Rekomendacje

Share

Niektórzy moi Podopieczni chcieli podzielić się wrażeniami ze współpracy ze mną i moim QUANTEC`KIEM- i zgodzili się na publikację ich opinii o EFEKTACH terapii kwantowej, których doświadczyli, na tej stronie- po to, żeby wszyscy ci, których opuściła nadzieja, zrozumieli, że ZAWSZE WSZYSTKO MOŻE ZMIENIĆ SIĘ O 180 stopni. NIE WOLNO TRACIĆ NADZIEI- CHOROBY I TRUDNE SYTUACJE SĄ PO COŚ- a zazwyczaj są początkiem pięknej, dobrej zmiany. NIE WOLNO SIĘ BAĆ, BO WSZYSTKO JEST MOŻLIWE- A CUDA DZIEJĄ SIĘ CODZIENNIE.

Janek: „Pani Moniko, przekabaciła mi pani światopogląd. Nie wiem czy tak jest dobrze, dopiero się nad tym zastanawiam. Ale to, że mimo że lekarze dawali mi 4-5 miesięcy życia, a ja żyję już 10 miesiąc i coraz mniej wydaję się sobie umierający, to pani zasługa- i tych pani szamańskich spraw. Doceniam mój każdy dzień i codziennie lepiej się czuję. Ludzie, nie myślcie JAK to działa- załóżcie, że po prostu DZIAŁA!!!”

Leon: „Moc zmiany, która przyszła jest niesamowita. Wszystko się zmieniło, chociaż zaczęło się od zdrowia. Mam inne życie. Dałem radę.[…] Bardzo dziękuję.”

Józef: „Przyszedłem tu sceptyczny. Stałem się gorliwym klientem, który nie dyskutuje z możliwościami quanteka i pani Moniki, bo powoli załatwiam wszystkie moje trudne- dotąd nie do przejścia sprawy. Każdą jedną rzecz, która nie pozwalała mi spokojnie spać, pani Monika wyprowadza na prostą. Cudownie, że są takie miejsca, urządzenia, a przede wszystkim ludzie. Pani Moniko, nie mam słów- niech chociaż ten wpis stanie się dowodem wdzięczności (która, jak pani mówi, zmienia świat na lepsze).

Magda: „Guz u mojego pieska zniknął całkiem. Nie ma po nim śladu. Fufi jest radosny i szczęśliwy- widać, że nic go nie boli, wrócił mu apetyt. A za każdym razem, kiedy dotykam jego pyszczka, gdzie siedziało to paskudztwo, chce mi się płakać ze szczęścia i wdzięczności[…].”

Maria: „Trafiłam do pani Moniki „w pakiecie”- terapię kwantową dla nas z mężem zafundowała nam córka, w prezencie. Kiedy zaczynaliśmy toczyła się nasza sprawa rozwodowa i wszyscy byliśmy solidnie poobijani jej burzliwym przebiegiem. Przez parę miesięcy było różnie- raz lepiej, raz gorzej- w tej chwili nasz rozwód „wisi na kołku”- nie wiemy, co będzie dalej, ale na pewno w tym momencie straciliśmy na niego ochotę 🙂 . Czy jest jakaś lepsza terapia rodzinna? 🙂 . Znów razem robimy wiele rzeczy. I od jakiegoś czasu znów zaczęliśmy się wspólnie śmiać. Dziękujemy- razem z mężem!”

Joanna: „Dziękuję za powrót z tamtego świata- po operacji nowotworu i chemii byłam niemal martwa- wróciłam do żywych dzięki Pani terapii. Choć byłam już jedną nogą na tamtym- mówią że lepszym- świecie. Jestem znów. Moje dzieci mnie odzyskały.[…] Praktycznie przywróciła mnie Pani do życia. ”

Józef: „Moj ojciec wrocil do zycia po 4 latach. Diagnoza „depresja endogenna” nie dawala nadziei- wygladalo to wszystko zle. Pani Moniko, dziekuje za to, co pani zrobila. Tata tez dziekuje.”

