Teoria Próżni Gennadija Szypowa

Share

Teoria Próżni SzypowaTEORIA PRÓŻNI GENNADIJA SZYPOWA
źródło: „Gwiazdy mówią”

Albert Einstein przez całe swoje życie pracował nad jednolitą teorią pola, która miałaby w prosty sposób wyjaśnić budowę i działanie wszechświata. W Rosji żyje człowiek, który twierdzi, że udało mu się to, co nie udało się genialnemu uczonemu i jego następcom.
Gennadij Iwanowicz Szypow był wykładowcą fizyki na Uniwersytecie Moskiewskim. Został stamtąd usunięty, gdyż uczył studentów elementów wymyślonej przez siebie teorii próżni, wyklętej przez oficjalną naukę. Oficjalnie mówi się, że teoria Szypowa to bzdura, ale ponieważ sprawdza się w praktyce, wykorzystuje się ją do budowy niezwykłych urządzeń, których działanie zaprzecza znanym prawom fizyki. Podobno zbudowano kilka urządzeń, których współczynnik sprawności wynosi od 300 do 500%, chociaż według znanych praw fizyki taki współczynnik nie może przekraczać 100%. Inaczej mówiąc, stworzono perpetuum mobile. Takimi urządzeniami są np. grzejniki domowe, które, pobierając 1 kilowat energii elektrycznej, produkują 4 kilowaty energii cieplnej.

Brzmi to jak bajka o żelaznym wilku, ale te urządzenia istnieją i zostały skonstruowane na rządowe zamówienie, tak jak i latający pojazd, który sam Szypow nazywa „ziemskim UFO”. Urządzenie nie wykorzystuje sił odrzutowych, a z wyglądu przypomina latający spodek. Został zaprezentowany publicznie dwa lata temu. Pokaz sfilmowano i pokazano w moskiewskiej telewizji.

Więc jak to jest: zwariowana, bezsensowna teoria, która sprawdza się w praktyce? Z jednej strony oficjalna nauka odwraca się od teorii próżni, z drugiej państwo od 1987 roku współfinansuje pewne projekty Szypowa, a przemysł (w tym wojskowy) stoi w kolejce do założonego przez Szypowa i jego najbliższego współpracownika Akimowa moskiewskiego Ośrodka Ryzykownych i Nietradycyjnych Technologii „Went”, prosząc o nowe rewelacyjne urządzenia. W żadnym podręczniku fizyki nikt nawet się nie zająknął o tej rewolucyjnej teorii, ale podczas wykładów, które Szypow daje na wydziałach fizyki europejskich uniwersytetów, sale pękają w szwach, a wśród słuchaczy nie brakuje utytułowanych uczonych…

Dlaczego oficjalna nauka nie chce uznać teorii próżni? Być może dlatego, że jeśli jest prawdziwa, to jej powszechne zastosowanie może przynieść światu rewolucję technologiczną albo… zagładę.

Siedem poziomów rzeczywistości

Teoria próżni fizycznej Gennadija Szypowa dowodzi istnienia dotychczas nieznanych, niewidzialnych rodzajów materii i energii. Wynika z niej też, że pewnego rodzaju promieniowanie pędzi z szybkością miliardy razy większą od prędkości światła (a może po prostu rozchodzi się natychmiastowo – Einstein podejrzewał, że coś takiego może istnieć, ale buntował się przeciwko temu pomysłowi). Poniższy diagram przedstawiający budowę wszechświata jest kolejnym elementem teorii, który sprawia, że oficjalna nauka patrzy podejrzliwie na idee Szypowa. Rosyjski uczony odkrył najpierw w teorii, a potem potwierdził za pomocą eksperymentów istnienie niewidzialnych planów materii. I chociaż są one niewidzialne, istnieją obiektywnie, a nawet współdziałają z widzialnymi – czyli z naszą rzeczywistością. Teoria próżni zakłada, że istnieje 7 poziomów (planów) rzeczywistości:

• 1. Absolutne „nic”
• 2. Pierwotne pole wirowania (świadomości)
• 3. Próżnia
• 4. Plazma (cząstki elementarne)
• 5. Gaz
• 6. Ciecz
• 7. Ciało stałe

