub czym, energetycznie, mamy „przyjemność”.
Wysoka wibracja z Czystego Światła (tzw. „wibracja Zero”- czyli naturalny poziom częstotliwości Źródła), przynosi absolutnie czystą intencyjność, jasne widzenie, czucie i słyszenie, oraz zdolność samouzdrawiania, bez posiłkowania się energią pochodzącą z innych źródeł, np. takich jak podpięcia pod rośliny mocy, okultyzm, czy inne iluzje. Będąc cały czas podłączonym do Źródła czerpie się to, co potrzeba, zgodnie z naturalnymi prawami. Taką wibrację bardzo trudno jest obniżyć lub na nią wpłynąć. Tzw. czynniki zewnętrzne, klątwy, złorzeczenia, ani inne podpięcia energetyczne, nie mają na nią negatywnego wpływu, ponieważ należą do niższych poziomów energetycznych, nie rezonują zatem z Czystym Światłem. W obecności wibracji Zero, „fałszywe światło” zawsze zostanie skatalizowane i zdemaskowane. Istota Wysokiego Światła jest jak soczewka- nic iluzyjnego nie uda się przemycić w jej obecności.

Każda Istota Światła, niezależnie od poziomu na którym się obecnie znajduje, może podnieść swoją wibrację do pierwotnego- naturalnego- poziomu Zero, nawet, jeśli jej punktem wyjścia jest zdecydowanie niższy poziom i nie jest Istotą z DNA Zero (o tym w innym poście). Dlaczego warto podnosić osobistą wibrację? Jest kilka wymiernych- nawet z punktu widzenia osadzenia w 3D- powodów:
1. Wysoka wibracja osobista to wzrost odporności fizycznej i psychicznej.
2. Przebywając w jej stanie, w każdej chwili wiemy co się z nami dzieje na wszystkich poziomach i wiemy co robić, aby przywrócić osobistą harmonię.
3. Wysoka wibracja to wyższa świadomość i poziom percepcji prawdy.
4. To także wysoka zdolność kreacji rzeczywistości takiej, jakiej chcemy- zmniejsza się ilość błędów, skutków negatywnych i rozczarowań.
5. Wibracja Czystego Światła generuje energię samowystarczalności w wielu dziedzinach życia (rozwój duchowy, zdrowie, związki, kreatywność czy kariera).
6. W stanie wysokiej wibracji rośnie nasza odporność na wszystkich poziomach, możemy oczyszczać karmiczne obciążenia własne, rodu, narodu czy planety, dla Najwyższego Dobra i z pożytkiem dla siebie i innych.
7. Przy odpowiednio wysokiej wibracji mamy realny wpływ na wszechświat- nie tylko ten najbliższy, stykający się z nami bezpośrednio i wpływający na nasze biopole- ale i ten nieco dalszy, z poziomu niższej wibracji będący kompletnie poza zasięgiem aktów woli jednostki. Z poziomu wysokiej wibracji możemy dokonywać w nim zmian i rekonstrukcji- dla Dobra całości.
8. Wibracja Czystego Światła to wrota do doświadczenia niedualności i bezinteresownej miłości- bez odpowiedniego poziomu wibracji te aspekty pozostają niedostępne.
9. Wibracja Czystego Światła to radość i wielka przyjemność współistnienia i współodczuwania w Źródle ze Stwórcą i innymi Istotami Światła o czystych intencjach.

Zakotwiczenie i utrzymanie wibracji osobistej na poziomie Zero wymaga konsekwencji i dyscypliny- czysto pragmatycznej- życiowej i osobistej- ale także tej energetycznej, dzięki której zasilamy i wzmacniamy swoje własne pole energetyczne, aby stale pozostawało pod wpływem jedności z Czystym Światłem. W każdym aspekcie ważny jest nasz wolny wybór- najlepszy, najczystszy, bez dawania sobie zgody na przerwy- bez upadków, kłamstw, pychy i iluzji.
1. Etyczne życie z otwartą przyłbicą, jasna zgodność uczuć, myśli, słów i czynów, jednorodność i światło dla innych, obserwujących i stających w naszym biopolu Bytów- to właściwa droga. Bycie standardem- nie tylko na pokaz- ale i w głębi naszego Jestestwa.
2. Postawienie granic pola energetycznego w naszej przestrzeni osobistej- domu, pracy, sferze kontaktów i komunikacji, oraz wymiany informacji- kreowanie i przebywanie wyłącznie w przestrzeni wysoko-wibracyjnej
3. Konstruujemy nasz świat 3D zgodnie z zasadami Feng Shui, otaczamy się dobrej jakości drewnem, naturalnymi tkaninami, orgonitami i kryształami- a także innymi, naturalnymi i mineralnymi materiałami. Nie nosimy naturalnych futer- ta uwaga być może jest zbędna dla wielu Istot na drodze rozwoju, które mają wysoki poziom empatii osobistej- jednak zdarzyło mi się obserwować i inne przypadki.