Janusz: „Od dziecka chorowałem. Na różne choroby praktycznie bez przerwy. Nikt nie wiedział co z tym robić. Brałem garściami różne lekarstwa, powinienem mieć w aptekach kartę stałego klienta od ponad 20 lat. Nikt nie potrafił powiedzieć co mi jest. Dzięki Pani Monice i jej magicznej maszynce jestem zdrów od 5 miesięcy. Nie choruję, zacząłem nawet ćwiczyć, żeby wyglądać po ludzku wreszcie. Zmieniłem dietę i myślenie. To wszystko dało mi stan, w którym nie byłem chyba nigdy. Dziękuję i proszę umieścić mój wpis na stronie. Niech ludzie nie marnują czasu i korzystają z tego, co jest na wyciągnięcie ręki. Życie jest za krótkie na to, żeby być stałym pacjentem, chorym i sfrustrowanym.”

Jan: „Pani Moniko, jestem wciąż trzeźwy i chcę, żeby Pani to umieściła na stronie. Życie ma smak. Wróciła mi prawidłowa optyka. Czasem trochę boli, ale kompletnie inaczej. Wdzięczność trwa. A jesli powinie mi się noga- wrócę do Pani. Jakoś mniej się boję.”

Mateusz: „Dziękuję w imieniu mojego ojca. To, co pani dla niego zrobiła to cud. ”

Magdalena: „[…] a moja wielka zmiana stała się faktem. Proces był trudny. 7 miesięcy było ciężko. Ale jestem nowym człowiekiem. […]

Tadeusz: „Jeśli są w leczeniu jakieś cuda, to tutaj się dzieją. Uzdrowienie, zmiana, to wszystko jest możliwe. Doświadczyłem i daję moje świadectwo.”

Maria: „Dzięki za wyprowadzenie z ciemności. Jestem znów na świecie, cieszy mnie to i owo. Wróciłam do pracy. Chyba zaczynam żyć.”

Józef: „Pani Moniko, chcę podziękować. Nacierpiałem się sporo zanim mnie pani przyjęła. Dzięki pani pomocy mogę dziś chodzić. Uleczenie mojej rany zawdzięczam pani. Nie miałem wielkiej wiary że ona kiedykolwiek się zagoi. To pani mnie wyprowadziła z tej sytuacji w której nikt nie ogarnął niczego przez 4 lata. Niech inni wiedzą że pani wiele może.[…]”

Joanna: „Dziś […] czuję się jak dawniej. Nie wierzyłam, że znów będę się czuć zdrowa. Wieloletnia choroba dała mi solidnie w kość, nie chciało mi się już żyć w tym cierpieniu.  A dziś kopię w moim ogrodzie, pielęgnuję moje róże. Codziennie wstaję o 7.00 i prowadzę normalne życie. Śmieję się, jem z przyjemnością i nie mam tego okropnego uczucia, że zaraz umrę, albo po prostu, że jutro się już nie obudzę. Boję się to powiedzieć i napisać- ale Pani mówi, że trzeba: chyba jestem naprawdę zupełnie zdrowa. ”

Remigiusz: „Dziękuję za powrót kreatywności, za inspirację, za nowy czas w moim dobrym życiu. Polecam konfrontację z quantec`kiem pani Moniki. To świetne, wartościowe doświadczenie. Dziękuję Pani Moniko.”

Jan Paweł: „[…] Polecam Quanteca, polecam wiedzę Pani Moniki. Nauczyłem się tu zarządzać sobą samym, moim światem, percepcją, oczekiwaniami- a także dietą i codzienną dystrybucją energii.  Mniej pracuję- więcej zarabiam. Więcej czytam, podróżuję i medytuję- coraz mniej biegnę w wyścigu szczurów- nie tracąc pragmatycznych zysków. Straciłem poczucie bezwładności, bezsilności i bycia zdeterminowanym. Uzdrowienie z objawów autoagresywnych to tylko jeden z mniejszych detali w procesie rekonstrukcji psychofizycznej, mentalnej i duchowej, której doświadczyłem w pracy z Panią Moniką- której wyrażam niniejszym najgłębszą wdzięczność i szacunek.[…]”

Jarosław: „Uleczenie z nowotworu z przerzutami. To jest mozliwe. Przekonalem sie na sobie. Polecam.”

Szymon: „Schudłem 23 kilo w ciągu 7 miesięcy. To nie koniec. Ćwiczę. Zachowuję dietę. Wróciła radość życia. Polecam. Jeśli ktoś myśli, że to się nie da- niech spróbuje quanteka.”