O poziomach od 7. do 4. nie będziemy tu pisać – można o nich przeczytać w każdym podręczniku do fizyki. Niezwykły świat zaczyna się od planu 3., który Szypow nazwał próżnią fizyczną. Jest to podobno przestrzeń, z której zostały wypompowane nie tylko cząstki materii, ale również wszystkie znane dzisiejszej nauce pola. A mimo to owa próżnia jest źródłem ogromnej ilości energii.
Według teorii Szypowa, 1 cm3 zawiera energię wystarczającą do zaspokojenia dziesięcioletnich potrzeb energetycznych całej ludzkości. Współpracujący z Szypowem rosyjscy naukowcy pracują nad urządzeniem, dzięki któremu będzie można pobierać niemal nieograniczone ilości czystej energii z dowolnego miejsca na planecie czy w kosmosie. Podobno takie urządzenie będzie gotowe za kilka lat.

Tam, gdzie myśl staje się rzeczywistością

Drugi poziom jest jeszcze dziwniejszy – to pierwotne pole wirowania lub inaczej: pole świadomości. Jak napisał Gennadij Szypow w swojej książce pt. „Teoria próżni fizycznej”, pole to składa się z „elementarnych wirów czasoprzestrzennych przenoszących informacje.” To właśnie ten poziom umożliwia zachodzenie zjawisk określanych mianem magii, parapsychologii czy psychotroniki. Dzieje się tak dlatego, że owe przenoszące informację pierwotne wiry tworzą coś w rodzaju materii będącej powłoką myśli. Na tym poziomie myśl jest materialna, może istnieć samodzielnie przez jakiś czas i oddziaływać na inne obiekty materialne.

Co więcej, odpowiednio ukształtowana i wzmocniona może się w tych wirach „zagnieździć”, stać się niezniszczalna, powodując zachodzenie w naszym świecie zjawisk parapsychicznych traktowanych przez oficjalną naukę z wielką podejrzliwością. Z teorii próżni wynika, że wszystko we wszechświecie jest w mniejszym lub większym stopniu obdarzone świadomością. Oznacza to, że nie jest ona wynikiem istnienia materii ożywionej (np. człowieka), ale podstawą istnienia wszelkiej materii. Myślę, że zwolennicy Gai – żyjącej planety – znajdą w teorii Szypowa naukowe potwierdzenie swoich hipotez.

Tak szybko jak myśl

Pole świadomości ma też inną nazwę – pole torsyjne (ang. torsion – wirowanie), jako że związane jest z ruchem wirującym. Najważniejszym wynalazkiem opartym na teorii próżni jest generator torsyjny, którego twórcą jest Anatolij Akimow. Dzięki temu urządzeniu wielkości czterech paczek papierosów dowiedziano się, że pole torsyjne rozprzestrzenia się miliardy razy szybciej niż światło i przenika każdą materię, nie tracąc przy tym na intensywności. Nie wiadomo dokładnie, jak szybko się porusza, gdyż nie udało się tego zmierzyć. Wykorzystując własności tego pola, stworzono nowy, rewolucyjny system łączności. Z najodleglejszymi miejscami w kosmosie można połączyć się natychmiast, bez zakłóceń, a nadajnik wymaga minimalnej ilości energii. Nadajnik torsyjny znajduje się ponoć na pokładzie rosyjskiego pojazdu, który w 1998 roku poleciał na Marsa. Jeśli wszystko będzie działać prawidłowo, torsyjny nadajnik i odbiornik będą się łączyć w jednej chwili, podczas gdy sygnał konwencjonalnego nadajnika biegnie z Marsa na Ziemię około 7-13 minut.

Drzewa promieniują naukowo

Również bioterapia i radiestezja są możliwe dzięki polu świadomości. Z teorii Szypowa wynika, że pole torsyjne może wirować w prawo lub w lewo. Za pomocą generatora Akimowa wykazano, że pole prawoskrętne jest korzystne dla żywych organizmów, a lewoskrętne niekorzystne, gdyż działa nań osłabiająco. Okazało się również, że każde ciało fizyczne wytwarza pole torsyjne o charakterystycznych dla siebie właściwościach. Na tym właśnie opiera się działanie bioenergoterapii czy radiestezji. Szypow i jego ekipa przeprowadzili w swoim laboratorium symulacyjne badania piramid egipskich. Okazało się, że są one generatorami pola świadomości. Wewnątrz piramidy, na jednej trzeciej wysokości osi, znajduje się punkt z maksymalną koncentracją lewoskrętnego pola. W prawdziwych piramidach w tym właśnie miejscu znajdował się zazwyczaj sarkofag faraona. Wpływ lewoskrętnego pola hamuje rozkład organizmów żywych.