wibracja feng shui

4. Przestrzegamy zasad harmonii i świętej geometrii w sobie i otoczeniu. Zachowujemy równowagę i unikamy agresji i awersji w każdym przejawie i aspekcie.
5. Pozbywamy się z przestrzeni wszystkiego co stare, zepsute, nieharmonijne i destabilizujące.
6. Słuchamy dobrej muzyki kompensującej nasze drobne dysharmonie i umacniającej nasze akordowe harmonie osobiste- nie zapominamy o solfeggio (432Hz, 528Hz, 714Hz, itd.)
7. Wysokoenergetyczna dieta- żywa, magnetyzowana woda i pożywienie- bezmięsne, bezglutenowe, bez alkoholu, laktozy i cukrów złożonych, przygotowywane z miłością, afirmacją i programowane pozytywnie. Jemy wyłącznie to, co pozyskano bez przemocy wobec innych gatunków i co nie ma wysoko zorganizowanego układu neurologicznego. Częstotliwość cierpienia i bezsilności wykluczamy z naszej diety materialnej i duchowej kompletnie.

wibracja pokarmu

8. O wykluczeniu substancji psychoaktywnych nie wspominam szerzej- bo to oczywistość- każdy procent alkoholu, czy innych używek, negatywnie wpływa na naszą wibrację. Koniec końców jednak na każdy wysoki i świetlisty Byt przychodzi odpowiedni moment, by odciąć stanowczo to, co mu nie służy- bo jego nadrzędnym celem staje się codzienny wzrost. I Ty poczujesz ten moment precyzyjnie, bądź tego pewny.
9. Rozkład dnia, respektujący równowagę pracy i odpoczynku- wystarczająca ilość pełnowartościowego snu, medytacji, ćwiczeń fizycznych, pobudzania kreatywności.
10. Wreszcie- warunki, w których możemy obserwować procesy i je natychmiast przepracowywać- ta zasada dotyczy także ludzi, z którymi utrzymujemy ścisły kontakt.
11. Regularny kontakt z naturą jest koniecznym elementem zdrowej i harmonijnej egzystencji.
12. Życie bez TV, radia, gazet i ludzi, którzy tym żyją. Odcięcie od negatywnej informacji.
13. Odcięcie się od toksycznych ludzi, miejsc i sytuacji- pozbywamy się z życia wampirów energetycznych, karmicznych więzów, przestajemy gościć w pubach i dyskotekach lub innych, zatłoczonych, nisko-wibracyjnych miejscach, w których panuje energetyczny chaos.
14. Dbamy o kontakt z ludźmi o czystych sercach, lub na wysokim poziomie energetycznym.
15. Twórczo wyrażamy siebie- w sztuce, etycznym biznesie, lub przestrzeni publicznej.
16. Rezygnujemy z paradygmatu walki, wyścigu szczurów i pasożytnictwa energetycznego.
17. Ważna jest decyzja o niezasilaniu energii niedoboru.
18. Redukujemy tzw.”nadmierne potencjały”- rezygnujemy ze strachu i obniżamy potencjał wszystkiego, na czym nam zbyt mocno zależy. Pozwalamy nadmiernym potencjałom rozpuścić się w harmonii i optymalnej energetycznie czasoprzestrzeni. Pielęgnujemy świadomość, że wszystko, co dla nas najlepsze i tak się nam przydarzy- bo taka jest nasza wola i wybór.
19. Dbamy o harmonię duszy, ciała i umysłu.
20. Tutaj dopisz sam to, co dla Ciebie ważne. Co to będzie- właśnie szepcze Ci dusza- głosem cichym, łagodnym, lirycznym- ale nie do przeoczenia.
Bądź wierny sobie. Idź prosto i nigdy nie opuszczaj przyłbicy. A melancholia niech będzie Twoim punktem odbicia- oderwij się od niej i wzbij się wprost ku Światłu. Jestem z Tobą.

Przytulam- Monika Cichocka

Share

Szyszynkowe kompendium

Share
90 % ludzi nie ma pojęcia, czym jest szyszynka, jaka jest jej rola i co, dzięki niej, może osiągnąć. Pozostałe 10% ma świadomość, że ten niewielki gruczoł w naszym mózgu jest jedną z bram do nieskończonego potencjału- a wiedza o nim jest tak skrzętnie ukrywana. Postanowiłam więc przyczynić się do jej promowania i rozpowszechniania, zamieszczając na stronie „Szyszynkowe kompendium”.  To kompendium PODSTAWOWE- bardziej zaawansowane nie nadaje się do zawarcia w poście.
Więc poniżej- garść podstawowych informacji o szyszynce, jej funkcjonalności,  detoksykacji i aktywacji.

Szyszynka (ang. Pineal Gland) jest światłoczułym gruczołem wydzielania wewnętrznego- wielkości ziarenka ryżu (długość około 10 mm), o wadze około 100-200 mg- który jest usytuowany w centrum mózgu ( w międzymózgowiu), a wyglądem przypomina szyszkę.