Adela: „Było mi trudno pogodzić się z rozpadem mojej rodziny. Dwa miesiące temu wyszłam za mąż. Po 6 miesiącach pracy z panią Moniką przekonałam się, że czasem stare musi odejść, żeby przyszło nowe, lepsze. Mam też nową pracę i nowe miejsce życia. Czyli właściwie nowe życie 🙂 .  Wciąż jestem na Quanteku. Ale nie boję się teraz niczego. Niech tak zostanie. Oczywiście- zachęcam innych, żeby się nie bali spróbować terapii.”

Zygmunt: „Dziękuję za uleczenie bezsenności. Po 17 latach zszedłem z tabletek nasennych. Śpię dziś jak kiedyś, kiedy byłem młody. Wróciłem na rower, czytam, podróżuję. Życie odzyskało swoje kolory. Za Pani sprawą. Polecam panią wszystkim z pełnym przekonaniem że warto to zrobić.”

Waldemar: „Po mojej operacji skonczylo sie dla mnie zycie w radosci. Monika mi je zwrocila. Nie tylko dlatego, ze podniosla mnie psychicznie, ale przede wszystkim dlatego, ze moje cialo odzyskalo swoje utracone funkcje. Czy jestem wdzieczny? To za malo powiedziec, ze tak. DZIEKUJE.[…]”

Marek: „[…] Co tu powiedzieć więcej, po prostu- moje SM się cofa. Nie przypuszczałem, że to możliwe. A jednak najpierw zatrzymały się rzuty, a teraz każdy dzień jest lepszy. Odzyskałem nadzieję, że wyzdrowieję zupełnie. To największa wartość w moim życiu. Teraz pomagam innym. I rozpowszechniam informację o quantecku Pani Moniki. […]”

Joanna: „Moja córka odzyskuje wzrok. Jesteśmy wciąż na quantecu, to wielkie wrażenie żyć radością mojego dziecka i codziennie spodziewać się dalszej poprawy. Tak jest. Polecam każdemu kto wątpi.”

Winicjusz: „Dziękuję za synka. Urodził się zdrowy i silny. Zagięła Pani dla niego jego hiperprzestrzeń. Co tu napisać oprócz tego, że nie mam odpowiednich słów.”

Wiesława: „Kiedy napisałam do pani Moniki praktycznie nie trawiłam. Moje jelita były jednym wielkim problemem, którego nikt nie umiał rozwiązać przez 15 lat. Po półrocznej pracy z quantekiem pani Moniki zapomniałam o mojej chorobie, jestem zdrową osobą. Myślę jak niewiele potrzeba do szczęścia. Dziękuję!”

Kasia: „Moniczko, dziękuję, że się mną opiekujesz. Wiem, że rozkwit mojej aktualnej kariery zawdzięczam Twojej pracy. A kto nie wierzy- niech sam spróbuje!”

Johannes: „Po co mi teraz viagra 😉 – hydraulika dziala jak kiedys 🙂 – i co ja mam tu mowic wiecej… 😉 ”

Piotr: „Jestem po wycięciu prostaty. Stadardowe uszkodzenie przy takiej operacji (inkontynentacja) znikło. Po 7 miesiącach wróciła pełna kontrola mikcji. Dziękuję i polecam!”

Rafał: „Pełna regeneracja unerwienia prawej dłoni. Przywrócono mi pełną funkcjonalność. Pracuję nad siłą i sprawnością, ale odzyskałem czucie we wszystkich palcach. Żałuję, że trafiłem do Pani Moniki tak późno. Byłoby mniej depresji i beznadziejności[…]”

Jacek: „[…] no i zapomniałem co to są uporczywe migreny. i nie chcę sobie już tego przypominać.[…]”

Isia: „Dzięki za wyleczenie kontuzji barku. Quantec i kinesio-taping wyleczyły mnie w tydzień. Polecam serdecznie tę metodę.”

Renata: „Trudno mi nawet opisać jak sie czulam, zanim trafilam do Pani Moniki. Wydawalo mi sie ze zaraz umre. Dzieki kilku miesiacom pracy quantekiem pozegnalam dne moczanowa. Zmienilo sie calkiem moje zycie. Zyje jak kiedys. Jestem zdrowa. Nie ma jak za takie cos podziekowac.”

