DMT- MOLEKUŁA DUSZY

Share

Gdzie jest dusza, co z naszą świadomością? Niektórzy twierdzą, że wszystkie odpowiedzi na tego rodzaju pytania kryją się w maleńkim gruczole, który nosimy wewnątrz mózgu- w szyszynce, a to za sprawą wytwarzanego przez nią „hormonu spirytualnego”- czyli DMT. To prawdopodobnie najpotężniejsza substancja zmieniająca świadomość, jaka znana jest człowiekowi. Jest oczywiście prawnie zakazana. Jednak wedle tych restrykcji wszyscy powinniśmy być aresztowani i siedzieć w więzieniach, skoro przecież wytwarzamy DMT w naszych mózgach. Nasza szyszynka produkuje dimetylotryptaminę. Ludzka przygoda z tą substancją zaczyna się w 49 dniu płodowym. Nasze tworzące się ciała pływają sobie w łonie matki już niecałe dwa miesiące i wówczas zaczyna się u nas wykształcać właśnie szyszynka i produkcja DMT. W ciągu całego życia produkujemy ją w głębokich stanach transu- a najwięcej- w momencie śmierci. Właściwie to kiedy nasza świadomość odchodzi ze zużytego ciała podczas procesu śmierci fizycznej, szyszynka uwalnia wielkie pokłady dimetylotryptaminy do naszego organizmu. Dlaczego gruczoł ten wytwarza takie ilości potężnej psychodelicznej substancji ? Proste: aby świadomość mogła zostać wręcz wypchnięta do przestrzeni astralnej i stamtąd dalej w kolejny etap podróży. Według niektórych badań i obserwacji, szyszynka jest fizyczną manifestacją pojawienia się ducha w ciele. Według wielu tradycji nie tylko indiańskich, ale także starożytnych wschodnich, sumeryjskich, egipskich – szyszynka symbolizowała trzecie oko- bramę międzywymiarową pomiędzy ciałem, a światami niefizycznymi. Według wielu starożytnych tradycji dokładnie 49 dni potrzebuje dusza, świadomość, zindywidualizowana forma energetyczna (lub jak kto chce to tam sobie nazwać), by wejść w ponownie w ciało między kolejnymi inkarnacjami. Tak to właśnie nauka (biologia, fizyka, psychologia i inne) zaczyna łączyć się nierozerwalnie z ezoteryką- i uznaje to coraz więcej naukowych autorytetów.
Zapraszamy na pasjonujący film.

Share

Dodaj komentarz