Współcześnie, odkrycie szyszynki i jej roli, przypisuje się greckiemu medykowi i filozofowi Herofilusowi (IV w. p.n.e), który twierdził, że jest ona odpowiedzialna za życie fizyczne oraz duchowe. Współczesna medycyna posiada niewielką wiedzę  na temat tego tajemniczego i mistycznego organu, przez wiele lat utrzymując pogląd o jego niewielkiej roli w ludzkim organizmie (jej zdaniem, to szczątkowy organ będący ewolucyjną pozostałością)- aż do 1958 r. kiedy Aaron Lerner wyizolował podstawowy hormon wydzielany przez szyszynkę- melatoninę (której forma liposomalna jest aktualnie jednym z koni pociągowych rekonstruowania funkcjonalności układu odpornościowego człowieka w jego ciężkich dysfunkcjach).

W symetrycznym mózgu, centralnie pojedyncza szyszynka jest wyjątkiem, co- zdaniem Kartezjusza- potwierdza jej wyjątkowość; jest w istocie centrum integracji informacji.

Szyszynka jest odpowiedzialna za relację pomiędzy świadomością a mózgiem. Odpowiada za regulację naszego rytmu dobowego, produkując „hormon snu” – melatoninę, „hormon szczęścia” – serotoninę, oraz psychoaktywną substancję, która ma potencjał przenoszenia w wyższe wymiary rzeczywistości:  dimetylotryptaminę, czyli DMT.

Wiedza o potędze i roli ludzkiej szyszynki, istnieje od tysiącleci. Kapłani dawnych kultur, zdawali sobie sprawę z rangi i funkcjonalności tego „mistycznego gruczołu”- mieli świadomość, że jest to najważniejszy ludzki narząd. Strzegli tej wiedzy skrzętnie i zazdrośnie.  W dzisiejszych czasach potomkowie starożytnych plemion, a także nauczyciele duchowi, propagują wiedzę o funkcjonalności i aktywacji szyszynki- to ważna misja i chętnie się do niej przyłączam.

Największym problemem związanym z szyszynką jest jej upośledzenie, spowodowane toksycznym zabrudzeniem- za sprawą działania występującego w pastach do zębów oraz w wodzie pitnej w naszych wodociągach fluoru (który jest silną neuro-toksyną- sic!-był dodawany w dużych porcjach do wody w obozach koncentracyjnych, po to, aby więźniowie pozostawali bierni, apatyczni łatwi do manipulowania), wokół szyszynki tworzy się skostniała bryła wapnia, która uniemożliwia jej naturalne pulsowanie i odbieranie / wysyłanie impulsów świetlnych.  Także wszechobecna rtęć, przetworzona żywność, powodują dezaktywację zwapniałej szyszynki. Osobom ze zwapniałą szyszynką trudniej jest odnaleźć sens życia, a także odnaleźć jego wymiar duchowy.

Szyszynka jest odpowiedzialna za biologiczne podłoże stanów mistycznych. Mistycy oraz filozofowie podkreślali jej niezwykłą rolę- Kartezjusz nazywał ją „siedzibą duszy”. Innym często spotykanym określeniem szyszynki jest: „diament w koronie człowieka”. Jest ona fizycznym umiejscowieniem szóstej czakry – trzeciego oka.

Na poziomie biochemicznym, produkowana przez szyszynkę dimetylotryptamina- czyli DMT- odpowiada za poszerzenie naszej percepcji i świadomości.  Dzięki niej, w ujęciu metafizycznym- szyszynka jest bramą,  interfejsem pomiędzy Wyższą Jaźnią, a świadomością. Za sprawą regulacji produkcji przekaźnika DMT, szyszynka ustala balans naszego skupienia na fizycznej- i niefizycznej, wielowymiarowej- duchowej- rzeczywistości. Dzięki szyszynce jesteśmy w stanie komunikować się z wielowymiarową (duchową) rzeczywistością, Polem Nieskończonych Możliwości, Polem Kwantowym- czy też- jeśli ktoś woli inną nazwę- Polem Bliskim Punktu Zero.  Nasz mistyczny gruczoł jest „gwiezdnymi wrotami”.  Właściciele zwapniałych szyszynek czują się wyalienowani  i zagubieni w  wielkim Wszechświecie, nie czują połączenia ze źródłem, z pra-jaźnią, ze sobą, z własną duszą.

W dobie globalnego budzenia świadomości, potrzebujemy aktywowanych, przebudzonych i sprawnych szyszynek, bowiem obecnie, z dalszych obszarów kosmosu,  oraz ze słońca, spływają na Ziemię magnetyczno-świetliste impulsy ewolucyjne, które- jako zakodowane wielowymiarowo wzorce różnych częstotliwości- mają za zadanie przebudzić nas i inne ziemskie organizmy żywe do samopoznania, samoświadomości, pełni boskiego potencjału. Ziemia podwyższa swoją wibrację.  Również od wewnątrz, z poziomu Źródła, otrzymujemy aktywujące ewolucyjny wzorzec impulsy. Jedną z kluczowych ról w tym procesie odgrywa właśnie szyszynka- gdyż wszystkie energie, odpowiadające za ewolucyjny rozwój naszej świadomości, mają za zadanie m.in aktywować szyszynkę, przysadkę mózgową i grasicę do ich pełnej funkcjonalności. Ważna w tym procesie jest nasza wola i zdyscyplinowana praca, nad przywróceniem szyszynce dobrej kondycji, oraz jej aktywacja.