Ewa: „Siedem lat spałam tylko dzięki tabletkom nasennym. Od dwóch miesięcy normalnie zasypiam i budzę się rano zdolna do życia. Nie wierzę, że to się dzieje, ale tak właśnie jest. Czekam na dalsze efekty pracy quanteca- mam wielkie nadzieje, bo już tak wiele dla mnie zrobił przecież.[…]”

Ola: „Niemożliwe jest możliwe. Tyle mogę publicznie napisać. Ale dziękuję, dziękuję, dziękuję!”

Janek: „Wróciłem na prostą. Dziękuję za poskładanie mojego życia osobistego do kupki. Czyżby naprawdę było możliwe wszystko, co wydawało się już nie do odzyskania…? Widzę, że moje wątpliwości musiały być dla pani po prostu śmieszne- bo wszystko dzieje się niesamowicie szybko. I jest tak jak chciałem.”

Marcin: „Dzięki quantekowi dowiedziałem się, że regeneracja nerwów jest nie tylko możliwa, ale może nastąpić niezwykle szybko. Usprawnienie mojej dłoni jest niezaprzeczalnym faktem.[…] Teraz już walczymy o powrót do sportu. I to jest to.”

Jerzy: „Pani Moniko. Moje inwestycje przynoszą wymierne rezultaty. Wszystko ruszyło z kopyta. Cóż więcej dodać. Niech tak zostanie. Dziękuję.[…]”

Joasia: „Ogarnęłam Hashimoto. Pierwszy raz od lat widzę, że będzie dobrze. Jestem poruszona i wdzięczna. […]”

Violetta: „Uzdrowienie od złośliwego nowotworu jest możliwe. Przekonałam się na sobie.[…]”

Magdalena: „Quantec pomogl mi odzyskac bezprawnie odebrane mi dziecko. Wszystko co dobre w tej sprawie zaczelo sie po nawiazaniu wspolpracy z pania Monika. Polecam przy sprawach, ktore wydaja sie nie do zalatwienia!”

Jan: „QUANTEC wspiera moją kancelarię. Dziękuję.”

Zbig: „Byly wrzody na dwunastnicy. Zrobilem badania kontrolne. Nie ma. Nie wiem co ja mam o tym wszystkim sadzic, wazne ze jestem zdrowy. Polecam quantek.[…]”

Joanna: „Nie wiem jak to działa, ale działa. Po prostu wyglądam coraz lepiej. Nawet mój mąż inaczej na mnie patrzy. Dziwne, jakbym rzeczywiście młodniała. […] Jestem zachwycona. Po prostu zachwycona.”

Jerzy: „Dziękuję Pani. Polecam tę firmę. Moja córcia (zaburzenia odzywiania) zaczęła jeść. Jest spory postęp w jej zdrowieniu- jest w domu z nami nareszcie. Jestem bardzo wdzięczny. I w domu zaczęło być znośnie. Mniej napięcia i trochę nadziei.”

Danusia: „Byłam bardzo otyła. Schudłam już 9 kg. Jestem już innym człowiekiem. Chcę jeszcze drugie tyle i trzecie, jak się uda i wierzę, że się uda. Wspiera mnie quantek i Pani Monika- może powinnam napisać odwrotną kolejność, sama nie wiem. Ale najważniejsze, że są efekty. Mam wrażenie odzyskania kontroli nad sobą. Jakiś spokój. Nie miotam się w milionie diet. Po prostu chudne. I ćwiczę trochę- a kiedyś nawet nie myślałam o tym. Nie wstydziłam się zacząć… Sama się dziwię, że mi tak z tym łatwo. I nie głoduję. I nie jem słodyczy. Coś się całkiem zmieniło. Piszę tu, żeby inni też mogli się cieszyć, że się pozbierali. ”

Marian: „Nie było łatwo mnie przekonać do QUANTEKA- ale moja żona była nieustępliwa. I kolejny raz przekonałem się, że warto słuchać żony hehe. W tej firmie załatwiono to, czego nikt inny nie umiał załatwić od 7 miesięcy. Nie będę się wdawał w szczegóły, ale wiem jedno- było warto. Niech inni się nie zastanawiają, tylko piszą do pani Moniki. Tak swoją drogą, to kontakt z tą kobietą jest na wagę złota. Razem z żoną jesteśmy tej pani wdzięczni. ”

Paweł: „Nie pale 63 dni. Myslalem, że to niemozliwe po 23 latach. A jednak. Ciagnie mnie- ale radze sobie. Calkiem fajna sprawa.”