Dobroczynny wpływ natury na człowieka związany jest z prawoskrętnym polem. Największymi naturalnymi jego generatorami są drzewa iglaste, zwłaszcza cedr. Bioterapeuci często twierdzą, że przytulenie się do określonego drzewa pomaga na określone dolegliwości. Jak widać, nie jest to wymysł, teoria Szypowa udowadnia to niezbicie. Moskiewscy uczeni sporządzili charakterystykę pól torsyjnych niektórych gatunków drzew, a potem nauczyli się je odtwarzać za pomocą generatora Akimowa. Uzdrawiające pole kierowano potem na dany przedmiot. Po pewnym czasie mierzono pole torsyjne tego przedmiotu i zazwyczaj okazywało się, że zostało ono zmienione i że zaczęło promieniować tak samo, jak sosnowy las. Współpracownicy Szypowa i Akimowa opracowują właśnie projekty domów ekologicznych, które będą wytwarzać uzdrawiające pole torsyjne. Wiemy już też, że najlepszym kształtem dla budynków jest kształt jaja, generujący prawoskrętne pole, a najgorszym – prostopadłościan, a w takich przecież mieszkamy. (Ciekawe, że nasi przodkowie przykrywali swoje świątynie kopułami, które emitują pole niezwykle korzystne dla żywych organizmów.)

Jednym z najciekawszych wniosków wynikających z teorii pola świadomości jest istnienie życia po śmierci. Dusze ludzkie po uwolnieniu się z materii przenoszą się (a być może przez cały czas w pewien sposób tam są) do materialnego pola myśli – tam, gdzie myśl staje się rzeczywistością.

Zza równań wyłania się twarz Boga

Ostatnim, najwyższym planem jest Absolutne Nic, czyli, jak twierdzi Szypow, źródło pochodzenia całego wszechświata. Jest to plan materii, który rodzi z siebie pozostałe rodzaje materii. Nie jesteśmy w stanie – i pewnie nigdy nie będziemy – zrozumieć tego planu czy wyobrazić go sobie, choć równania Szypowa Absolutne Nic opisują. Z tych równań wyłania się spójny i całościowy opis wszechświata, z którego wynika, że istnienie Absolutu jest konieczne do powstania tego wszechświata. Szypow w swojej książce napisał: „Tego rodzaju przestrzeń zakłada istnienie „pierwotnej świadomości”, zdolnej do ogarnięcia Absolutnego „nic” i uporządkowania go. Na tym planie decydującą rolę odgrywa „super świadomość”. Inaczej mówiąc, aby wszechświat mógł zaistnieć, trwać i rozwijać się, konieczne było świadome działanie Super istoty, którą wielu nazywa Bogiem.

Jeśli teoria próżni jest prawdziwa, kiedyś zostanie uznana przez akademicką naukę. Już teraz pracują nad nią badacze w USA, Niemczech, Kanadzie. Podobno są opóźnieni w stosunku do Rosjan o 15 lat. Lecz nie to opóźnienie jest groźne. Oto ludzkość może dostać nową, rewolucyjną technologię, która, jak wszystkie naukowe odkrycia i wynalazki, może zostać użyta zarówno w dobrym, jak i złym celu. Problem w tym, że poziom świadomości ludzi już teraz nie dorównuje poziomowi techniki. Dziecko ma w rękach karabin maszynowy. Jeśli teoria próżni zostanie powszechnie udostępniona, dziecko dostanie laser. Może dlatego Gennadij Szypow nie współpracuje z instytucjami militarnymi, które chcą, by przy wykorzystaniu pola świadomości stworzył nowe bronie psychotroniczne. Ale złe wykorzystanie cudownych możliwości, jakie daje teoria próżni, jest całkiem realne. Tylko że to grozi katastrofą nie tylko na skalę globu, ale wręcz kosmosu. Może więc to dobrze, że o odkryciach Szypowa nauka milczy?

