Archiwa kategorii: Fizyka

fizyka

Prof. Michio Kaku- Wszechświat w pigułce

Share

Michio Kaku (ur. 1947 r.) jest amerykańskim fizykiem teoretykiem – profesorem na Uniwersytecie Nowojorskim. Jest badaczem teorii strun, popularyzatorem nauki, futurologiem i autorem ponad 70 prac i wielu książek.
Obejrzyjcie cudownie lapidarną prezentację Profesora, która sprawi, że przestaniecie sądzić, iż cokolwiek w fizyce nie jest pasjonujące, lub wręcz nudne. Michio Kaku słynie z lekkości przekazywania wiedzy- jest frapującym, ale i przystępnym prelegentem.

Share

„Na początku było Słowo…”

Share

dzwiekW Nowym Testamencie św. Jan tak rozpoczyna swą Ewangelię: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Wszystko przez Nie się stało” (J 1:1-3).” Jak wielkie możliwości interpretacji Stworzenia odsłaniają się przed nami, gdy przetłumaczymy “Słowo” jako “Dźwięk” lub „pierwotną wibrację wszechświata”. W tym kontekście Słowo i Stwórca są jednym, przy czym słowo jest pochodzącą od Stwórcy siłą, która wprawia pramaterię w ruch. Z tej siły, obraz (myśl Boga) wyraża się w pramaterii i przyjmuje w niej kształt.
Różne wibracje tworzą różne struktury i każda z tych struktur reprezentuje jakiś dźwięk. Co więcej, proces ten zachodzi w atomach i galaktykach, w kamieniach i roślinach, w ciałach zwierząt i u człowieka…
W hinduizmie za pierwszy we wszechświecie uznaje się dźwięk Om (także Aum, ॐ). Dlatego jest on uważany za najświętszą sylabę hinduizmu.
„Om to sylaba-nasienie (bidża), postrzegana jako dźwięk powstania Wszechświata. Ta transcendentalna wibracja, jest uważana za identyczną z osobą absolutnego Wisznu. Na niej opierają się wszystkie hymny wedyjskie. Za świętą uznawana jest także w buddyzmie tybetańskim. Om to sylaba będąca najważniejszą mantrą, pierwotnym dźwiękiem znanym także pranawa, akszara i omkara. Z reguły wymawia się ją samą.”
Tak więc na początku był dźwięk, który wprawił wszystko w ruch i dzięki któremu z głębokiej ciszy wyłoniły się formy i kształty, które przenikają cały wszechświat. Jeśli nawet początkowo istniał jeden dźwięk to w jakiś sposób potrafił się on zróżnicować na tyle, że dziś myślimy o wszechświecie jako „muzyce sfer” – o wielości dźwięków tworzących „symfonię stworzenia”.

źródło: swietageometria.info

Share

Cudownie prosto i esencjonalnie o założeniach idei Keshego- czyli O CO W TYM WSZYSTKIM CHODZI

Share

IDEE FUNDACJI KESHE`GO są niesamowite- to KLUCZ DO WSZECHŚWIATA. Technologie plazmatyczne otwierają wolność i duszę. Aby komplementarnie i szybko łyknąć bakcyla tej wiedzy- TRZEBA OBEJRZEĆ TEN WYKŁAD. Zróbcie ten wysiłek- już po paru minutach będziecie pewni, że każda minuta, którą teraz na to poświęcicie, będzie tego warta. Dziękuję za Waszą miłość do siebie- i do Wszechświata. Bądźmy w tym razem.

Paweł Braszka, jak sam o sobie mówi, student i wykładowca KESHE UNIVERSITY. Na Powitaniu Jesieni 2016 przedstawił założenia i metody działania KESHE FOUNDATION, a także co nieco o MAGRAV’ach, plazmie i duchowych aspektach tej technologii w budowie reaktorów wolnej energii. Prelegent mówił prosto, esencjonalnie, pięknie i przystępnie. Zajrzyjcie- naprawdę WARTO!

Share

Czy równoległe wszechświaty istnieją?

Share

Amerykański kosmolog zaobserwował świetliste punkty na krańcach naszego uniwersum. Czy są dowodem na istnienie innych wszechświatów?

Nie od dziś wiadomo, że – zgodnie z teorią Wielkiego Wybuchu – wszechświat stale się rozszerza. Jednocześnie oznacza to, że ma on swoje granice. Dlatego naukowcy są przekonani, że za jego „kulisami” znajduje się o wiele więcej niż możemy sobie wyobrazić. Na przykład inne wszechświaty, które podobnie jak nasz, „rozpychają się łokciami” i napierają na swoich sąsiadów.