 Andrzej: „Miałem długi epizod depresyjny. Wróciłem do życia. Chociaż byłem już po drugiej stronie. Teraz jest lepiej. Wróciłem do pracy. Dziękuję. Nie było lekko, ale się udało. Bardzo mi Pani pomogła.”

Grzegorz: „Pani Moniko, chciałbym Pani podziękować za to, że moje życie wróciło do równowagi i zarekomendować Pani pracę innym. Moja rodzina zaczyna się konsolidować, wróciliśmy do normalności. Sprawy wreszcie zaczęły się układać, a przeszkadzacze zniknęli z horyzontu naszego życia. Jesteśmy na dobrej drodze do osiągnięcia harmonii. Pani udział w naszej historii jest bezdyskusyjny. Dziękuję Pani […].”

Antonina: „Po dwóch latach bezskutecznych starań o dziecko zdecydowałam się na terapię quanteciem. Zaszłam w ciążę po miesiącu odkąd zaczął się program. Jestem bardzo szczęśliwa. Dziękuję.”

Agnieszka: „Zrobiłam sobie analizę Quantec`iem. Jestem pod wielkim wrażeniem, bo pomógł rozwikłać trudną zagadkę dotyczącą mojego zdrowia- a raczej choroby. Od miesiąca Quantec dla mnie nadaje 2 programy i moje odczucia są niesamowite. Codziennie lepiej ze mną, chociaż nie spodziewałam się nawet chyba wyzdrowienia (już sama analiza była zaskoczeniem, bo udało się poskładać te wszystkie klocki w całość i wreszcie czegoś dowiedzieć)- ale przeczuwam, że tak się stanie. Jak jest teraz? Po wielu miesiącach kompletnego zniewolenia dolegliwościami i bólem zaczęłam wychodzić z domu, spotykać się z ludźmi- zaczęłam żyć znowu. Zamówiłam też analizę i terapię mojej Mamie, która od wielu lat zmaga się z niegojącymi się ranami związanymi z cukrzycą- i patrzę- i oczom nie wierzę, bo dzieją się istne cuda! Warto, bardzo polecam!”

Zuza: „A ja polecę tu pakiet technik odmładzających. Spróbowałam bez wiary- brzmiało jak czysta magia-ale pomyślałam, że przecież mogę sama sprawdzić. Jest to wszystko takie trochę magiczne. Ale najważniejsze, że podziałało. Moja skóra się zmieniła. Mam inną twarz, jakby. Dostałam niesamowitej pasji trenowania. Łatwo mi utrzymywać rygory dietetyczne. Znajomi podejrzewają mnie o operacje plastyczne… (!!!). Jestem zaszokowana i szczęśliwa. Monika chyba ma jakiś pakt ze specjalnymi siłami od cyrografów. Jestem wierną fanką jej metod. Bo są niesamowite!!!![…]Dziękuję bardzo.”

Joanna: „Polecam Panią Monikę i jej Quanteca- jestem zachwycona. Po wielu latach bezsenności, od dwóch tygodni po prostu śpię. Zasypiam, tak po prostu i przesypiam 6 godzin. Od dawna tak dobrze się nie czułam. Coś niesamowitego![…]”

Tomasz: „Mój pies to obywatel z lasu. Znalazłem go poranionego, przykutego do drzewa łańcuchem. Po trzech tygodniach programu z quantec`iem pies pozwolił mi się dotknąć, wykąpać, zadbać. Wcześniej gryzł każdego, kto próbował się zbliżyć. Mam wrażenie jakiegoś przełomu totalnego. Silna maszyna z tego quanteca. A Pani Monika też nie ułomek hehe! […] Dziękuję. To jest coś.”

Stenia: „Monika, przekonałaś mnie, że wszystko jest możliwe- tylko nie wiem, jak to tutaj opisać. Spełniło się moje wielkie marzenie- może nie jest takie wzniosłe jak uzdrowienie- ale jestem szczęśliwa. A w Święta będzie mój ślub.
Ludzie, warto pogadać z Moniką, jeśli wam źle, bo ona wiele może! ;)”.