W swoim czasie Albert Einstein próbował odpowiedzieć na pytanie, czy wszechświat jest statyczny (tzn. ani się nie rozszerza, ani nie zbiega, tylko trwa w niezmienionym stanie). Po obliczeniu ilości istniejącej energii doszedł do wniosku, że aby wszechświat był statyczny – a wierzył, że tak jest – musi istnieć niewiarygodnie dużo niewidzialnej i niewykrywalnej, jak do tej pory, energii pustej przestrzeni. Nazwał ją stałą kosmologiczną. Potem udowodniono, że wszechświat rozpoczął się od wybuchu i nadal się rozszerza. Einstein, choć niechętnie, uznał racje kolegów po fachu i zrezygnował z idei wszechświata statycznego. Przyznał też, że jego wspaniały twór – stała kosmologiczna – jest jego największą pomyłką. Jednak ostatnio naukowcy dochodzą do wniosku, że aby wszechświat w ogóle istniał, musi gdzieś być ukryta kolosalna ilość energii. Stała kosmologiczna, czyli ujemna energia pustej przestrzeni, wróciła do łask. Oznacza to, że w każdym centymetrze sześciennym przestrzeni wiruje ogromna ilość dziwnej energii – niewidzialnej, nie dającej się zbadać przyrządami naukowymi, ale jednak realnej, gdyż bez niej nic by nie istniało…

Czyż nie to samo twierdzi Szypow?

Share

Jogini Tybetu- fundamentalny dokument

Share

Ten niezwykle ważny dla przyszłych pokoleń dokument, ma w tej chwili rangę historyczną, duchową i edukacyjną – kiedyś może być jedynym świadectwem istnienia w Tybecie niezwykłych mistrzów medytacji.
Aby utrwalić niezwykłe praktyki, twórcy filmu potrzebowali specjalne zgody na udział w tajemnych pokazach niezwykłych możliwości umysłów mistrzów i pozwolenia na przeprowadzenie wywiadów.
Medytacja, dostęp do stanu czystej świadomości, jest jednym z koni pociągowych paradygmatu kwantowego i całej fizyki kwantowej. Jest również istotą praktyki buddyzmu.

Share

Deepak Chopra o nowych paradygmatach i potrzebie odrzucenia starych

Share

Nowy Paradygmat„Chcę, żebyś zawiesił swoje przekonania dotyczące tego, co nazywamy rzeczywistością, byśmy mogli jako pionierzy wkroczyć w świat, gdzie młodzieńczy wigor, kondycja, kreatywność, radość, poczucie spełnienia i wykroczenia poza czas są powszechnym doświadczeniem codzienności, świat, w którym podeszły wiek, starość, niedołężność i śmierć nie istnieją i nikt nie rozważa ich nawet jako możliwości.

Jeśli istnieje takie miejsce, to co powstrzymuje nas od udania się do niego? Na drodze nie stoi nam połać mrocznego kontynentu ani groźne, niezbadane morze, ale nasze warunkowanie, nasze obecny, wspólny światopogląd, który przekazali nam rodzice, nauczyciele i społeczeństwo. Ten sposób rozumienia sprawy – stary paradygmat – został trafnie nazwany hipotezą warunkowania społecznego, narzuconą iluzją, w której wszyscy zgodziliśmy się uczestniczyć.

Twoje ciało starzeje się bez Twojej kontroli, ponieważ zostało zaprogramowane, by żyć w zgodzie z regułami tego zbiorowego warunkowania. Nie dowiemy się, czy w procesie starzenia się jest cokolwiek naturalnego i nieuchronnego, dopóki nie zerwiemy kajdan naszych dawnych przekonań. Aby wytworzyć doświadczenie ciała i umysłu poza czasem, które obiecuje ta książka, musisz odrzucić 10 założeń odnoszących się do tego, kim jesteś i jaka jest prawdziwa natura ciała i umysłu. te założenia tworzą fundament światopoglądu, który dzielimy z innymi. Oto one:

  1. Istnieje świat obiektywny, niezależny od obserwatora i nasz ciała są aspektem tego obiektywnego świata.
  2. Ciało składa się z cząstek materii oddzielonych od siebie w czasie i przestrzeni
  3. Umysł i ciało są oddzielne i niezależne od siebie nawzajem.
  4. Materia jest pierwotna, świadomość jest wtórna. Innymi słowy, jesteśmy fizycznymi maszynami, które nauczyły się myśleć.
  5. Ludzką świadomość można wyjaśnić całkowicie jako produkt biochemii.
  6. Jako jednostki jesteśmy oddzielonymi od innych, niezależnymi bytami.
  7. Nasze postrzeganie świata jest automatyczne i daje nam rzetelny obraz tego, jaki on naprawdę jest.
  8. Czas jest absolutem, a my jesteśmy więźniami tego absolutu. Nikt nie umknie spustoszeniom dokonywanym przez czas.
  9. Nasza prawdziwa natura jest całkowicie określona przez ciało, ego i osobowość. Jesteśmy wiązkami wspomnień i pragnień zamkniętych w opakowaniu z krwi i kości.
  10. Cierpienie jest konieczne – jest częścią rzeczywistości. Nieuchronnie stajemy się ofiarami chorób, starości i śmierci.