Najnowsze dane zebrane przez należący do Europejskiej Agencji Kosmicznej teleskop Plancka są tego pierwszym dowodem – donosi prestiżowy brytyjski magazyn „New Scientist”. W obliczu odkrycia stwierdzenie „nie jesteśmy sami we wszechświecie” może nabrać zupełnie nowego znaczenia.

Kolizje wszechświatów

Jasne punkty zaobserwowane na mapach promieniowania CMB (mikrofalowe promieniowanie tła będące pozostałością po wczesnych etapach ewolucji naszego uniwersum) przez dr Ranga-Ram Chary’ego z kalifornijskiego ośrodka misji Planck (U.S. Planck Data Center) są, jak sugeruje badacz, śladem materii kosmicznej pochodzącej z sąsiednich wszechświatów. Według Chary’ego materia ta „wdziera się” do naszego wszechświata.

Tego rodzaju kolizja wszechświatów jest prawdopodobna, jeśli założymy, że nasz Wszechświat jest tylko jedną z wielu „baniek”. Wieloświat, czyli zbiór wszelkich potencjalnie istniejących wszechświatów, mógł powstać w wyniku tzw. inflacji kosmologicznej – procesu ekspansji materii zapoczątkowanej w momencie Wielkiego Wybuchu.

Multiuniwersum

Inflacja ta trwa nieustannie. Zdaniem Alana Gutha z Massachusetts Institute of Technology to proces nieskończony, prowadzący do regularnego powstawania nowych wszechświatów, także w obrębie tych już istniejących.

Naukowcy zakładają, że każdym z wszechświatów rządzą inne prawa fizyki. Wszystkie zjawiska fizyczne, które mogły wydarzyć się wieloświecie, już się wydarzyły. I z pewnością wydarzą się ponownie. Dlatego nasz Wszechświat nie jest wyjątkowy – podobnych w wieloświecie było, jest i będzie całe mnóstwo.

Jednak zbadanie sąsiednich „baniek” dotychczas wydawało się niemożliwe. Dlaczego? Światło, będące najważniejszym nośnikiem danych w kosmosie, jest zbyt wolne, by przekazać informację z jednego wszechświata do drugiego.

W poszukiwaniu plam

Okazuje się jednak, że o sąsiednich wszechświatach dowiemy się czegoś więcej, jeżeli przyjrzymy się miejscom, w którym stykają bądź w przeszłości stykały się z naszym, pozostawiając odcisk widoczny wspomnianych mapach promieniowania CMB.

W 2007 roku zespół dra Matthew Johnsona z York University w Toronto założył, że zderzenia innych wszechświatów z naszym mogą odzwierciedlać jasne, koliste ślady, rozżarzone „pierścienie fotonów”. Szukali ich na obrazach uzyskanych przez należącą do NASA satelitę WMAP, będącą prekursorem teleskopu Plancka. Jak dotąd nie znaleźli żadnego.

Ślady te – choć w nieco innej postaci – na obrazach wykonanych przez teleskop Plancka dostrzegł jednak dr Ranga-Ram Chary. Jak tego dokonał? Zdjęcia całego nieba odfiltrował tak, by nie przedstawiały „naszych” gwiazd, gazów i pyłu. Słowem, usunął z nich wszystko, co jego zdaniem przynależy do naszego wszechświata.

W odpowiedniej częstotliwości rozsiane po całej „mapie” plamy stają się widoczne i uzyskują bardzo jasną barwę. Jeśli podejrzenia Chary’ego są słuszne, zaobserwowane anomalie są śladami po zderzeniach naszego wszechświata z innymi wszechświatami.

Ślady Wielkiego Wybuchu

Chary sądzi, że ślady powstały kilkaset tysięcy lat po Wielkim Wybuchu – najprawdopodobniej w czasie, gdy w naszym wszechświecie z protonów i elektronów wytworzył się wodór. Światło wyemitowane w trakcie tzw. rekombinacji, czyli procesu tworzenia się tego pierwiastka, jest „znakiem rozpoznawczym” naszego wszechświata – mówi w rozmowie z New Scientist Jens Chluba z University of Cambridge. Ślady będące pozostałością rekombinacji są wciąż widoczne w naszym Wszechświecie.

– Każdy wszechświat powinien pozostawiać po sobie inne ślady – dodaje naukowiec.

Właśnie dlatego Chary mógł dostrzec i wyróżnić na odpowiednio przefiltrowanych teleskopowych obrazach ślady pozostawione przez sąsiednie uniwersa – okazało się, że zaobserwowane przez niego plamy są 4500 razy jaśniejsze od pozostałych, „zwykłych” śladów rekombinacji, która zaszła w naszym Wszechświecie.