Marietta: „Moja córcia zdrowieje. Po 6 latach tułaczki po szpitalach- tułaczki bez sensu- wreszcie się uśmiecha. Nie wiem, co napisać, ale bardzo bym chciała ogłosić to całemu światu. Moniko, DZIĘKUJĘ![…]”

Janek: „Pani Moniko, mogę tylko dziękować. Od 4-ch miesięcy śpię. Wiele lat w plecy pod tym względem- teraz mogę normalnie zasnąć- bez środków nasennych. To chyba jednak dzięki Pani.  Jak wyrazić wdzięczność?[…]”

Mańka: „[…]Moniko, dzięki Tobie moje życie przybrało zupełnie nowy kierunek. Stało się coś, czego nie przewidziałam- wyzdrowiałam- i poznałam kogoś, kto jest teraz moim najbliższym człowiekiem. Nasza praca dała mi wiele do myślenia i dzięki temu zmieniłam moją codzienność. Twoje sesje zmieniły też moje patrzenie na świat i innych ludzi. Jestem bardzo wdzięczna- i z radością piszę tę rekomendację. Dziękuję za to, co dla mnie zrobiłaś- i za Twoją osobowość, która pokazywała mi drogę w bardzo trudnym czasie. […]”

Jerzy Marek:  „[…] Jestem mało ulegający ezoterycznym wpływom, ale prawda jest taka,  że sprzedałem dom, kiedy Monika włączyła swojego Quanteka dla mnie. Czekałem na to trzy lata- bez skutku. A teraz sprzedałem. Może to działa, może nie- ale dom sprzedałem praktycznie w parę dni po pierwszym telefonie do Moniki. Więc- dziękuję za pomoc w tej trudnej sprawie. […]”

Janusz: „[…] Zadzwoniłem do Pani Moniki, długo rozmawialiśmy. Po rozmowie (właściwie chciałem sesję kwantową)-  Pani Monika zaproponowała QUANTEC. Miałem opory, ale w końcu zamówiłem analizę i ruszył pierwszy program. I… po prostu czułem od razu wszystko inaczej. Nie wiem, jak to napisać, ale od tygodnia jest kompletnie inny świat. Nie wdając się w szczegóły- dziękuję, piszę tę opinię, żeby inni rozumieli, że czasem to, co wydaje się niezrozumiałe pomaga bardzo i od razu. Jestem zadziwiony. To fascynujące.[…]”

Ewa: „Moniko, znów mogę spać. Po prostu. Dzięki Tobie.”

Andrzej: „Trzy lata temu miałem umierać. Melduję, że żyję i mam się coraz lepiej. Pani Moniko, nie ma słów, które mógłbym tu użyć. Ludzie, nie traćcie nadziei. Cuda się dzieją. ”

Jadwiga: „Mam nowy kręgosłup. Widoczne w badaniach kręgozmyki po kilku miesiącach po prostu znikły… Mam 67 lat. Dziękuję.”

Staszek: „Jakiś miesiąc po sesji zniknął guz nerki. Po prostu ZNIKNĄŁ. Takie fakty.”

Emilia: „[…] Nie wiem, czy kiedykolwiek będę umiała podziękować. Dzięki Pani Monice ziarniszczak na jajniku po prostu zniknął. Po upływie miesiąca od sesji poszłam na biopsję i nie było śladu po nowotworze. Nie wiem, jak się odwdzięczyć, nie znam sposobu, by wyrazić to uczucie. Dziękuję[…]”

Jan: „Spotkałem się z Panią Moniką, kiedy już straciłem nadzieję. Nikt nie potrafił poradzić sobie nie tylko z diagnozą, ale i z pogarszającym się stanem mojego całego organizmu. Byłem coraz słabszy, borykałem się z zanikami czucia w różnych miejscach w ciele, przestałem chodzić, nie mogłem niczego chwycić. Nikt nie potrafił mi pomóc. Pani Monika po prostu zrobiła mi sesję kwantową. Dziś wróciłem do spacerów, jeżdżę na rowerze i wracam do żywych. Jestem wdzięczny…”

Zuzanna: „[…] W modelingu życie nie jest lekkie, musisz być piękna, zdrowa i mieć siłę. Przyszedł dla mnie taki moment, że myślałam już o końcu kariery. Dzięki Monice ona trwa i rozwija się, a ja się przestałam bać. Na twarzy widzę blask, ciało nie słabnie, widzę, że jeszcze kilka lat będę mogła pracować bez stresu. […]”

Paulina:” […] Po mastektomii zawalił mi się świat. Zostałam sama i przerażona. Po sesji kwantowej z Moniką wróciłam do życia. Mam piękną, nową pierś i niedawno spotkałam kogoś, kto budzi nadzieję na koniec samotności. Moniko, dziękuję!”