Te założenia wychodzą daleko poza starzenie się i opisują świat oddzielenia, rozkładu i śmierci. Czas postrzegany jest jako więzienie, z którego nie ma ucieczki, a nasze ciała jako maszyny, które, jak wszystkie maszyny, muszą się zużyć. Takie stanowisko, utrzymywane przez materialistyczną naukę, nie uwzględnia wielu elementów ludzkiej natury. Jesteśmy jedynie stworzeniami na ziemi, które mogą wpłynąć na swoje funkcjonowanie biologiczne przez to, co myślą i czują. […]

Jednak najbardziej znaczącym przełomem nie są pojedyncze odkrycia, ale zupełnie nowy światopogląd. 10 założeń starego paradygmatu nie opisuje trafnie naszej rzeczywistości. Są one wytworami ludzkiego umysłu, które przekształciliśmy w zasady. Aby rzucić wyzwanie starzeniu się u jego źródła, musimy najpierw rzucić wyzwanie temu poglądowi na świat, gdyż nic nie ma większej władzy nad ciałem niż przekonania umysłu.

Każde założenie starego paradygmatu można zastąpić pełniejszą i rozszerzoną wersją prawdy. Te nowe założenia są również jedynie ideami stworzonymi przez ludzki umysł, ale pozostawiają nam znacznie więcej wolności i władzy. Dzięki nim zyskujemy zdolność, by na nowo napisać program starzenia się, który teraz kieruje naszymi komórkami.

Oto 10 nowych założeń:

  1. Świat fizyczny, włącznie z naszymi ciałami, powstaje jako reakcja na obserwatora. Tworzymy nasze ciała tak samo, jak tworzymy doświadczenie naszego świata.
  2. W swojej istocie nasze ciała składają się z energii i informacji, a nie ze stałej materii. Ta energia i informacja są tylko wierzchołkiem nieskończonych pól energii i informacji przenikających cały wszechświat.
  3. Umysł i ciało są nierozdzielną jednością. Jedność, która jest „mną”, rozdziela się na dwa strumienie doświadczenia. Doświadczam subiektywnego strumienia, na który składają się myśli, uczucia i pragnienia, oraz doświadczam strumienia obiektywnego, czyli mojego ciała. Jednak na głębszym poziomie te dwa strumienie spotykają się w tym samym twórczym źródle. To właśnie z tego źródła wypływa nasze życie.
  4. Biochemia ciała jest wytworem świadomości. Przekonania, myśli i emocje tworzą reakcje chemiczne, które podtrzymują życie w każdej komórce. Starzejąca się komórka jest końcowym produktem świadomości, która zapomniała, że może zawsze pozostawać jak nowa.
  5. Postrzeganie wydaje się automatyczne, ale naprawdę jest ono zjawiskiem wyuczonym. To, w jakim świecie żyjesz, włącznie z doświadczeniem Twojego ciała, jest w całości podyktowane tym, jak nauczyłeś się go postrzegać. Gdy zmienisz swoje postrzeganie, zmienia się Twoje doświadczenie ciała i Twój świat.
  6. Impulsy inteligencji w każdej sekundzie tworzą Twoje ciała na nowo. To, czym jesteś, jest sumą tych impulsów, a kiedy zmienisz ich wzorzec, Ty sam również się zmienisz.
  7. Chociaż każda osoba wydaje się oddzielona i niezależna, wszyscy jesteśmy połączeni z wzorcami inteligencji, które kształtują cały wszechświat. Nasze ciała są częścią uniwersalnego ciała, a nasz umysł jest aspektem uniwersalnego umysłu.
  8. Jedynie wieczność, a nie czas, istnieje absolutnie. Czas jest wiecznością podzieloną na odcinki, bezczasowością, którą posiekaliśmy na kawałki (sekundy, godziny, dni, lata). To, co nazywamy czasem liniowym, jest odzwierciedleniem naszego sposobu postrzegania zmiany. Gdybyśmy potrafili postrzegać to, co niezmienne, wtedy czas, jakim go znamy, przestałby istnieć. Możemy nauczyć się przyswajać sobie to, co niezmienne, wieczność, absolut. Robiąc to, stajemy się gotowi do stworzenia fizjologii nieśmiertelności.
  9. Każdy z nas zamieszkuje rzeczywistość leżącą poza wszelką zmianą. Głęboko w nas, niedostępny pięciu zmysłom, znajduje się najgłębszy rdzeń naszej istoty, pole poza zmianami, które tworzy osobowość, ego i ciało. Ten byt jest naszym zasadniczym stanem – tym, czym naprawdę jesteśmy.
  10.  Nie jesteśmy ofiarami starości, chorób ani śmierci. Są one częścią scenografii, a nie obserwatora, który jest odporny na wszelkie zmiany. Tym obserwatorem jest duch, będący wyrazem wiecznego bytu.