Światłoczuła szyszynka m.in. pełni funkcje odbiornika świetlistych częstotliwości- ściąga je do siebie i za pomocą bio-fotonowych fal świetlnych rozprowadza je po całym biopolu. Powoduje tym samym proces jego transmutacji- ewolucyjnych zmian na poziomie biologicznym i energetycznym. Naprawia nasze DNA, a także aktywuje jego „uśpione” fragmenty („śmieciowe DNA- junk-DNA”). Ponadto odgrywa ona również rolę fizycznego łącznika, neurologicznego i neurochemicznego interfejsu, który tak konwertuje i tłumaczy zakodowane w świetle informacje docierające do nas ze wszystkich wyżej wymienionych stron, aby nasza świadomość mogła je odczytywać i zinterpretować. Jej aktywacja daje nam dostęp do odbioru docierających do nas częstotliwości. Otrzymujemy zdolność absorbowania większej ilości informacji zakodowanych w świetle. Rozszerza się nasza percepcja rzeczywistości oraz pogłębia wgląd wewnętrzny, dzięki czemu przyspiesza rozwój  i ewolucja naszej świadomości: powiększa się intuicja, wiedza, oraz kosmiczna świadomość, rozwija się potencjał naszego umysłu. A szyszynka uzyskuje podwyższenie zdolności nadawania świetlnych sygnałów i impulsów, wysyła je bardziej aktywnie i intensywnie. Stajemy się wysoko-funkcjonalnymi antenami do komunikacji ze Wszechświatem i źródłem. Stajemy się głęboko połączeni z życiem, sobą i własną duszą- ze swoją Wyższą Jaźnią oraz samym Źródłem, z którego wszystko pochodzi.

Poprzez aktywację szyszynki otwieramy naszą świadomość na wyższe wymiary istnienia. Otwieramy się się na wielowymiarową rzeczywistość, doświadczamy jej, rozpoznajemy siebie jako wielowymiarową istotę, połączoną ze wszystkim, będącą częścią całości, obdarzoną przymiotem kreacji i zdolną z niej korzystać. Zrzucenie percepcyjnych ograniczeń i uwarunkowań linearnym postrzeganiem czasu, powoduje, że człowiek jest w stanie wyswobodzić się z więzów lęku i przywiązania egotycznego umysłu do przeszłości / przyszłości, z których czerpie swoją tożsamość ego. Na poziomie kolektywnym  zrzucenie tego emocjonalnego balastu, oraz zakotwiczenie uwagi i świadomości w teraźniejszości, okażą się wielkim ewolucyjnym postępem ludzkiego gatunku.

Ewolucja ludzkiej świadomości zmierza w kierunku egzystencji wielowymiarowej. Zaczynamy powoli kolektywnie budzić się i otwierać na wyższe aspekty percepcyjne. Coraz większa ilość istnień na świecie zaczyna instynktownie czuć, że istnieje coś więcej niż świat dekodowany pięcioma zmysłami. Na poziomie wiedzy, nauki, od dobrych kilku lat ma miejsce prawdziwy boom informacyjny, odsłaniający prawdę na temat istnienia i funkcjonowania głębszych poziomów rzeczywistości, oraz naszego wzajemnego połączenia i wpływu jaki w każdej chwili wywieramy na świat. Na poziomie kolektywnym wyswobadzamy się z dominacji odpowiadającej za logiczne myślenie, lewej półkuli mózgowej, która dotychczas kazała nam wierzyć, że to co widzą nasze oczy, oraz to co mówi przysłowiowe „szkiełko i oko”, jest wszystkim co istnieje, a my sami jesteśmy monadami odseparowanymi od reszty istnienia. Jako rasa ludzka dojrzewamy do zwycięstwa nad lękiem przed własną wielkością.

Dzięki aktywacji szyszynek, otwieramy się na potencjał eksploracji wyższych wymiarów.  Budzi się nasza pamięć komórkowa, odnawia i wzmacnia połączenie ze Źródłem i Wyższą Jaźnią. Jeżeli weźmiemy pod uwagę sposób w jaki funkcjonuje ludzkie kolektywne pole morfogenetyczne, możemy śmiało założyć, że czeka nas w niedalekiej przyszłości wielkie otwarcie na wielowymiarowość.

Dlatego polecam zaangażowanie się w pracę nad detoksykacją i aktywacją szyszynki. Nasze ciało powinno dostatecznie wysoko wibrować- muszą dominować w nas wysokie emocje i częstotliwości, jak współodczuwanie (buddyjskie compassion), radość, miłość, wdzięczność i spokój. Jeżeli często doświadczasz smutku, złości, urazy, niepokoju, żalu, gniewu, zazdrości, itd, nie zaczynaj eksploracji wyższych wymiarów. Nasz stan emocjonalny jest naszą wibracyjną sygnaturą, a ponieważ prawo rezonansu występuje wszędzie, w przypadku dominacji niskich emocji, nasze dążące do rezonansu pole wibracyjne będzie przyciągać podobne sobie energie, co może się okazać niebezpieczne.
Zdecydowana większość ludzi pozostaje silnie zakorzenionymi w świecie materii. Całkowicie odpowiada im trójwymiarowa egzystencja. Wydaje się im komfortowa. Nawet pomimo przeczucia głębszych poziomów rzeczywistości, nie czują imperatywu otwarcia na nie- i tak powinno pozostać do odpowiedniego czasu przebudzenia. W przypadku takich osób doradzam inwestycję osobistą w pracę nad kondycją szyszynki, bowiem to dzięki niej zregenerują swoje układy odpornościowe, odkryją własne pokłady kreatywności, inteligencji i wiedzy, wzmocnią intuicję, obudzą w sobie poczucie połączenia z polem życia, a ich zmysły ulegną wyostrzeniu.