Stanisław: „Dziękuję za uratowanie firmy.”

Bartosz: „[…]Mój synek żyje. Chociaż było ciężko i wszyscy już położyli na nim krzyżyk. Dziękuję. Widzę, że codziennie więcej się uśmiecha, a ból minął (moje dziecko żyło z codziennym, wielkim bólem). Jesteśmy wdzięczni i uwierzyliśmy w cuda.[…]”

Agnieszka: „Dziękuję za spokojny rozwód, jestem szczęśliwa. Dzięki Pani wszystko przybrało inny wymiar, zmieniło bieg. Dziś jestem wolna od przemocowego związku. Wdzięczność to za mało.”

Tomasz: „[…] Ale przede wszystkim dzięki za powrót siły. Wróciłem do sportu na takim poziomie, jakiego oczekiwałem. To ma sens.[…]”

Piotr: „Uratowała Pani mojego psa- dziś po paraliżu nie ma śladu. Chodzimy na spacery i widzę codziennie tę śmiejącą się mordę. Polecam każdemu- dla siebie i przyjaciół.”

Ryszard: „Po wycięciu żołądka moja żona nie mogła wrócić do normalnego życia. To było 2 lata temu. Dziś praktycznie zapomniała o chorobie, przytyła i się przestała bać. Sesja z Panią zmieniła wszystko. Dziękujemy bardzo. Niech i inni skorzystają.”

Róża: „[…] Tak naprawdę, to dopiero po sesji zaczęłam znów odczuwać przyjemność z życia. Przez ok.5 lat nie chciało mi się żyć. Dzięki Monice wracam wreszcie do równowagi i jakiejś radości. To dużo znaczy.[…]”

Henryk: „Dziękuję za usunięcie guza z twarzy.  Po prostu zniknął po 2 tyg. Moja twarz wygląda jak kiedyś. ”

Kamil: „[…] Pani Moniko, zmieniła pani moje życie. A myślałem, że już mi nic nie pomoże. Teraz wszystko jest dobrze, idzie coraz lepiej, założyłem firmę i nikt mi nie gada głupot nad głową. […]”

Małgorzata i Stefan: „Nasza córeczka nie widziała od urodzenia- nikt nie wiedział dlaczego. Parę dni po spotkaniu z Moniką zaczęła odwracać główkę za światłem, jesteśmy pełni optymizmu, bo jest coraz lepiej. Po 4 miesiącach możemy powiedzieć, że nasze dziecko odzyskuje wzrok.”

Joanna: „Mój synek jest zdrowy. Dziękuję. Sprawiłaś jakiś cud.”

Piotr: „Schudłem 27 kilogramów. Wreszcie się nie obżeram, ćwiczę i czuję że żyję. Kwantowa sesja była punktem zwrotnym. Wróciła moja siła wola i uśmiech mojej żony.”

Beata: „[…] Pierwsza ciąża w wieku lat 42. Bałam się. Urodziłam wspaniałego, silnego, zdrowego synka. Moniko, dziękuję.[…]”

Anna: „Moje zdrowienie po strasznej chorobie było błyskawiczne. Monika zrobiła mi sesje kwantowe, nauczyła innego jedzenia, zmieniłam postrzeganie. To było coś.”

Paweł Marek: „Dzięki Monice mogę powiedzieć, że SM jest uleczalne. Monika, dokonałaś czegoś „niemożliwego”. Żyję, chodzę i jest coraz lepiej. Wiem, że niebawem całkiem zejdę z wózka. A- i wrócił mi całkowicie wzrok. Codziennie dalej spaceruję, mój pies jest bardzo zadowolony.”

Beata: „Guz na jajniku zniknął. Nie wiem, czy to QUANTEC- czy coś innego- ale go nie ma. To piszę.”

Share

QUANTEC, medycyna kwantowa, medycyna informacyjna, sesje kwantowe, medycyna ortomolekularna, modelowanie rzeczywistości, coaching duchowy, uzdrawianie, transformacja kwantowa