Są to rozległe założenia, podstawy nowej rzeczywistości, jednak wszystkie one są oparte na odkryciach fizyki kwantowej dokonanych ponad 100 lat temu. Ziarna tego paradygmatu zostały zasiane przez Einsteina, Bohra, Heisenberga i innych pionierów fizyki kwantowej, którzy zdali sobie sprawę, że przyjmowany powszechnie sposób patrzenia na fizyczny świat był fałszywy. […] Nowa rzeczywistość przedstawiona przez fizykę kwantową sprawiła, że po raz pierwszy pojawiła się możliwość manipulowania niewidzialną inteligencją, która leży u podłoża widzialnego świata. Einstein nauczył nas, że nasze fizyczne ciało, tak samo jak wszystkie obiekty, jest iluzją i próba manipulowania nim przypomina pogoń za cieniem i zapominanie o istocie. Świat niewidzialny jest światem prawdziwym, a gdy chcemy zbadać niewidzialne poziomy naszych ciał, możemy dotrzeć do niezmierzonej kreatywnej mocy, która leży u źródeł naszej istoty. Pozwól. że opiszę nieco szerze te 10 zasad nowego paradygmatu w świetle ukrytego potencjału, który czeka na nas pod powierzchnią życia.”

Deepak Chopra – „Zatrzymać czas”

Share

Peter Kelder o tajemnicach życia

Share

Medytacja„Już przed tysiącami lat lamowie odkryli, że wszystkie wyjaśnienia nieprzeniknionych tajemnic życia znajdują się w człowieku –  w jego wnętrzu ma źródło wszystko, co kształtuje nasze życie. Człowiek zachodu nigdy nie był w stanie zrozumieć ani objąć myślą tego poglądu, sądzi bowiem, podobnie jak ja kiedyś, że nasze życie kształtują niekontrolowane siły świata materialnego. Na przykład większość osób na zachodzie uważa, iż nasze ciała starzeją się i ulegają fizycznej degradacji zgodnie z prawem natury. Dzięki wglądowi w siebie lamowie wiedzą, że jest to złudzenie, działające jak samospełniające się proroctwo. Lamowie, zwłaszcza z tego klasztoru, wykonują wielką pracę dla świata, pracę na poziomie astralnym. Z tego to poziomu, wysoko ponad wibracją świata fizycznego, z miejsca, gdzie skupia się energia i można wiele zrobić małym ubytkiem energetycznym, pomagają ludzkości rozsianej po całym globie. Pewnego dnia świat obudzi się zadziwiony i zobaczy efekty wielkich dzieł tych właśnie lamów, a także innych niewidzialnych sił. Już wkrótce nadejdzie nowa epoka, oczom objawi się nowy świat. Człowiek nauczy się wyzwalać potężne siły wewnętrzne, które w jego służbie umożliwią przezwyciężanie wojen i zaraz, nienawiści i zgorzknienia.”

Peter Kelder – „Źródło wiecznej młodości”

Share

Hipoteza Riemanna

Share

Kod Boga…?  