Pierwszym krokiem w kierunku aktywowania szyszynki jest jej detoksykacja. Wiąże się ona ze zmianą diety – odstawieniem przetwarzanej żywności oraz produktów bogatych w chemiczne dodatki, oraz pasty do zębów z fluorem. Trzeba również zwrócić uwagą na wodę, którą pijemy i której używamy do przygotowywania potraw. Zwróćmy też uwagę na kosmetyki i chemikalia w naszym otoczeniu- pozbądźmy się z niego wszystkiego, co zawiera neuro-toksyny.  Ograniczmy dostarczanie do naszej szyszynki toksyn. Ograniczmy ekspozycję na promieniowanie elektromagnetyczne, a do snu zasłońmy oczy maską do spania.

Kolejny krok to oczyszczenie szyszynki ze złogów wapnia. Dobrym wyborem będzie grzyb syberyjski kombucha, tamaryndowiec, platan, andrographis paniculata- i wiele innych suplementów skojarzonych i pojedynczych- jest wiele rozmaitych wariantów oczyszczania. Trzeba zwrócić solidną uwagę na kondycję układu immunologicznego- który jeśli jest niewydolny- zamyka przed nami bramę do pełni funkcjonalności szyszynki i przysadki mózgowej. W tej kwestii możemy mówić o komplementarnym feed-backu.

Na aktywację szyszynki należy poświęcać czas codziennie i regularnie. Kluczowy jest akt intencji aktywacji- wydanie polecenia własnej szyszynce, aby uaktywniła i przejawiła cały swój potencjał. Praktyka medytacyjna i intencjonalna ma wielką moc. Warto podnieść poziom naszej wibracji, praktykować techniki kwantowe, można posłużyć się także pracą z Quantec`kiem. Warto zainwestować w czystość naszego serca, rozwój duchowy i eliminację emocji niskowibracyjnych. Istotne jest doświetlanie światłem słonecznym, przebywanie blisko natury i odcinanie się od dręczenia innych gatunków. Warto rozważyć eliminację mięsa z diety- częstotliwość cierpienia, bólu i strachu pochłaniana z mięsem w praktyce uniemożliwia aktywację szyszynki i zatrzymuje rozwój duchowy w martwym punkcie.

Warto także wykorzystać do aktywacji szyszynki różnego rodzaju techniki wizualizacji energetycznej,  świadomego oddychania, spróbować pracy z energią CHI, oraz aktywacją meridianów. Dalej- praca z czakrami, oraz przyciąganiem  boskiego światła z kosmosu, wnikającego poprzez czakrę korony, następnie przenikającego przez szyszynkę w stronę serca (gdzie kończy się wdech). Podczas wydechu ta biała energia kieruję się od serca w dół, dochodząc aż do jądra Ziemi. Następny wdech zaczyna się z tego właśnie miejsca – jądra Ziemi i wznosi białe światło z powrotem do serca (gdzie następuje koniec wdechu), po czym- zaczynając wydech- należy wypuścić tę  energię kierując ją do góry, aby ponownie przeszła przez szyszynkę i wychodząc przez czakrę korony wróciła ponownie do kosmosu.

Warto wykorzystać potężną technikę pracy z dźwiękami o częstotliwościach solfeżowych- mają one doskonałe wibracje, które starożytni uważali za święte. Są w nich zawarte są sekrety matematyki pitagorejskiej. Pomagają w transformacji naszej świadomości oraz naprawie i aktywacji DNA. Jedna z takich częstotliwości (963 Hz) odpowiada właśnie za aktywacje szyszynki. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce Youtube: „solfeggio 963 Hz”, aby znaleźć taką częstotliwość do posłuchania. Można też odnaleźć w sieci Generator Szynalskiego i ustawić tę częstotliwość na kilka minut dziennie. Można jej słuchać w słuchawkach, tuż przed zaśnięciem, gdyż szyszynka jest szczególnie aktywna w porze nocnej.

Częstotliwość solfeżowa 963 HZ: aktywacja i wzmocnienie szyszynki:

Istnieją starożytne kody, które odpowiadają za przebudzenie pamięci komórkowej oraz aktywację szyszynki.

Kody aktywujące szyszynkę:

szyszynka pineal gland code
źródło-domena publiczna-google

Spożywanie Ormusu także  jest bardzo pomocne w aktywowaniu szyszynki. Ormus używany był już w starożytności przez kapłanów i faraonów. Jest nadprzewodnikiem i znakomicie transmituje świetlistą energię przez nasz układ nerwowy, naprawia „uszkodzenia” DNA, ubytki i patologie tkankowe- a także wpływa dobroczynnie na wiele aspektów działania umysłu, ciała i ducha.

