O mnie

Share

admin

Zajrzałeś na tę podstronę, jesteś więc ciekaw, kto jest po drugiej stronie. Jednak- jestem po Twojej stronie. Nawet, jeśli będę Twoim lustrem ;).

Jestem przysłowiowym „człowiekiem Renesansu”- nie boję się mieć otwartych oczu, wiem, że jasne, odważne spojrzenie pozwala zobaczyć więcej, a odwaga pokonuje smoki, które tak naprawdę okazują się niewielkie i zupełnie nieogniste. Wielu „patrzących dalej i jaśniej” zmieniało świat. Niektórym nie pozwolono rozwinąć skrzydeł- wiedza była zbyt uboga, odwagi brakowało- stos dla Giordana Bruna był znacznie prostszym rozwiązaniem, niż próba zrozumienia jego nowoczesnych odkryć i przekonań.
Leonardo da Vinci… Próba ogarnięcia jego odkryć trwa do dziś, jeszcze długo przyjdzie nam zapewne czekać na syntezę jego niesamowitego dorobku. Przyglądając się wnikliwiej jego intuicji, wiedzy, rozumowi, oraz niebywałej wszechstronności, mielibyśmy dziś znacznie więcej korzyści, niźli z samej jego Sztuki, która- w istocie- choć absolutnie genialna- była tylko drobnym przejawem ogromu wizjonerskiej charyzmy mistrza Leonarda w wielu innych dziedzinach o potencjale kompletnego przeorganizowania świata. Współcześni podeszli do tego gigantycznego dorobku bez należytego szacunku, bez odpowiedniej pasji, bez pokory.  Dziś, z każdym dniem, coraz mocniej otwiera nam się jednak rozumienie tego, z czego niegdyś się śmiano, co uznawano za przejaw „osobności”, czy też „fantasmagorii” Mistrza.
Jeśli chcemy przykładów z dziedziny nauki, od razu myślimy o Nikoli Tesli, którego wybitny dorobek nie został należycie zrozumiany i doceniony (Tesla umarł w biedzie- sic!)- dopiero teraz naukowcy z pokorą stwierdzają, że to, co zawiera, budzi kompleksy- śmiałość idei- futurystyczne myślenie i mądrość rozwiązań inżynierskich na miarę przyszłych stuleci potwierdzają, że warto myśleć dalej, szerzej, z wizją, świetliście. Myśl Nikoli Tesli otwiera dzisiejsze największe umysły, a nauka dzięki jego wizji zmienia kierunek i uwzględnia dotychczas pogardliwie pomijane paradygmaty.
Paracelsus– ojciec „nowożytnej medycyny”- miał odwagę równą zapewne dzisiejszym neurochirurgom, wśród których należy wspomnieć choćby słówkiem o niezwykłym profesorze Marku Haracie (którego nowatorskie operacje wyprzedzają czas o wiele lat, a jego odwaga i geniusz niosą ulgę wielu ludziom, którzy już dawno stracili nadzieję).

Światło w oczach i duszy zmienia świat- warto więc otworzyć oczy- te zewnętrzne i te wewnętrzne „oczy Horusa”, które pozwalają widzieć więcej, dalej, szerzej…

Nauka po 1965 roku dokonała odkryć kompletnie zmieniających paradygmaty. To, czego uczyliśmy się i nadal uczymy w szkołach to już nieaktualna historia. Chętni i ciekawi czytają, oglądają, słuchają- i dowiadują się fascynujących rzeczy na temat świata kwantów, fizyki, nowej biologii, kosmologii, astrofizyki i tzw. fizyki duszy. Naukowcy potwierdzają, że to, co dotąd wydawało się ezoteryką, lub „parapsychologią” daje się zapisywać za pomocą równań i wzorów. Nagrody i poklask zaczynają dostawać nowatorscy geniusze: Nassim Haramein, Amit Goswami, Meheran Keshe, Michio Kaku, Bruce Lipton i wiele innych umysłów na miarę przyszłych epok dostało publiczny głos. Teraz jest niezwykle ważne, żeby go usłyszeć- pomimo rozlicznych prób zamykania ust wszystkim myślącym po nowemu, proludzko, inaczej. Usłyszeć po to, żeby zaważyć, że przeczucia i tezy Alberta Einsteina, czy też Maxa Plancka właśnie się ziszczają. Zaczyna się nowy czas dla Ziemi, czas, w którym dusza i świadomość mają wielkie, fundamentalne znaczenie i przestały być przejawem „ciemnogrodu”.

I właśnie dlatego, mój Drogi Gościu, ja odważam się na szacunek wobec nowego paradygmatu, który być może wyda Ci się nieco rewolucyjny- jednak- jest z nim jak z prądem ;)- nie widać go, ale widać, że działa 🙂 . Od wielu lat „widzę, że działa”- od wielu lat leczę ludzi, także tych którzy już kompletnie stracili nadzieję, na których tradycyjna medycyna postawiła krzyżyk- w ostatnich latach rozumiałam, dlaczego tak się dzieje. Nauka daje mi wciąż nowe odpowiedzi. Zdobywam wciąż nową wiedzę, uprawnienia, korzystam z nowoczesnych technik- uczę się ich u źródła- u ich twórców i odkrywców. I… po prostu leczę ludzi, zwierzaki, zmieniam rzeczywistość- patrzę śmiało i jasno- i odważam się powiedzieć wprost: to działa. Nie wstydzę się mojej wrażliwości i empatii, bo wiem, że miłość i czysta dusza to wielka siła.

Dlatego piszę do Ciebie ten krótki list, dlatego robię to, co robię. Bo pomaga to ludziom i zwierzętom żyć lepiej, zdrowiej, szczęśliwiej, pomaga im wpuścić do ich dusz światło i blask. Skoro tak jest- muszę to robić dalej. Wszechświat zdecydował. Po prostu.

Monika Cichocka

Share

Dodaj komentarz

QUANTEC, medycyna kwantowa, medycyna informacyjna, sesje kwantowe, medycyna ortomolekularna, modelowanie rzeczywistości, coaching duchowy, uzdrawianie, transformacja kwantowa