Sformułowana w 1859 roku hipoteza Riemanna stanowi jedną z największych zagadek matematyki. Wielu naukowców usiłowało zgłębić jej istotę. Amerykański Instytut Matematyczny Claya uznał ją w 2000 roku za jeden z siedmiu problemów milenijnych. Osoba, która obali lub udowodni jej słuszność, otrzyma w ramach nagrody milion dolarów. Matematycy często poświęcali swoje kariery, aby rozwikłać hipotezę Riemanna…

Share

Drunvalo Melchizedek o uzdrawianiu

Share

Drunvalo Melchizedek„Często, kiedy modlicie się do Boga o zaspokojenie swoich potrzeb, nic się nie zmienia. Starożytne zapisy podają, że każdy cud wymaga przede wszystkim uwagi, czyli stanu skupienia umysłu – skierowania uwagi na to, co chciałoby się zobaczyć. Załóżmy, że pragniecie uzdrowić się z nękającej was choroby i koncentrujecie swoje myśli na uzdrowieniu konkretnej części ciała. To, rzecz jasna nie wystarczy, ale stanowi zasadniczy krok w procesie uzdrawiania.

Poza uwagą konieczna jest odpowiednia intencja. Posłużmy się tym samym przykładem. Kiedy już skierujecie uwagę na zarażoną chorobą część ciała, posyłacie tam również intencję pozbycia się choroby.

Ale i to nie wystarczy. Do uzdrowienia niezbędny jest jeszcze udział trzech elementów – waszego ciała mentalnego, emocjonalnego i fizycznego.

Ciało mentalne, czyli umysł musi zobaczyć uzdrowioną część ciała, musi zatrzymać w sobie obraz całkowicie uzdrowionej części ciała. Musi również zyskać pewność, że uzdrowienie ma miejsce w tym momencie albo wydarzy się w określonym czasie, w zależności od tego, co możecie zaakceptować. Czy potraficie zaakceptować fakt natychmiastowego uzdrowienia, czy też wasz system przekonań potrzebuje więcej czasu? Te informacje są zasadnicze, ale wciąż niewystarczające.

Jako następne musi się zaangażować wasze ciało emocjonalne. Chory musi poczuć emocje towarzyszące pełnemu uzdrowieniu, kiedy choroba zniknie bezpowrotnie. Nie wystarczy o tym myśleć, trzeba to poczuć. Ten etap stanowi dla wielu ludzi trudność, ale bez zaangażowania ciała emocjonalnego nic się nie zmieni.

To jednak również nie wystarczy. Możecie się modlić o uzdrowienie; możecie koncentrować całą swoją uwagę na chorobie; posyłać intencję uzdrowienia; wasz umysł przy tym może twierdzić, że ciało już zostało uzdrowione albo lada moment, a ciało emocjonalne może odczuwać radość wywołaną uzdrowieniem. To wszystko jednak za mało, dopóki nie zaangażujecie trzeciego i ostatniego elementu procesu.

Jakże wielu modliło się o coś, stosując podane wyżej wskazówki, wiedząc, że to się wydarzy, godzinami wołając o to, by się wydarzyło, ale nic się dla nich,nie zmieniło. Powodem był brak trzeciego elementu w tym równaniu. Najczęściej o nim zapominamy albo w ogóle nie zdajemy sobie sprawy z jego znaczenia.

Ostatni element, zapomniany aspekt, to ciało fizyczne. Powołując się na ten sam przykład, ciało fizyczne musi poczuć chorą część jako całkowicie normalną i uzdrowioną. Nie oznacza to, że mamy poczuć swoje wzorce mentalne lub świadomie przeszukiwać swoje wnętrze. Chodzi o rzeczywiste wrażenie w ciele, o odczucie jego reakcji. Ustępuje wówczas cały ból, zaś obszar w ciele, na którym koncentrujecie swoją uwagę, wypełnia się żywotną siłą. Odczuwacie zdrowie i piękno swojego ciała. Kiedy rozpoczyna się ostatni etap, na którym ciało zaczyna reagować, zawsze wydarzają się cuda.

Drunvalo Melchizedek – „Życie w Przestrzeni Serca”