Adam Anczykowski: ORMUS – monoatomowe elementy (m.in złoto):

Warto wziąć pod uwagę moc wibracji kryształów Lapis Lazuli (ulubiony kamień faraonów egipskich), Sodalitu i Szafiru- gdyż emitują określone spektrum częstotliwości, które wchodzi w rezonans z naszym trzecim okiem. Proszę spróbować położyć sobie któryś z takich oczyszczonych kryształów na czole podczas wizualizacji, medytacji czy słuchania dźwięków solfeżowych.

szyszynka-krysztaly
źródło-domena publiczna-google

A może rozważycie Państwo zakup Wielowymiarowej Merkivy Alfa?… Albo rozważycie temat Sun Gazing…?

Wielowymiarowa Merkiva Alfa:

Naprawdę zainteresowanym polecam wykłady Dana Wintera.
Życzę powodzenia na drodze do odzyskania kontaktu ze Źródłem. A portalem w tej podróży jest SZYSZYNKA.

Share

Zwykła Niezwykła WITAMINA C – dr Iwa Jonik

Share

Dr Iwa Jonik,  ukończyła akademię medyczną w Kijowie i już od czasów studiów z ogromną skutecznością stosuje w swojej praktyce zawodowej medycynę konwencjonalną i naturalną tworząc tzw. medycynę „skuteczną”. Lekarz z pasji i powołania – jak mówi o sobie „Kocham to co robię i robię to najlepiej jak tylko potrafię”- a ostatnie 20 lat pracy zawodowej pani doktor, najlepiej świadczy o skuteczności jej zaleceń.
Uważa ona, że nie powinno się dzielić medycyny na akademicką i naturalną, według niej- istnieje tylko medycyna skuteczna i nieskuteczna, a dobro pacjenta stanowić powinno najwyższą i jedyną wartość. Jako lekarz, uważa za swój obowiązek, informowanie pacjenta, o wszelkich możliwych metodach wyleczenia choroby – łącznie ze skutecznymi metodami medycyny naturalnej.  Dokonując zmian w codziennym życiu oraz stosując sprawdzone metody medycyny naturalnej, jej pacjenci wracają do zdrowia. Sama od sześciu lat, jest na zdrowej diecie, w 2013 r. w wieku 46 lat, urodziła zdrowe dziecko, które bez chorób i problemów rośnie i świetnie się rozwija.
Od kilku lat prowadzi wykłady i prelekcje dla ludzi, którzy chcą zdobyć informacje o najnowszych i najskuteczniejszych dowodach i badaniach naukowych – dzieli się otwarcie wiedzą niezwykle cenną.

Share

Niezwykle interesujący film o AUTZMIE. Warto obejrzeć, serdecznie polecam.

Share

Warto zerknąć, nawet, jeśli problem obcowania z autyzmem Cię nie dotyczy. Zmienisz swój pogląd na ekspresję genów i wpływ środowiska na genom i układ odpornościowy człowieka. Popatrzysz szerzej, mądrzej, doznasz wielopłaszczyznowej inspiracji. Zachęcam z całego serca.
Dodam, że autyzm to straszna dysfunkcja, w której fantastyczne możliwości daje terapia QUANTEC. Tak na marginesie…

Share

Artykuł informacyjny w lipcowym „CZWARTYM WYMIARZE”

Share

Jeśli ktoś czyta CZWARTY WYMIAR- w najnowszym- lipcowym numerze jest troszkę o mnie, moim QUANTECU i naszych doświadczeniach terapeutycznych. Cieszę się, że mogę się przyczyniać to popularyzacji tego wspaniałego urządzenia, bo jego możliwości są cudowne. Tak, QUANTEC wiele może. Jestem szczęśliwa, że go mam i że mogę pomagać z jego pomocą.

Oto jego treść:

Mój Quantec to moc radości- dzięki jego potencjałowi doświadczam satysfakcji burzenia wielu granic- wydaje się, że tylko od umiejętności terapeuty zależy dalsza perspektywa ich obalania.
Z moich spostrzeżeń wynika, że mój Quantec potrafi nie tylko leczyć ciała i dusze- ale i naginać rzeczywistość stosownie do potrzeb. Odmładza, regeneruje (np. uszkodzone nerwy i narządy), przywraca równowagę organizmom i ekosystemom. Perspektywę ogranicza tu wyłącznie wyobraźnia.
Moje doświadczenie to skuteczne terapie chorób z autoagresji i nowotworów, przywracanie funkcjonalności tkanek (pomoc chorym onkologicznym w regeneracji uszkodzonych podczas operacji, kluczowych dla ich komfortu życia tkanek i połączeń nerwowych). 
W odwracaniu/zatrzymywaniu procesów starzenia i degeneracji mam już także ogromne osiągnięcia- wielokrotnie udało się przywrócić Podopiecznym zdolności kognitywne, poprawić pamięć, orientację i inne potencjały osobiste, utracone z wiekiem, lub z powodu chorób.