Dlaczego? Chary stawia następującą tezę: światło wyemitowane w procesie rekombinacji w poszczególnych punktach stało się jaśniejsze w efekcie zetknięcia się dwóch wszechświatów. Według Chary’ego warunkiem powstania jasnej plamy jest, aby sąsiedni wszechświat w punkcie kolizji miał około 100 razy więcej protonów i elektronów niż nasz.

Twarde dowody

Zdaniem Jensa Chluby tez Chary’ego nie da się wykluczyć. – W ramach teorii alternatywnych wszechświatów jest to absolutnie możliwe – mówi. – Jestem pewien, że Chary dołożył wszelkich starań, by przeprowadzone przez niego badanie miało „ręce i nogi”. Jego praca zasługuje na kontynuację i jeszcze dokładniejszą analizę – uważa.

Sceptycznie do sprawy odnosi się z kolei Joseph Silk z Johns Hopkins University w Baltimore. Choć twierdzi, że praca Chary’ego jest ciekawą analizą anomalii w danych pozyskanych z teleskopu Plancka, jego zdaniem twierdzenia o istnieniu „alternatywnych wszechświatów” są kompletnie nieprzekonujące.

Sam Chary przyznaje, że zaproponowana przez niego teoria jest na obecnym etapie jedynie sugestią. Choć, jak przyznaje – ekscytującą. – Tezy tego rodzaju wymagają twardych dowodów – zaznacza. A tych, póki co, nie ma.

Dostarczyć ich może jedna z najnowszych inicjatyw Centrum Lotów Kosmicznych NASA imienia Roberta H. Goddarda w stanie Maryland. Naukowcy z tego ośrodka na koniec 2016 roku planują uruchomienie technologii PIXIE (Primordial Inflation Explorer), która pozwoli m.in. na dokładniejszą analizę śladów zaobserwowanych przez Chary’ego – o ile te na prawdę istnieją.

Ale nawet jeśli jego twierdzenia się nie sprawdzą, teoria o wieloświecie nie przestanie spędzać snu z powiek niemal żadnemu astrofizykowi.

Share

Rewolucja energetyczna- publikacje Keshe Foundation

Share

Dla wszystkich, którzy są zaciekawieni technologiami, które wprost udowadniają pewne paradygmaty, które możemy dostrzec jedynie po efektach końcowych (tak jak prąd, hehe… 😉
Przyszedł czas na oderwanie się od zastarzałych i wpajanych nam bezustannie nieprawd, które są weryfikowane już dziś- lecz dotarcie do informacji o nich wymaga kilku chwil zachodu- więc wielu z nas zbyt mocno się spieszy, bo poświęcić czas na szukanie. Zajrzyjcie.

Share

Dan Winter- wykład z Barcelony, 2009

Share

Dan Winter to osobowość- zaiste- fascynująca. Niezwykła, kompletna i bardzo spójna teoria o konstruktywnej roli emocji i uczuć, oraz ich fundamentalnym znaczeniu dla istnienia znalazła wielu zwolenników- należę do nich i ja. Dzielę się więc wspaniałym materiałem, jaki stanowi każdy wykład Dana Wintera, z przekonaniem, że zapali w Państwa duszach odpowiedni płomień błogości, by umożliwić Wam boskie ziszczanie i niezakłóconą implozję na miarę bogów 😉.
Oto wykład Dana Wintera, w którym w sposób syntetyczny przedstawia on swoje (fraktalne) rozumienie zjawisk takich jak świadomość, grawitacja, święty język, DNA oraz „udana śmierć” ( wykład zaprezentowany w Barcelonie, 09 lutego 2009 r.)
De facto łączy on w tym wykładzie fakty z pogranicza języka, ezoteryki, mitologii, fizyki kwantowej oraz badań nad zjawiskiem śmierci, aby przemienić je w spójną, intrygującą wizję świata i życia. Ukazuje geometryczne fundamenty świata, bazując na takich pojęciach jak: złota proporcja, fraktalność, grawitacja, DNA, język hebrajski, fala, ładunek elektryczny, pole magnetyczne oraz… emocje i uczucia.
Więcej na temat fascynującej postaci Dana Wintera- na swietageometria.info

Share

Wywiad z Nassimem Harameinem- dla radia Serenidad

Share

Wywiad, jakiego Nassim Haramein udzielił dla Radio Serenidad, 10 lipca 2011. Ponieważ Nassim jest wspaniałym, pełnym swady prelegentem- słucha się go łatwo, lekko i przyjemnie. Gwarantuję, że każdy, kto jeszcze nie miał okazji zetknąć się z jego paradygmatem postrzegania wszechświata, zrozumie każde słowo i chwyci ideę.

Share