Share

Jerzy Zięba o wielkiej przyszłości medycyny energetycznej i sile naszych umysłów

Share

Fragment- od 17 minuty:
„Proces się zaczął, ten proces idzie i nie ma odwrotu od niego. Powiem coś co może będzie zbyt rewolucyjne, będziemy widzieli zmierzch medycyny farmakologicznej. Po tym co ja w tej chwili poznałem i wiem, nie ulega to żadnej wątpliwości. Jest to kwestia czasu. To może być pięćdziesiąt lat, to może będzie sto lat. Ja tego nie wiem. Jeszcze za czasów kiedy mieszkałem w Australii, ktoś napisał, że ostatnie sto lat należało do medycyny fizykalnej, następne sto lat będzie należało do medycyny energetycznej. W tej chwili o tej medycynie energetycznej jeszcze niewiele jeśli chodzi o dotarcie do przeciętnego człowieka się mówi, ale badania jakie zrobiono na ten temat i w tym temacie są po prostu szokujące, szokujące. Te badania, ja to czytam i nie mogę w to uwierzyć, niemniej jednak widzę już w tej chwili, że będzie zmierzch, zmierzch lekarstw. Efektem końcowym tego, to nie będzie za trzy dni, będzie to, że będziemy mogli wykorzystać do samoleczenia siłę naszego umysłu. Dlatego, że już w tej chwili wiadomo, że da się to zrobić […] To co w tej chwili nauka wie, to jest po prostu szok, szok w systemie. Koncept, że nie mamy wpływu na nasze geny, już poszedł do śmietnika.”

 

Share

Robert Lanza – BIOCENTRYZM

Share

Robert LanzaWiele zamieszania wywołała niedawno książka napisana przez dr Roberta Lanzę zatytułowana „Biocentryzm: Jak życie i świadomość są kluczem do zrozumienia natury wszechświata”. Zawarto w niej tezę, wedle której życie nie kończy się, gdy ciało umiera i praktycznie może trwać wiecznie.

Lanza został uznany przez New York Times’a za trzeciego najważniejszego żyjącego naukowca. Jest on na co dzień specjalistą w zakresie medycyny regeneracyjnej. W życiu zawodowym zajmuje się badaniami nad komórkami macierzystymi, w przeszłości miał też epizody związane z klonowaniem zagrożonych gatunków zwierząt. Nie jest to zatem człowiek znikąd.

Jakiś czas temu naukowiec zainteresował się fizyką, mechaniką kwantową i astrofizyką. Z połączenia takich dziedzin musiało wyjść coś ciekawego i tak pojawiła się teoria biocentryzmu, którą uczony głosi od jakiegoś czasu. Według tej hipotezy to świadomość jest podstawą wszechświata. Tworzy ona materialny wszechświat, a nie odwrotnie. Lanza wskazuje na to, że prawa natury i stałe kosmologiczne wydają się być dostrojone do tego, aby istniało życie. Jego zdaniem wynika z tego, że inteligencja istniała przed materią.
Nie ma w tym zresztą nic dziwnego, jeśli zna się przypadek tak zwanego paradoksu obserwatora. Na poziomie kwantowym sam fakt obserwacji danego układu odniesienia ingeruje w ten układ determinując konkretny stan. Oznacza to, że bez obserwatora zjawiska fizyczne mogą po prostu nie istnieć. Teoria biocentryzmu zakłada, że śmierć świadomości po prostu nie istnieje. Śmierć jest tworem funkcjonującym tylko w myślach, ponieważ ludzie identyfikują się ze swoim ciałem. Materialna powłoka prędzej czy później musi umrzeć i wydaje się, że to samo dzieje się ze świadomością.

Jeśli jednak uznamy, że to świadomość wytwarza nasz organizm i określa go niczym sygnałem telewizyjnym określa się to, co potem widać odbiorniku, to staje się oczywiste, że fizyczny rozpad naszej powłoki nie jest końcem naszej świadomości.

Według Lanzy świadomość istnieje poza ograniczeniami narzucanymi nam przez czas i przestrzeń. Innymi słowy nie jest ona lokalnie przypisana do ciała, tylko jest obiektem kwantowym z zasady nieprzypisanym do miejsca. Jest obiektem, który określa się w trójwymiarowej przestrzeni dzięki zjawisku dekoherencji kwantowej, czyli ostatecznej siły determinującej kierunek, w którym podąży dany układ kwantowy.

Według dr Lanzy w jednym wszechświecie nasze ciało może być już martwe, ale zawsze będzie istniał jakiś inny wszechświat, w którym może się określić nasza świadomość zyskując tymczasowe przypisanie do czasu i przestrzeni. Gdyby ta teoria była prawdziwa oznaczałoby to, że po śmierci nasza świadomość nie wędruje do piekła czy nieba, ale do innego wszechświata.

robertdee.pl

Share

QUANTEC, medycyna kwantowa, medycyna informacyjna, sesje kwantowe, medycyna ortomolekularna, modelowanie rzeczywistości, coaching duchowy, uzdrawianie, transformacja kwantowa