Lubię pomagać osobom uzależnionym- mój Quantec potrafi redukować przymus i kompulsje- nie tylko w tematach substancji psychoaktywnych- ale i w zaburzeniach odżywiania, bądź w pracy nad transformacją ciała- np. w kwestii utrzymania diety, trybu treningowego, redukcji wagi. Moja współpraca z wybitnym zawodnikiem sportów walki przynosi nam wspólną satysfakcję- bo poprawiły się wydatnie jego osiągnięcia sportowe i zawodnicze.

Lubię angażować mojego Quantec`a w harmonizację relacji, bo świetnie naprawia związki, lub łagodzi bolesność rozstań. Pomagamy razem skutecznie cierpiącym na depresje i dysfunkcje psychiczne- lub na bezsenność- Quantec wydaje się tu cudowną kładką powrotu do normalnego życia. 
Quantec bywa przewodnikiem życiowych zmian, które dzięki niemu stają się w fascynującą transformacją. Modeluje rzeczywistość przysparzając najbardziej sprzyjających w trudnym procesie okoliczności.
Codziennie nowe doświadczenia, burzenie kolejnych granic. Bo Quantec to nadzieja dla tych, którzy opadli już z sił.

Monika Cichocka

WWW.KWANTY.PL

mail: kwanty@kwanty.pl

telefon +48 573 946 669

 

Share

Jak samodzielnie wykonać pastę do zębów bez fluoru

Share

Wszyscy moi Podopieczni, którzy reaktywują swoją szyszynkę zamieniają pasty z fluorem na bezfluorowe- oprócz odstawienia „chrzczonej fluorem i bromem” wody i spania z zasłoniętymi oczyma- to kluczowa sprawa. Kupują je w różnych miejscach- nie są niestety tanie. Poniżej kilka przepisów, według których łatwo zrobić własne pasty do zębów bez fluoru- za to zdrowe, regenerujące szkliwo, wybielające i zabezpieczające przed nadwrażliwością i obnażeniem szyjek, a także przed krwawieniem z dziąseł. Spróbujcie Państwo, bardzo polecam.

Ziołowa pasta do zębów

Składniki:
W równej części:
Szałwia
Rumianek
Melisa
Goździki
Wymieszać w misce zmielone na drobny proszek zioła dodając olej kokosowy do uzyskania pożądanej konsystencji. Można również mieszankę ziołową trzymać w słoiczku, dodając olej kokosowy przy każdym użyciu na szczoteczkę.
Ta wyjątkowa pasta ma bardzo korzystne działanie na jamę ustną i zęby jak również odświeża oddech.

Najprostsza domowa pasta do zębów

Wymieszać w równych proporcjach sodę oczyszczoną i olej kokosowy.
Soda bezpiecznie i łagodnie czyści zęby, jest składnikiem często dodawanym do komercyjnych past do zębów. Jest zasadowa, neutralizuje kwasy w jamie ustnej, które często są powodem próchnicy. Odświeża oddech.
Olej kokosowy ma działanie przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze, ma właściwości wybielające.

Remineralizująca pasta do zębów

5 części wapnia w proszku
1 część ziemi okrzemkowej
2 części sody odczyszczonej
3-5 części oleju kokosowego
Dowolny olejek eteryczny np. miętowy, cynamonowy, pomarańczowy
Wymieszać w misce wapń, ziemię okrzemkową i sodę oczyszczoną. Dodawać po części oleju kokosowego mieszając do pożądanej konsystencji. Dodać kilka kropli olejku eterycznego. Dobrze wymieszać. Przełożyć do szklanego słoiczka.

Pasta do zębów z solą morską

½ łyżeczki soli morskiej drobno zmielonej
2 krople olejku eterycznego np. miętowego
Kilka kropli wody
Wymieszać składniki dodając wodę na końcu do uzyskania pożądanej konsystencji.

Wybielająca pasta do zębów

1,5 łyżki oleju kokosowego
1 łyżka sody oczyszczonej
1 łyżka białej glinki
1-2 krople olejku szałwiowego, miętowego lub cytrynowego.
Wszystkie składniki dokładnie wymieszać i przełożyć do słoiczka. Trzymać z dala od słońca.

Pasta do zębów bentonitowa
Czyści i wybiela zęby, poprawia stan dziąseł, działa antybakteryjnie i aseptycznie.

2 łyżki bentonitu
2-4 łyżki wody destylowanej lub przegotowanej, schłodzonej
4 krople olejku z drzewa herbacianego
10-15 kropli olejku z mięty pieprzowej
Stewia opcjonalnie
Szczypta soli naturalnej
Dokładnie wymieszać glinkę z 2 łyżkami wody (nie używać metalowych naczyń ani łyżek), dodać olejki z drzewa herbacianego i mięty pieprzowej – dobrze wymieszać.
Dodać szczyptę soli wymieszać i posmakować. Jeśli smak lub konsystencja nie odpowiadają, można dodać wody, krople olejku lub stewii, ale lepiej odczekać 48h przed dokonaniem zmian bo w tym czasie smaki się łączą.

Szałwiowa pasta do zębów

1 łyżeczka zmielonej na proszek szałwii
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka oleju kokosowego

Wymieszać wszystkie składniki do uzyskania pożądanej konsystencji. Można dodać kroplę olejku szałwiowego lub miętowego. Szałwia działa przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie, antyseptycznie, odświeżająco, łagodząco na śluzówkę.

Cynamonowa pasta do zębów

1 łyżeczka zmielonego cynamonu
2 łyżeczki sody oczyszczonej
1-2 łyżeczki wody mineralnej

Szybki sposób dla spieszących się
Nabrać na szczoteczkę sody oczyszczonej, pokropić sokiem z cytryny.

Share

PROTOKÓŁ AUTOIMMUNOLOGICZNY- czyli o diecie w chorobach autoagresywnych

Share

Ponieważ mam wielu Podopiecznych QUANTEC`OWYCH, obarczonych przeciążonym układem immunologicznym, bądź zmagających się wręcz z chorobami autoagresywnymi- czyli takich, którzy muszą przejść na specjalną dietę ograniczającą autoagresję organizmu- postanowiłam przytoczyć na KWANTY.PL esencjonalny, znakomity, ultrakompetentny artykuł z bloga ajwendieta.pl . Polecam jego lekturę i wdrożenie- to biblia dla wszystkich, którzy zmagają się z chorobami autoimmunologicznymi. Polecam również lekturę tego bloga- bo jest po prostu DOBRY.

Pokrótce: Jakie objawy mogą wskazywać na chorobę autoimmunologiczną?

bóle mięśni i stawów
brak energii,
ciągłe zmęczenie
drażliwość, zmiany nastrojów
niska odporność organizmu
wypadanie włosów lub łysienie plackowate
łuszczyca
bóle jelit lub jelito drażliwe
suche śluzówki
problem z pamięcią i koncentracją
drętwienie kończyn
pokrzywka
atopowe zapalenie skóry
powtarzające się poronienia

Najczęściej spotykane choroby autoimmunologiczne:

choroba Addisona
niedokrwistość złośliwa
zapalenie skórno-mięśniowe
toczeń (różne odmiany) SLE
stwardnienie rozsiane SM
zespół Sjögrena SS
twardzina układowa PSS
zespół antyfosfolipidowy APS
zapalenie wątroby AIH
mieszana choroba tkanki łącznej MCTD
zapalenie wielomięśniowe PM
zapalenie skórno-mięśniowe DM
reumatoidalne zapalane stawów RZS
Hashimoto
Graves Basedow
cukrzyca typ 1
celiakia

Po znakiem zapytania są schorzenia, które podejrzewa się o podłoże autoimmunologiczne:

schizofrenia,
endometrioza,
sarkoidoza,
łysienie plackowate,
łuszczyca,
rumień,
niepłodność,
atopowe zapalenie skóry

Nie tylko geny mają wpływ na rozwój autoagresji, ale również wiele czynników zewnętrznych- np. żywność. Wiele produktów powoduje zaburzenia w naszym układzie pokarmowym doprowadzając do rozwoju chorób autoagresywnych. Przykładem są cieknące jelita, przez które niewielkie ilości trujących związków, toksyn, niestrawionych elementów czy kulek tłuszczu (homogenizatów) przedostają się do układu krwionośnego. Później trafiają do wątroby, stawów, trzustki i innych narządów powodując rozwój stanów zapalnych. Następny etapem są już choroby autoimmunologiczne.

WSZYSTKO ZACZYNA SIĘ W JELITACH

Żywność zmodyfikowana genetycznie, nierozpoznawana przez nasz organizm, przez co źle trawiona (np. gluten), martwa (paczkowana) czy mocno obrobiona termicznie ma ogromny, negatywny wpływ na nasz organizm. Brak bakterii i odpowiednich enzymów, nadmiar węglowodanów, obecność lektyn, kazeiny, antybiotyków, sterydów, stymulatorów, chemii, homogenizatów, kwasu fitynowego czy nawet działających prozapalnie olei roślinnych to czynniki, które również mają wpływ na rozwój chorób autoimmunologicznych. Jeśli dodamy sobie do tego ciągły stres, który jest dolegliwością naszych czasów, infekcje, szczepienia, zakażenia bakteryjne czy wirusowe to robi się tego naprawdę dużo!

Poniżej lista czynników, które także mają wpływ na rozwój chorób autoimmunologicznych:

  • geny
  • niewłaściwa flora bakteryjna w jelitach i cieknące jelito
  • niewłaściwe pH żołądka
  • niedobory składników pokarmowych
  • dysfunkcja nadnerczy
  • niewłaściwy poziom hormonów płciowych
  • niski poziom witaminy D3
  • za mało lub za dużo jodu
  • nietolerancje pokarmowe i alergie pokarmowe
  • zatrucia metalami ciężkimi (zaburzenia metylacji – MTHFR)
  • candida
  • pasożyty

W chorobach autoagresywnych kluczowe znaczenie ma DIETA. Pod poniższym linkiem znajdziecie Państwo WSZYSTKIE SZCZEGÓŁY. Bardzo proszę ZAPISAĆ I WDROŻYĆ. Wtedy będziemy wspólnie jeszcze o krok bliżej Państwa szybkiego powrotu do zdrowia!

Protokół Autoimmunologiczny

WEBINARIUM NA TEMAT CHORÓB AUTOIMMUNOLOGICZNYCH 

Share